Ten klub, to moje życie

Grodecki zdzislaw jastrzebski wegiel

fot: ARC

Zdzisław Grodecki od 20 lat pracuje w Jastrzębskim Węglu

fot: ARC

Rozmowa ze Zdzisławem Grodeckim, prezesem Klubu Sportowego Jastrzębski Węgiel

15 maja został Pan powołany na funkcję prezesa Jastrzębskiego Węgla. Kibice, którzy od lat śledzą poczynania jastrzębskich siatkarzy, wiedzą, że nie jest Pan osobą przypadkową na tym stanowisku.

- W tym roku mija 20 lat mojej pracy w klubie. Rozpocząłem ją 28 sierpnia 1989 roku. Przez ten cały czas byłem na pierwszej linii frontu. Zaczynałem od funkcji drugiego trenera i szkolenia młodzieży, kiedy klub pierwszy raz awansował do I ligi. Pierwszym trenerem zostałem, gdy drużyna spadła do serii B I ligi w 1994 roku. W 1997 roku udało mi się wprowadzić zespół do elity polskiej siatkówki. Od tamtej pory nasz klub nieprzerwanie walczy o najwyższe cele w kraju i Europie. Ten klub, to moje życie. Nie wyobrażam sobie, że mógłbym pracować w innym.

Jest Pan człowiekiem, który problemy Jastrzębskiego Węgla zna od podszewki. Jakie zatem cele stawia przed sobą człowiek, który doskonale orientuje się w polskiej i światowej siatkówce?

- Nasz klub jest znaną marką w Polsce i Europie. Pragnę ten poziom utrzymać, doskonaląc dobre strony. Do tego są potrzebne pewne zmiany organizacyjne w klubie. Nie chcę przez to powiedzieć, że do tej pory było źle. W porównaniu z innymi polskimi klubami siatkarskimi jesteśmy zdecydowanie z przodu, ale musimy się rozwijać. Jastrzębski Węgiel to ma być firma, która będzie posiadać rozwinięte struktury: m.in. dział public relations, dział marketingu, dział logistyczny, dział handlowy. To są wyzwania na kilka najbliższych lat. Jeśli to wszystko będzie, to żadne zawirowania czy kryzys nie będą miały wpływu na naszą działalność.

A jeśli chodzi o cele sportowe klubu na najbliższy sezon?

- Budujemy zespół w oparciu o dotychczasowy skład, który w tym sezonie odniósł duży sukces. Zdajemy sobie sprawę z sytuacji gospodarczej i wiemy, że budżet na nadchodzący sezon będzie skromniejszy. Trener Roberto Santilli przyjął naszą ofertę prowadzenia drużyny w nowym sezonie. W Jastrzębskim Węglu zostają również Grzegorz Łomacz, Patryk Czarnowski, Paweł Rusek, Ben Hardy, Adam Nowik i Sebastian Pęcherz. Do drużyny dołączą Wojciech Sobala, Grzegorz Pająk, a także jeden z najzdolniejszych wychowanków naszego klubu – Damian Dobosz. Rozważamy możliwość włączenia do zespołu jeszcze jednego wychowanka. Opuszczają nas Prygiel, Jurkiewicz i Rafa. Klub ma opracowaną strategię do 2015 roku i wszystko, co się dzieje, jest z nią zgodne, dokonujemy tylko korekt antykryzysowych.

Czy kryzys, który dotknął Waszego głównego sponsora, przekłada się na działalność klubu?

- Kryzys dotyka każdego. Wprowadziliśmy program antykryzysowy, w ramach którego ograniczamy koszty i szukamy nowych źródeł finansowania. Pamiętamy, że klub nasz jest trwale związany ze środowiskiem górniczym i wierzymy, że nasza współpraca z JSW będzie trwała nadal. Robimy wszystko, aby z kryzysu wyjść wzmocnionym, mając na uwadze dobro klubu, jego pracowników oraz trenującą w nim młodzież. Uważamy, że kryzysem trzeba się dzielić i pracować ze zdwojoną siłą na poprawę sytuacji.

Czy w sytuacji, kiedy klub ma mniej pieniędzy, uda się w przyszłym sezonie walczyć o najwyższe cele w lidze?

- Trudno powiedzieć, co się będzie działo w lidze. Wiemy, że dwa najlepsze zespoły minionego sezonu będą miały wyższe budżety. Mogę powiedzieć tylko tyle, że zawsze chcemy mieć drużynę, która walczy o najwyższe cele w lidze.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.

Powstanie tablica upamiętniająca internowanych w Zabrzu-Zaborzu. „Zadbamy o pamięć osób, którym zawdzięczamy wolność"

Jak poinformowała śląsko-dąbrowska "Solidarność", przy bramie prowadzącej do Zakładu Karnego w Zabrzu umieszczona zostanie tablica upamiętniająca osoby internowane po wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981 roku. 

Fot glowne 2026 08 13 Nettg 00

Kopalnia Soli „Wieliczka” – jedna wycieczka, setki wrażeń!

Podróże czy edukacja? Połącz jedno i drugie, zabierz swoją klasę na szkolną wyprawę do Kopalni Soli „Wieliczka”. Zamiast lekcji aktywna nauka podczas zwiedzania. Wybierz trasę idealną do wieku uczniów i posiadanej przez nich wiedzy.

Małysz nadal przyciąga. Tysiące osób odwiedziło już centrum narciarstwa jego imienia

W ciągu miesiąca ponad 5 tysięcy osób odwiedziło Beskidzkie Centrum Narciarstwa im. Adama Małysza w Wiśle. Nowa atrakcja turystyczna przyciągnęła zarówno mieszkańców, jak i turystów z Polski oraz zagranicy. – Nazwisko Adama Małysza wciąż ma w sobie magię i nadal przyciąga ludzi - mówi Tadeusz Papierzyński, prezes spółki Baseny Wisła, która zarządza obiektem.