Ten, kto znalazł, płaci podatek od znaleźnego

1328033129 maciej grabowski 2 mf gov pl

fot: mf.gov.pl

Grabowski nie ma wątpliwości, że formuła podatku jest zgodna z konstytucją

fot: mf.gov.pl

Po wejściu w życie nowej ustawy o rzeczach znalezionych nie zmieni się zasada, że od znaleźnego, wynoszącego 1/10 wartości znalezionej rzeczy, trzeba zapłacić podatek - poinformował wiceminister finansów Maciej Grabowski w odpowiedzi na interpelację.

Na razie są gotowe założenia projektu tej ustawy - rząd przyjął je pod koniec marca br. Projekt samej ustawy przygotowuje Ministerstwo Sprawiedliwości.

- Według projektu założeń, podobnie jak obecnie znalazcy powinno przysługiwać roszczenie o znaleźne - poinformował Grabowski w odpowiedzi na interpelację posła Macieja Orzechowskiego.

Przypomniał, że znaleźne - wynoszące 1/10 wartości znalezionej rzeczy - jest przychodem, od którego znalazca musi zapłacić podatek. To samo dotyczy wynagrodzenia wypłacanego przez państwo za znalezienie rzeczy, która przechodzi na własność Skarbu Państwa.

- Przychody z tego tytułu podatnik wykazuje w zeznaniu podatkowym składanym za rok, w którym otrzymał znaleźne bądź wynagrodzenie, i od łącznej sumy dochodów uzyskanych w danym roku podatkowym oblicza podatek stosownie do obowiązującej skali podatkowej - wyjaśnił Grabowski.

Jednocześnie zapewnił, że znalazca nie płaci i nie będzie płacić podatku od wartości rzeczy znalezionej, jeżeli po upływie określonych terminów stanie się ona własnością znalazcy.

Obecnie znaleziona rzecz przechodzi na własność znalazcy po roku od wezwania właściciela do odbioru swojej rzeczy, a - jeśli nie można go wezwać - po dwóch latach od znalezienia rzeczy. Niektóre rzeczy nigdy nie przechodzą na własność znalazcy, tylko Skarbu Państwa - są to znalezione pieniądze, papiery wartościowe, kosztowności oraz rzeczy mające wartość naukową lub artystyczną. Projekt założeń nowej ustawy o rzeczach znalezionych zakłada, że po wejściu jej w życie więcej rzeczy przechodziłoby na własność znalazcy, a nie - jak dotychczas - na rzecz Skarbu Państwa. Natomiast, jeśli znaleziony byłby zabytek albo materiał archiwalny, zawsze - po nieodebraniu go przez właściciela - przeszedłby on na własność Skarbu Państwa. W tej sytuacji znalazca miałby prawo do nagrody.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalni już nie ma, dokumenty są nadal potrzebne. Gdzie ich szukać?

Do emerytury brakuje zaświadczenia o zarobkach z kilku lat. W domowej teczce jest świadectwo pracy, ale kopalnia od dawna nie fedruje, a w dawnym biurowcu mieści się inna firma. Telefon do kadr nie odpowiada. W takiej sytuacji najważniejsze staje się ustalenie, kto przejął dokumenty. Zamknięcie zakładu nie oznacza przecież, że przestają być potrzebne. Dla byłego pracownika właśnie teraz mogą mieć największe znaczenie.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 92 - Arkadiusz Sułek | Prezes Chrobry S.A. Jak wygląda przejście z przemysłu do zbrojeniówki?

Arkadiusz Sułek, prezes Chrobry S.A., był gościem studia netTG.pl. W rozmowie o nowym funduszu wspierającym obronność, zainteresowaniu ze strony firm, w tym śląskich przechodzących z przemysłu do zbrojeniówki oraz o wsparciu dla samorządów, między innymi na budowę schronów.

70-metrowy szyb likwidowanej kopalni zrównany z ziemią

Prawie 70-metrowy szyb dawnej kopalni Czechosłowackiej Armii (ČSA) w Karwinie przeszedł do historii. 

Ile stali zostało w ściance? Pomiar grubości rurociągów i zbiorników bez wyłączania instalacji

Rurociągi odwadniające, sprężonego powietrza, ciepłownicze i technologiczne, a także zbiorniki, tracą materiał od środka: przez korozję, erozję i ścieranie. Z zewnątrz rura może wyglądać na sprawną aż do dnia, w którym przecieknie. Pomiar grubości ścianki pozwala ocenić jej stan bez cięcia, bez demontażu i najczęściej bez zatrzymywania instalacji.