Jedna do drugiej po tłuczek posłała
Do moździerza; a tego nie wiedziała,
Iż Tłukiem zwano Onego sąsiada.
Patrzajcież, co tam była za biesiada;
Tłuk przyszedł i rzekł:
„Owom ja, moździerzu”.
Pani zad wypnie: „Wleźże tam, rycerzu!”
A ten dobywszy prędko z pluder tłuka,
Ugodzieł (chociaj tyłem)
w środek kruka.
Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników
Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy