Jedna do drugiej po tłuczek posłała
Do moździerza; a tego nie wiedziała,
Iż Tłukiem zwano Onego sąsiada.
Patrzajcież, co tam była za biesiada;
Tłuk przyszedł i rzekł:
„Owom ja, moździerzu”.
Pani zad wypnie: „Wleźże tam, rycerzu!”
A ten dobywszy prędko z pluder tłuka,
Ugodzieł (chociaj tyłem)
w środek kruka.
Emigranci za chlebem. Niezwykłe losy polskich górników we francuskich kopalniach
Trudno dzisiaj oszacować, ilu Ślązaków i Zagłębiaków wyjechało przed drugą wojną światową do pracy we Francji. Ich ciekawe historie warte są zachowania.