Tendencje: spadają ceny ogniw fotogalwanicznych

fot: Krystian Krawczyk

Spadek stawek dyktowany jest w dużym stopniu przez Chiny, które stały się liderem w produkcji ogniw fotowoltaicznych

fot: Krystian Krawczyk

Polska raczkuje w produkcji energii elektrycznej ze słońca, ale to może się wkrótce zmienić. Niższe koszty technologii i nowa ustawa o energetyce odnawialnej mają otworzyć nasz rynek na inwestycje w ogniwa fotowoltaiczne.

Najbliższe lata mają należeć do energetyki słonecznej. Według danych Europejskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej, aż 66 proc. mocy zainstalowanej źródeł energii odnawialnych w 2011r. w Europie powstało w systemach fotowoltaicznych (na drugim miejscu znalazła energetyka wiatrowa - 30 proc.). Łączna moc zainstalowana w fotowoltaice w minionym roku wyniosła 21 GW, co stanowiło 47 proc. całkowitej mocy zainstalowanej.

To ogromny, wciąż jeszcze w niewielkim stopniu wykorzystywany potencjał. Biomasa i energetyka wodna są wykorzystywane w granicach 50-60 proc. ich potencjału, natomiast w przypadku energii słonecznej i bezpośredniego promieniowania słonecznego - możemy mówić o zaledwie ułamku procenta. Mimo, że energia słoneczna dostępna jest w zasadzie dla wszystkich.

- Dopiero ustawa o odnawialnych źródłach energii może spowodować, że na rynku pojawią się systemy fotowoltaiczne, ale te rozproszone, na domach, w gospodarstwach rolnych, w małych i średnich przedsiębiorstwach - wyjaśnia Grzegorz Wiśniewski, prezes Instytutu Energetyki Odnawialnej. - W związku z tym dachy w Polsce będą cieszyły się dużym powodzeniem, ich powierzchnia stanie się bardzo ważnym zasobem. Może być tak, jak w Niemczech, gdzie albo się dach wynajmuje, albo każdy się zastanawia, jaka część dachu będzie przeznaczona na system fotowoltaiczny, a jaka na kolektory słoneczne.

Prezes IEO podaje, że w Polsce mamy zaledwie 2 MW zainstalowane w fotowoltaice. Podczas gdy w innych krajach te moce liczy się w GW. Teraz jednak jest dobry moment, by zainwestować w ten sektor. Spadają ceny w energetyce słonecznej - zarówno kolektorów słonecznych, jak i systemów fotowoltaicznych.

- Już w ubiegłym roku zaobserwowaliśmy kilkuprocentowy spadek cen nominalnych kolektorów słonecznych, biorąc pod uwagę inflację, to jest on znaczący - informuje Grzegorz Wiśniewski. - Natomiast gwałtowny spadek cen obserwujemy w fotowoltaice.

Ten trend jest zauważalny na całym świecie. Spadek stawek dyktowany jest w dużym stopniu przez Chiny, które stały się liderem w produkcji ogniw fotowoltaicznych.

Co więcej, to właśnie fotowoltaika może być jedną z technologii, które w największym stopniu skorzystają na wprowadzeniu nowego systemu wsparcia dla OZE. Zgodnie z propozycjami resortu gospodarki, w tym przypadku ma nastąpić podwojenie wartości zielonych certyfikatów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grzegorz Lot, prezes spółki Tauron: Węgiel zostaje tak długo, jak będzie potrzebny

Grupa Tauron realizuje strategię transformacji regionów, w których dominuje dziś energetyka konwencjonalna. Chodzi o Łaziska Górne, Łagiszę, Sierszę i Jaworzno. Prezes spółki Grzegorz Lot podkreśla, że proces ten opiera się na trzech filarach: niezawodności dostaw energii, niskiej cenie oraz zeroemisyjności.

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.