Thriller na weekend: „Celsjusz”. Chińskie drony niepokoją świat

fot: Monika Krężel

fot: Monika Krężel

Marc Elsberg, autor bestsellerowych thrillerów, tym razem zdecydował się na fascynujący i przerażający scenariusz przyszłości. Głównym tematem jego najnowszej książki jest klimat i to jaki ma wpływ na działania polityków i zwykłych mieszkańców wszystkich kontynentów. „Celsjusz” opowiada o dramatycznych wydarzeniach, których początkiem były wypuszczone w powietrze chińskie drony.

Pasażerowie samolotu Singapore Airlines lecącego do Tajpej widzą formację czarnych obiektów latających. Wyglądają jak potwory nad Morzem Południowochińskim, upiorne monstra w liczbie kilkunastu. Pasażerom wydaje się, że pędzą prosto na nich.

Świat wstrzymał oddech, bo w pierwszym momencie, nikt nie wiedział, co się dzieje. Może to UFO? A może Chiny zdecydowały się na atak na Tajwan i w ten sposób chiński rząd spełnia swoje prośby?

Zagadka szybko się rozwiązuje - to drony wypuszczone przez Chiny, które mają wylądować w Mombasie. Ani rząd Stanów Zjednoczonych, ani kanclerz Niemiec nie wiedzą, o co może chodzić. Amerykański prezydent rozważa nawet uruchomienie sił obrony. Chiński krok rozszyfrowuje Fay Oyetunde, klimatolożka przy ONZ. Ogłasza, że Chiny nie chcą zaatakować żadnego kraju, lecz zamierzają przejąć kontrolę nad klimatem na świecie. Program nazwano Wielki Parasol, udało się go utrzymać przed opinią publiczną w tajemnicy.

W tym samym czasie amerykański dziennikarz, zaproszony na konferencję u stóp Mount Everestu, wysłuchuje chińskich tłumaczeń, jak spowodowane przez człowieka globalne ocieplenie wpływa na ekstremalne zjawiska pogodowe, susze, pożary i powodzie. Jak brak odejścia od paliw kopalnych rujnuje klimat. Dlatego drony mają rozpylać w stratosferze aerozole siarczanowe, wapna i innych cząstek. Wszystko po to, by ratować świat.

Tuż po konferencji Pat otrzymuje zaskakującą wiadomość. Ktoś wysyła mu film nakręcony siedem lat wcześniej z tymi samymi dronami. Mężczyzna chce się spotkać z dziennikarzem, problem w tym, że mieszka w pobliżu Mombasy. Pat połyka haczyk i wyrusza do Afryki. Chce się dowiedzieć, kto nakręcił film i jak to możliwe, że siedem lat później Chiny wypuściły identyczne drony.

Ale pierwsze spotkanie dziennikarza z Tonym, właścicielem nagrania, byłym aktorem, kończy się tragicznie. Tony zostaje zastrzelony, Pat ucieka przed zabójcami.

Trudno rozstrzygnąć, kto jest głównym bohaterem – czy może klimatolożka Fay, czy dziennikarz Pat, a może jeszcze ktoś inny? W sumie nie ma to znaczenia, bo bohaterów jest tak wielu, że na początku książki autor podaje ściągę – kto jest kim. I czytając pierwsze rozdziały trudno z niej nie skorzystać.

„Celsjusz” oferuje szybkie tempo akcji, krótkie rozdziały, charakterystycznych bohaterów. Ten thriller klimatyczny, opowiadający o dramatycznych wydarzeniach, jest aktualny, niosący przesłanie - by jego scenariusz nigdy się nie spełnił.

Marc Elsberg, „Celsjusz”, Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2024, stron 560, przekład: Elżbieta Ptaszyńska-Sadowska

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.

Górniczy wydział szuka studentów sprzed 50 lat. Będzie wyjątkowe spotkanie

Wydział Górnictwa, Inżynierii Bezpieczeństwa i Automatyki Przemysłowej Politechniki Śląskiej zorganizuje spotkanie dla absolwentów sprzed pół wieku.

115 lat po pierwszym węglu. Piekarska biblioteka szuka zdjęć z kopalni Andaluzja

Miejska Biblioteka Publiczna w Piekarach Śląskich zaprasza mieszkańców do przekazywania fotografii związanych z kopalnią Andaluzja. Wystawa, planowana w Izbie Regionalnej w okolicach Barbórki, ma upamiętnić 115 lat od rozpoczęcia wydobycia w jednym z najważniejszych zakładów pracy w historii miasta.

Górnicze tradycje w nowej odsłonie. Premiera „Rybnickiego śpiewnika górniczego”

Tradycyjne pieśni górników z Rybnika i okolic ocalone od zapomnienia. Zostały zebrane w jednym śpiewniku.