Ten zabieg jest konieczny ze względu na ekonomię i prawidłową gospodarkę złożem

W kopalni Sośnica prowadzi się obecnie wydobycie dwiema ścianami. Obie uruchomiono w tym roku. Eksploatacja przebiega na razie bez zakłóceń. Górnicza rzeczywistość do łatwych jednak nie należy. W jednej ze ścian załoga będzie musiała poradzić sobie z „załamaniem”. Będzie to wyzwanie zarówno dla kadry inżynieryjnej, jak i szeregowych górników.

Gliwicka kopalnia z miesiąca na miesiąc radzi sobie coraz lepiej. Ubiegły rok zakończyła sporym sukcesem. Wydajność pracy liczona na jednego zatrudnionego kształtuje się na poziomie ok. 1 tys. t węgla. To najlepszy rezultat w Polskiej Grupie Górniczej. Sądząc po ostatnich wynikach, ambitną załogę stać na wiele więcej i pewnie niebawem to udowodni. Od 1 marca br. górnicy z Sośnicy fedrują dwoma bardzo wydajnymi ścianami. Pierwsza, h100a w pokładzie 405/1, rozpoczęła swój bieg z początkiem stycznia. Druga, tb103 w pokładzie 414/2, wybierana jest od niespełna miesiąca.

Względy ekonomiczne
Pokład 414/2 ma grubość od 1,5 do 1,9 m i zaliczany jest do IV kategorii zagrożenia metanowego. W ścianie tb103 zabudowano 130 nowych sekcji obudowy zmechanizowanej, w które zainwestowała kopalnia. Zostały one wyposażone w specjalne czujniki wskazujące prawidłowość rozparcia w ścianie. Wszystkie podawane przez nie wartości są śledzone w trybie on-line i wyświetlane na monitorach komputerów zarówno pod ziemią, jak i na powierzchni. Doskonale też zdaje tam egzamin kombajn Eickhoff SL-300, który po raz pierwszy zastosowano w gliwickim zakładzie górniczym.

- Nie jest to wbrew pozorom łatwa ściana, przez którą przechodzimy sobie beztrosko spacerkiem. Rozruch rozpoczęliśmy od klinowania kompleksu ścianowego dołem względem chodnika podścianowego. W marcu osiągniemy średni postęp rzędu od 70 do 80 m. To bardzo dobre wyniki. Załoga właśnie szykuje się do przejeżdżania załamania, bowiem chodniki przyścianowe wydrążone zostały z 26-stopniowym załamaniem. Było to konieczne ze względów ekonomicznych i ze względu na prawidłową gospodarkę złożem. W przeciwnym razie zostawilibyśmy na dole tysiące ton węgla – wyjaśnia Krzysztof Urbaniak, kierownik robót górniczych w kopalni Sośnica.

Przejeżdżanie załamania to spore wyzwanie zarówno dla kadry inżynierskiej, jak i szeregowych górników. Zabieg musi być tak przeprowadzony, aby nie zakłócić ciągłości wydobycia.

- Nie ma obaw, damy sobie radę. Eksploatację rozpoczęliśmy na jedną zmianę. Obecnie są już trzy. Wraz z kolegami Damianem Dąbkiem i Mariuszem Radomskim jesteśmy dobrze zaznajomieni z panującą na dole sytuacją. Młodsi górnicy mogą liczyć na wsparcie starszych, doświadczonych kolegów. Operację musimy przeprowadzić bezpiecznie – zapewnia Tomasz Zawierucha, trzeci z przodowych oddziału G1.

Czas na ząb
Pracami w ścianie tb103 kieruje sztygar oddziałowy Wojciech Wojasiński wraz ze sztygarami zmianowymi: Arturem Szendzielorzem, Andrzejem Ogazą i Sławomirem Tomkiewiczem. Nad wydobyciem czuwają wspólnie Krzysztof Urbaniak oraz Sebastian Stopa, szef Działu Górniczego.

Druga ze ścian, h100a w pokładzie 405/1, dała w lutym ponad 81 tys. t węgla energetycznego o bardzo dobrych parametrach jakościowych. Jej eksploatacji towarzyszyły wyjątkowo trudne warunki geologiczno-górnicze związane z dużym nachyleniem poprzecznym pokładu i miejscowymi wymyciami pokładu. Ze swoich obowiązków załoga pracującego tam oddziału G2 pod kierownictwem przodowych Huberta Pawia, Przemysława Horbowicza, Józefa Gryczyńskiego i Grzegorza Zaręby, wywiązała się wzorowo.

Podczas gdy oddziały wydobywcze zajęte są eksploatacją obydwu ścian, górnicy odpowiedzialni za prace przygotowawczo-likwidacyjne wykonują przedział transportowy w likwidowanej ścianie n113. Likwidowana jest ponadto ściana i103. Jeszcze w tym półroczu rozpocznie się zbrojenie ściany x104 w pokładzie 416. Będzie ona kolejnym sprawdzianem fachowości brygad eksploatacyjnych.

- Jest to ściana z „zębem”, który na planie widoczny jest jako charakterystyczne wycięcie. Ten ząb to filar ochronny dla autostrady. Nie chcemy, aby wpływy eksploatacji odbiły się szkodami na powierzchni. Po 500 m fedrowania będzie trzeba dołożyć kolejne sekcje. Może dla niektórych brzmi to tajemniczo, ale nasi inżynierowie wszystko zdążyli już dobrze zaplanować. I w tym przypadku staniemy na wysokości zadania – podsumowuje Sebastian Stopa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółdzielnia energetyczna Węglokoksu stawia na rozwój

Spółdzielnia Energetyczna Węglokoks Energia SE 1 wkracza w kolejny etap rozwoju, konsekwentnie zwiększając skalę wykorzystania odnawialnych źródeł energii oraz rozszerzając grono odbiorców korzystających z zielonej energii produkowanej lokalnie.

Sklep PGG z nową funkcją. Odstąpienie od umowy online bez dodatkowych formalności

Polska Grupa Górnicza wprowadziła nowe rozwiązanie w swoim sklepie internetowym. Klienci mogą teraz odstąpić od umowy bezpośrednio z poziomu Profilu Klienta, bez konieczności wypełniania dodatkowych formularzy i wysyłania pism.

1541878885 solitaire rury zat finska nord stream 2

Podejrzany o wysadzenie Nord Streamu zatrzymany w Chorwacji. Wcześniej polski sąd odmówił wydania go Niemcom

Jak informują niemieckie media Wołodymyra Żurawlowa, obywatela Ukrainy podejrzanego przez prokuraturę Niemiec o udział w wysadzeniu gazociągów Nord Stream, zatrzymano w Chorwacji podczas zdjęć do thrillera "Snake Island" inspirowanego tym zdarzeniem.

Budżet Obywatelski Katowic 2026. Mieszkańcy wybiorą spośród 214 projektów

Zakończyła się merytoryczna ocena projektów zgłoszonych do XIII edycji Budżetu Obywatelskiego w Katowicach. Pozytywnie zweryfikowano 214 z 268 propozycji, czyli blisko 80 proc. zgłoszonych zadań. Głosowanie mieszkańców odbędzie się od 10 do 23 września 2026 roku.