Górnictwo: Prace nad ujednoliceniem płac w Polskiej Grupie Górniczej zakończą się 1 lipca

fot: Kamil Staciwa/ARC

Od początku trwania akcji pomocowej na uruchomione przez Polską Grupę Górniczą konto bankowe wpłynęło już ponad 170 tys. złotych

fot: Kamil Staciwa/ARC

Jednolity system wynagradzania miał zostać wprowadzony wiosną. Póki co, ten termin został odsunięty w czasie i cały system ma zostać wprowadzony w połowie roku. Dzięki rozwiązaniu płace we wszystkich zakładach spółki mają być takie same.

Różne wynagrodzenia w kopalniach to efekt tego, że zakłady, które trafiły do Polskiej Grupy Górniczej, należały wcześniej do czterech różnych spółek. Od dawna mówiło się o konieczności ujednolicenia systemu płac, tak aby pracownicy na poszczególnych stanowiskach zarabiali tyle samo. Zabiegali o to zwłaszcza przedstawiciele związków zawodowych. Wraz z końcem minionego roku skończyły się prace nad opracowaniem zasad funkcjonowania nowego systemu. Miał on zostać wprowadzony wiosną, najczęściej mówiło się o 1 kwietnia, ale już wiadomo, że ta data nie zostanie dotrzymana.

– Z informacji, które płyną ze spółki wynika, że wprowadzenie nowego, ujednoliconego systemu wynagradzania będzie opóźnione, a wszystko ma ruszyć od 1 lipca br. Z tego, co wiadomo, spółka przygotowała mapę drogową wdrożenia i wprowadzenia nowego systemu. Natomiast jakiś czas temu dostaliśmy informację, że opóźnia się przygotowanie programu informatycznego, który ma obsługiwać funkcjonowanie systemu. Chodzi o przetworzenie i wyliczenie dużej liczby danych. Następnie w ramach sprawdzenia, czy wszystko funkcjonuje dobrze, trzeba będzie wydrukować kontrolnie pierwsze paski płacowe już w nowym rozliczeniu, zanim cały system wejdzie w życie. Kolejnym krokiem będzie wypowiedzenie wszystkich umów o pracę i zawarcie nowych, tak aby wszystko mogło ruszyć w połowie roku – wylicza Bogusław Hutek, przewodniczący Solidarności w PGG i przewodniczący całej górniczej „S”.

Związkowiec nie kryje jednak sceptycyzmu dotyczącego działań podjętych przez spółkę w związku z wprowadzeniem systemu.

– Bardzo chciałbym wierzyć, że cały system ruszy od 1 lipca, ale z każdym miesiącem jestem coraz bardziej sceptycznie nastawiony, czy to się uda. Trzeba powiedzieć wprost, że w tej kwestii zarząd nie za bardzo stanął na wysokości zadania. To już kolejne opóźnienie – najpierw mówiło się, że system ma zostać wprowadzony już w minionym roku, następnie ten termin został przesunięty na początek roku, ale i tej daty nie udało się dotrzymać. Boję się, że przez różne perturbacje może się to w ogóle nie udać. My ze swojej strony, jako Solidarność, będziemy jednak chcieli zrobić wszystko, aby to się udało. To przecież elementarna sprawa, żeby ludzie na tych samych stanowiskach w poszczególnych kopalniach zarabiali tyle samo. Poza tym brak ujednolicenia płac w kolejnych latach może stać się poważnym problemem w momencie, kiedy zaczną się alokacje pracowników z likwidowanych ruchów i kopalń – wskazuje Hutek.

Oprócz kwestii organizacyjnych wprowadzenie nowego, jednolitego systemu wynagradzania to także konieczność „dosypania” do funduszu wynagrodzeń spółki dodatkowej puli pieniędzy. Jak wskazywali przedstawiciele strony społecznej, żeby stworzyć jeden wspólny regulamin wynagradzania, w niektórych przypadkach wynagrodzenia trzeba będzie podnieść tak, żeby wyrównać płace na tych samych stanowiskach. To będzie oznaczało konieczność poniesienia przez pracodawcę dodatkowych kosztów związanych ze zmianą. Według różnych szacunków roczny koszt ujednolicenia wynagrodzeń może wynosić nie mniej niż 250 mln zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojskowy pkp cargo

Przewoźnik pracujący dla kopalń z zyskiem netto po 6 miesiącach 117,8 mln zł

Zysk netto Grupy PKP Cargo przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej po 6 miesiącach 2026 r. wyniósł 117,8 mln zł - podała spółka w środowym raporcie finansowym. W II kw. br. ten zysk wyniósł 163,6 mln zł.

Energetyczna przyszłość to wielomiliardowe inwestycje na terenach poprzemysłowych

W Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach zakończyła się kolejna edycja Energy Days. Było to wydarzenie poświęcone najważniejszym wyzwaniom, inwestycjom i technologiom kształtującym przyszłość sektora energii. Podczas konferencji Tauron poinformował o nowoczesnych projektach w czterech dotychczasowych lokalizacjach elektrowni konwencjonalnych. Chodzi o Jaworzno, Łagiszę, Łaziska Górne i Sierszę.

GZM: 5 października otwarcie ofert na 32 nowe pociągi

Na 5 października br. planowane jest otwarcie ofert we wspólnym przetargu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii i samorządu woj. śląskiego na dostawę 32 pociągów - poinformował w środę przewodniczący zarządu GZM Leszek Pietraszek. Zamawiający dostali do tego zamówienia ok. 650 mln zł dotacji z UE.

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.