Pokopalniane tereny stają przed drugą szansą, bo znajdują się blisko obszarów miejskich i sieci energetycznych

fot: Maciej Dorosiński

Wystawę można oglądać w Muzeum Śląskim, które powstało właśnie na terenie zlikwidowanego zakładu górniczego KWK Katowice

fot: Maciej Dorosiński

Analizą wpływu infrastruktury pogórniczej na rozwój regionów przechodzących transformację gospodarczą zajmują się naukowcy z Politechniki Śląskiej. Próbują odpowiedzieć na pytanie, czy infrastruktura pogórnicza tak naprawdę jest słabością i problemem, czy raczej szansą i możliwością dla naszych regionów.

Infrastruktura pogórnicza to przede wszystkim dziedzictwo materialne i przestrzenne zakładów górniczych, niesamowicie atrakcyjne działki, często w centrach miast, bo jak pokazywała historia rozwoju regionów górniczych, miasta budowały się wokół złóż węgla i kopalń. Jednak ich zagospodarowanie wymaga znacznych nakładów finansowych na rekultywację oraz usunięcie skażeń środowiskowych.

Potencjał i wyzwanie

- Także teraz, gdy kopalnie zostają zamykane, w samych centrach miast mamy bardzo atrakcyjne tereny z całym wyposażeniem, parkiem technologicznym, naziemnymi budynkami, infrastrukturą transportową, torami kolejowymi. Wszystko to może stanowić potencjał, ale także poważne wyzwanie ze względu na uwarunkowania techniczne i środowiskowe - podkreśla mgr inż. Konrad Kołodziej z Politechniki Śląskiej, który wykład na ten temat przedstawił podczas Tygodnia Energii Europejskiego Miasta Nauki.

Wraz z końcem działalności wydobywczej, regiony pogórnicze stoją przed wyzwaniem przekształcenia pozostałej infrastruktury w sposób, który wspiera ich przyszły rozwój. Trzeba jednak wziąć pod uwagę kwestie potencjalnych słabości, takich jak wysokie koszty utrzymania i adaptacji, a także zagrożenia ekologiczne, takie jak zasolenie wód gruntowych i skażenie gleb.

Setki lat historii

Liczby mówią same za siebie. Górnictwo w Polsce ma już kilkaset lat historii. Pod koniec lat 80. ubiegłego wieku wydobycie sięgało 200 mln ton rocznie. Obecnie wskaźniki są na poziomie około 48 mln ton, co jest porównywalne z poziomem z początku XX wieku.

Liczba polskich kopalń w najlepszych latach wynosiła ponad 70, jeśli chodzi o górnictwo węgla kamiennego, obecnie jest to około 20. Zatrudnienie spadło z 400 tysięcy osób do 75 tys. w 2023 r. Udział węgla w energetyce dawniej wynosił 90 proc., dziś szacuje się na około 70 proc. i nadal spada. Jeden górnik, według różnych szacunków, to od 1,35 do 4 pracowników w innych branżach. W naszym regionie mamy ponad 200 tysięcy pracowników zależnych od kopalń.

- To jest duże wyzwanie, żeby zapewnić im nowe miejsca pracy - podkreśla Konrad Kołodziej.

W Zagłębiu Wałbrzyskim populacja po zamknięciu infrastruktury górniczej zmalała o około 25 tysięcy osób w centrum i 10 tysięcy w strefie podmiejskiej w ciągu 20 lat od zamknięcia ostatniej kopalni. Bezrobocie sięgało tam nawet 40 proc. Podobne tendencje obserwowano także w innych europejskich regionach pogórniczych, gdzie PKB na mieszkańca było znacząco niższe niż w pozostałych częściach kraju.

Wykorzystać infrastrukturę

Scenariuszy rekultywacji terenów pokopalnianych, nowego ich przeznaczenia jest mnóstwo. Od zalesienia hałdy, stworzenia rezerwatu po ogród botaniczny, jak zrobili to Brytyjczycy. Od Strefy Kultury i pierwszej dzielnicy w Katowicach na terenie po kopalni Katowice, po Centrum Kultury w Wałbrzychu albo Centrum Kultury i Sztuki w Zollverein w Niemczech. Warto jednak zauważyć, że nie wszystkie projekty adaptacji zakończyły się sukcesem. W wielu miejscach, takich jak Bytom, napotkano trudności w pozyskaniu inwestorów i zagospodarowaniu terenów.

Są i bardziej spektakularne przemiany, w których odnalazł się na przykład przemysł spożywczy. We włoskiej Aoście w obiektach pogórniczych działa dojrzewalnia serów, a w Santa Brigida uprawia się grzyby. Niemcy pokazali, jak składować odpady w starych kopalniach, natomiast w Wielkiej Brytanii powstało podziemne laboratorium o wyjątkowych warunkach izolacji od promieniowania kosmicznego.

- Moim zdaniem sprawiedliwa transformacja jest kluczem do sukcesu. Jest to pojęcie, które odnosi się do procesu przechodzenia na gospodarkę niskoemisyjną, ale w sposób sprawiedliwy, zwłaszcza dla lokalnych społeczności, i obejmuje wspieranie pracowników w branżach objętych kryzysem, więc nie tylko w branży górniczej, ale we wszystkich branżach zależnych - uważa Konrad Kołodziej. - Jedyna ścieżka transformacji infrastruktury pogórniczej jest ścieżką gospodarczą, ponieważ ona pomoże zbudować więcej innowacyjnych firm w miejscach dawnych ośrodków górniczych, pozwoli zatrudnić bezrobotnych w sektorach nowoczesnych technologii.

Żeby to się stało, musimy jednak zadbać o to, żeby infrastruktura pogórnicza właśnie pomagała nam w tym celu gospodarczym, nie tylko swoim dużym potencjałem terytorialnym, ale też w rozwoju projektów polegających na zapewnieniu stabilnej energii dla regionu. Mamy i będziemy mieć szereg korzyści z wykorzystania kopalń, dzięki temu, że znajdują się one blisko obszarów miejskich czy źródeł sieci energetycznych. Sprawiedliwa transformacja regionów górniczych to jest coś, co nas bezwzględnie czeka. Trzeba ją przeprowadzić w sposób rzetelny, odpowiedzialny społecznie i taki, żeby nikt nie był poszkodowany. Należy infrastrukturę pogórniczą traktować jako duży atut w czasach zmian - podkreśla.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Minister infrastruktury rozmawia z szefem MAP o przyszłości Polregio

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak powiedział, że rozmawia z szefem MAP Wojciechem Balczunem o koncepcji rozwoju Polregio. Wskazał, że nie chodzi o to, kto ma nadzorować tę spółkę, tylko o plan na jej przyszłość. Zdaniem szefa Polregio ewentualna zmiana nadzoru mogłaby ułatwić zakup taboru.

PKP Cargo ma dwie umowy na przewozy dla górniczej spółki

PKP Cargo w restrukturyzacji zawarło dwie umowy na usługi przewozu koleją węgla kamiennego, mączki wapiennej i kamienia wapiennego dla PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna - podał w piątek przewoźnik.

Polscy przewoźnicy zdominowali drogowy transport towarów w UE

Przewoźnicy z Polski odpowiadają za ponad 20 proc. drogowego transportu towarów w krajach Unii Europejskiej – wynika z danych Eurostatu opublikowanych w piątek, 31 lipca 2026 r. Przewożą najwięcej w całej UE.

Polska idzie po suwerenność amunicyjną. PGZ podsumowuje pierwszy rok budowy trzech fabryk 155 mm

Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) zamknęła pierwszy rok realizacji strategicznego programu budowy trzech fabryk amunicji artyleryjskiej 155 mm. Przedstawiono postępy inwestycji w czterech spółkach domeny amunicyjnej oraz harmonogram osiągnięcia pełnej suwerenności produkcyjnej do końca 2028 roku.