Technologia CCS: Przejściowo podroży energię, ale na przyszłość będzie niezastąpiona

Instalacja CCS schemat infografika ARC

fot: ARC

Schemat działania instalacji Carbon Capture and Storage

fot: ARC

Dwutlenek węgla jest jednym z winowajców ocieplenia klimatów. Tworzy wokół naszej planety nieprzepuszczalną warstwę, co w konsekwencji prowadzi do podwyższania temperatury na ziemi. Pozornie nieszkodliwy gaz towarzyszy procesom spalania, m.in. węgla i innych kopalin. Technologia jego wychwytywania i składowania jest znana od dawna i laboratoryjnie sprawdzona. W skali przemysłowej nieprędko znajdzie zastosowanie.

– Trzeba sprawdzić efektywność technologii CCS w powiązaniu z elektrownią. Biorąc pod uwagę czas realizacji inwestycji oraz konieczne przygotowania warunków prawnych i miejsc składowania CO2, zastosowanie tej technologii na skalę przemysłową będzie możliwe dopiero po 2015 roku. Żeby CO2 nie było emitowane do atmosfery, trzeba ten gaz wprowadzić do roztworu wody zawierającej określone związki chemiczne, a następnie sprężyć i w postaci skroplonej transportować do miejsca magazynowania, które musi znajdować się poniżej tysiąca metrów pod ziemią. Gdyby składowanie prowadzono zbyt płytko, to gaz mógłby zacząć się uwalniać z powrotem do atmosfery. Jego kontrola jest możliwa tylko wtedy, gdy jest w postaci cieczy. Najkrócej mówiąc, potrzebne są dwie aparatury – jedna do wychwytywania dwutlenku węgla z procesu spalania węgla, a druga do jego zatłaczania w miejscu składowania – tłumaczy dr Marek Ściążko, dyrektor Instytutu Chemicznej Przeróbki Węgla w Zabrzu.

Możliwości i koszty

Możliwości techniczne i geologiczne to tylko jedna strona technologii CCS. Istotne są koszty – zdaniem ekspertów – ogromne. Przemysłowe wdrożenie takich instalacji wiąże się z wybudowaniem kilkuset, a może nawet kilku tysięcy kilometrów rurociągów, adaptacji do magazynowania CO2 wyeksploatowanych złóż gazu, ropy czy podziemnych zbiorników solankowych. Potencjalne miejsca składowania trzeba wcześniej wyznaczyć, czyli rozpoznać i zbadać. Geolodzy twierdzą, że na terenie Polski możliwości bezpiecznego składowania CO2 są ograniczone. Takich struktur geologicznych (miejsc) w stosunku do potrzeb będzie niewiele: 12–20. Zastosowanie znanych obecnie technologii CCS obniży ogólną sprawność elektrowni, (do wyprodukowania tej samej ilości prądu potrzeba będzie więcej węgla). Koszt jednostkowy produkcji energii wzrośnie o ok. 20–30 proc. Czy zatem w Polsce opłaca się wprowadzanie technologii CCS?

Co najmniej dwie instalacje

– Nie można wszystkiego mierzyć w kategoriach prostego rachunku ekonomicznego. Gdybyśmy tak myśleli, to nie stosowano by katalizatorów, ponieważ to się nie opłacało dla przemysłu motoryzacyjnego. W okresie przejściowym zastosowanie technologii CCS niewątpliwie spowoduje podwyższenie cen energii. Gdyby Polska była pionierem w jej wprowadzaniu na skalę przemysłową, to konkurencyjność naszej energetyki i górnictwa spadnie. Jeżeli wychwytywanie i składowanie CO2 będzie stosowane na całym świecie, to poziom cen energii zmieni się globalnie i nikt już nie będzie pytał: czy to się opłaca? Musimy walczyć o nową jakość życia na Ziemi – podkreśla dr Marek Ściążko.

Waldemar Pawlak, wicepremier, minister gospodarki informował niedawno w Brukseli, że w Polsce prowadzone są przygotowania do uruchomienia co najmniej dwóch instalacji do wychwytywania i magazynowania CO2. Do Ministerstwa Gospodarki zgłoszono projekty obiektów demonstracyjnych CCS: blok 858 MW z usuwaniem dwutlenku węgla, w elektrowni Bełchatów oraz elektrownia poligeneracyjna z usuwaniem dwutlenku węgla będąca wspólną inicjatywą Zakładów Azotowych Kędzierzyn i Południowego Koncernu Energetycznego. Przygotowania do realizacji unijnych dyrektyw redukcji CO2 wielu naukowców komentuje sceptycznie.

– Technologie CCS, których skutków ekologicznych dla Ziemi nie da się dokładnie przewidzieć, to w przypadku Polski wydawanie nawet kilku miliardów złotych rocznie. Pogrąży to górnictwo węgla, bo przecież podniesie cenę energii opartej na węglu. Koszt CCS będzie nowym, może 30 procentowy podatkiem. Na rozpoznanie geologiczne, tego, co i tak już wiadomo, Ministerstwo Środowiska przeznaczyło około 30 mln złotych. Wszystko to dla zaspokojenia politycznie wywołanej potrzeby. W moim przekonaniu, nie ma racjonalnych powodów wychwytywania, zatłaczania CO2 i magazynowania, a przez to dewastowania struktur geologicznych.

Nie istnieją dowody na zmiany klimatu wywołane antropogeniczną emisją CO2, nie ma także dowodów geochemicznych na bezpieczne składowanie przez co najmniej kilkadziesiąt lat, poważnych ilości CO2. Nie chcę, aby moje dzieci miały do rozwiązania problem wycieków, nie chcę, by Polska była śmietnikiem Europy. Składując CO2 wcale nie pozbywamy się problemu – kumulujemy go – mówi prof. Mariusz-Orion Jędrysek, kierownik Zakładu Geologii Stosowanej Uniwersytetu Wrocławskiego (były wiceminister środowiska).
Prof. Jędrysek uważa, że składownie CO2 zaburzy równowagę geochemiczną, co w konsekwencji może spowodować jego emisję. Ponadto CCS może wyeliminować z użytku w Polsce poważne zasoby geotermalne.

Jakie skutki ekologiczne?

Nie ma miarodajnych analiz kosztów i korzyści dla gospodarki i społeczeństwa, wynikających z wdrożenia technologii CCS. Nie da się przewidzieć, jakie będą dla nich alternatywy. Prof. Janusz Janeczek, geolog, były rektor Uniwersytetu Śląskiego wskazuje, że Statoil stosuje już metodę zatłaczanie ciekłego CO2 odseparowanego z wydobywanego gazu ziemnego. Rocznie zatłacza milion ton CO2 na głębokość poniżej 800 m pod dnem Morza Północnego. Międzynarodowe koncerny energetyczne są zainteresowane rozwojem tej technologii. Vattenfall uruchomił w ubiegłym roku pilotażową elektrownię bezemisyjną w Schwarze Pumpe o mocy 30 MW.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zatrudnienie w sektorze górnictwa węgla kamiennego wczoraj i dziś

Polskie górnictwo węgla kamiennego przechodzi od 1990 roku jedną z najgłębszych transformacji rynku pracy w historii europejskiego przemysłu. Sektor, który na początku 1990 roku zatrudniał ponad 400 tysięcy osób i stanowił jeden z filarów gospodarki oraz tożsamości przemysłowej Górnego Śląska, dziś zatrudnia mniej niż 70 tysięcy pracowników tj. mniej osób niż liczy mieszkańców niejedno średniej wielkości polskie miasto.

Jest plan poprawy środowiska po Zakładach Chemicznych Tarnowskie Góry

Umieszczenie w specjalnym sarkofagu reszty niebezpiecznych odpadów, zabezpieczenie zanieczyszczonych gruntów i oczyszczanie wód - to główne elementy przedstawionego w poniedziałek planu poprawy środowiska na terenach po Zakładach Chemicznych Tarnowskie Góry.

Komisje za ustawą o wsparciu przedsiębiorstw energochłonnych bez poprawek

Senacka Komisja Budżetu i Finansów Publicznych oraz Komisja Gospodarki Narodowej i Innowacyjności zarekomendowały w poniedziałek przyjęcie bez poprawek ustawy o wsparciu przedsiębiorców sektorów energochłonnych z tytułu ponoszenia kosztów energii elektrycznej. 

Komisja bez poprawek do specustawy pomocowej dla poszkodowanych w Czystym Powietrzu

Senacka Komisja Klimatu i Środowiska zarekomendowała przyjęcie bez poprawek specustawy pomocowej dla poszkodowanych w programie “Czyste Powietrze“. Ustawa przewiduje możliwość zawieszenia spłaty należności, ich umarzania i dochodzenia roszczeń od oszustów przez fundusze ochrony środowiska.