Terminal LNG trafi do Gaz - Systemu

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) zapewnia, że terminal LNG w Świnoujściu, kluczowy dla dywersyfikacji dostaw gazu dla Polski, ruszy w 2014 r. Potentat jest 100-procentowym właścicielem spółki Polskie LNG, która ma realizować inwestycję. Ale już niedługo, bo rząd chce, aby strategiczna infrastruktura gazowa znajdowała się pod kontrolą państwa - napisał \"Puls Biznesu\".

Dlatego większościowe udziały w Polskim LNG mają trafić do w pełni państwowego Gaz-Systemu, który nie będzie prywatyzowany. W przyszłym tygodniu przedstawiciele ministerstwa skarbu spotkają się z PGNiG i Gaz-Systemem w tej sprawie.

— W ministerstwie rozpoczęliśmy już przygotowanie analiz, dotyczących tej transakcji. Chodzi o rozwiązanie, które uwzględni interesy obu spółek — mówi Krzysztof Żuk, wiceminister skarbu.

Jego zdaniem, także Baltic Pipe (podmorski gazociąg, który ma łączyć Polskę z Danią i dostarczać nam gaz ze skandynawskich złóż) powinien być pod kontrolą Gaz-Systemu.

Według Krzysztofa Żuka, jeżeli nie opóźni się wydanie decyzji środowiskowych, to w przyszłym roku może zostać wyłoniony wykonawca terminalu. W 2009 r. ma też ruszyć budowa gazoportu. Koszt jego realizacji oszacowano pierwotnie na 350-450 mln EUR.

Gaz-System jest gotowy przystąpić do spółki Polskie LNG.

— Znamy ten projekt od strony technicznej. Teraz przyjrzymy mu się od strony finansowej. Zakładamy, że finansowanie ma pochodzić z kredytów (zorganizuje je Polskie LNG). Jak będą zabezpieczone, tego jeszcze nie wiemy. O szczegółach będziemy dopiero rozmawiać — twierdzi Paweł Stańczak, wiceprezes Gaz Systemu.

Zapewnia, że proces przejmowania kontroli na Polskim LNG nie opóźni budowy.

— Będziemy robić wszystko, by nie przerywać prac. Nie przewidujemy też zmian w projekcie — mówi Paweł Stańczak.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.

Dlaczego likwidacja kopalń tyle kosztuje? I co się wydarzyło w kopalni Śląsk?

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o akcji ratunkowej w kopalni Śląsk i kosztach likwidacji zakładów górniczych. Ale w 32 numerze „Trybuny Górniczej” z 14 sierpnia 1996 r. znalazło się i wiele innych interesujących tematów.

W tej górniczej spółce poniedziałek 17 sierpnia będzie dniem wolnym od pracy

W Spółce Restrukturyzacji Kopalń najbliższy poniedziałek będzie dniem wolnym od pracy.

Górnicy z tej kopalni zepchnięci na margines i rozczarowani. „Czy uda się dotrwać do emerytury?”

LW Bogdanka ma coraz więcej trudności z konkurowaniem z dotowanym śląskim węglem