Teren po koksowni „Concordia” zagraża środowisku

Concordia hagera zabrze tvs pl

fot: tvs.pl

Przy ul. Hagera w Zabrzu niszczeją zbiorniki z toksycznymi odpadami chemicznymi

fot: tvs.pl

Terenami po byłej koksowni „Concorda” zainteresowała się Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Katowicach. Jak dowiedział się portal nettg.pl za pośrednictwem Telewizji „Silesia”, wyniki kontroli wskazują na to, że mamy do czynienia ze środkami chemicznymi zagrażającymi środowisku.

- Na tym terenie znajdują się zbiorniki zawierające pozostałości po procesach produkcyjnych firmy, która wcześniej działała na tym terenie - wyjaśnia Sławomir Adamczyk z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Katowicach.

Miejsce po byłej koksowni powinien posprzątać właściciel firmy oraz Urząd Miejski w Zabrzu. Nikt nie chce jednak ponosić odpowiedzialności ani płacić za uporządkowanie wspomnianego terenu.

Zdaniem kontrolerów z RDOŚ zbiorniki ze środkami chemicznymi zagrażają środowisku. Ale bardziej niebezpieczne mogą być zabetonowane w glebie odpady po koksowni „Concordia”. W tej „toksycznej sprawie” głos zabrała Prokuratura Rejonowa w Zabrzu, która prowadzi postępowanie wyjaśniające. O tykającej bombie ekologicznej powiadomiono też władze miejskie.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od kopalni Max do Parku Tradycji

Historia kopalni Michał w Michałkowicach, dziś dzielnicy Siemianowic Śląskich, to opowieść o narodzinach przemysłowego miasta, dramatycznych wojennych losach i powojennej transformacji przestrzeni poprzemysłowej w miejsce pamięci i kultury.

Wojciech Balczun: Orlen nie prowadzi rozmów ws. zakupu rafinerii Schwedt

Orlen nie prowadzi obecnie negocjacji dotyczących zakupu rafinerii Schwedt ani objęcia udziałów w niemieckiej spółce PCK Schwedt - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w odpowiedzi na poselską interpelację.

Koniec rosyjskiego gazu szansą dla Polski. Rośnie znaczenie tranzytu

Znaczenie Polski jako kraju tranzytowego w handlu gazem ziemnym może wzrosnąć w najbliższych latach dzięki całkowitemu wycofaniu się UE z importu gazu z Rosji, przy utrzymującym się popycie na to paliwo – wskazali analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem.