TF Silesia sprzedaje walcownie

Towarzystwo Finansowe Silesia (TFS), spółka skarbu państwa, utworzona w 2000 r. do wspierania procesu restrukturyzacji hutnictwa, od ponad dwóch tygodni ma nowego prezesa - Wojciecha Bańkowskiego, który najwyraźniej zakasał rękawy i już wziął się do roboty. Zapadły pierwsze i to kluczowe decyzje - jeszcze w tym miesiącu wystawi na sprzedaż udziały WRA i aktywa WRJ – podał „Puls Biznesu”.

 
— Jeszcze w tym miesiącu ukaże się ogłoszenie o publicznym przetargu naszych udziałów w Walcowni Rur Andrzej (WRA) oraz aktywów związanych budową Walcowni Rur Jedność (WRJ) — mówi prezes Bańkowski.

Według informacji „Pulsu Biznesu””, ogłoszenia mogą ukazać się 20 sierpnia w kraju i za granicą. Kancelaria prawna, z którą współpracuje TFS, przygotowuje ich treść. Nieoficjalnie wiadomo, że pod młotek pójdzie około 70 proc. udziałów spółki WRA — producenta rur, w której pakiet 10 proc. udziałów ma Roman Karkosik, a 20 proc. należy do niemieckiego koncernu rurowego MaxAicher. Będą oni mieli zagwarantowane prawo pierwokupu. Wcześniej obaj mniejszościowi udziałowcy deklarowali chęć zwiększania pakietów.

Jednocześnie TFS zamierza zbyć aktywa związane z WRJ. Tutaj sprawa jest bardziej skomplikowana, bo w przetargu może pojawić się m.in. 40 proc. udziałów TFS w WRJ, dwie spółki operacyjne: Ferex i Walcownia Rur Silesia (WRS), związane z tą nieukończoną od prawie 30 lat inwestycją oraz wierzytelności, jakie TFS nabyła od banków kredytujących przedsięwzięcie. Żeby dopełnić obrazu — od kilku miesięcy w WRJ postępowanie upadłościowe prowadzi syndyk, który jesienią chce zbyć część majątku.

Plany nowego szefa TFS w tym tygodniu zaakceptował resort skarbu. A to oznacza, że sprawy nabiorą tempa. Inwestorzy będą mieć dwa miesiące na składanie ofert.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.

Dlaczego likwidacja kopalń tyle kosztuje? I co się wydarzyło w kopalni Śląsk?

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o akcji ratunkowej w kopalni Śląsk i kosztach likwidacji zakładów górniczych. Ale w 32 numerze „Trybuny Górniczej” z 14 sierpnia 1996 r. znalazło się i wiele innych interesujących tematów.

W tej górniczej spółce poniedziałek 17 sierpnia będzie dniem wolnym od pracy

W Spółce Restrukturyzacji Kopalń najbliższy poniedziałek będzie dniem wolnym od pracy.