Te regulacje mogą doprowadzić do likwidacji części kopalń

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

– Trzeba sobie uświadomić, że problemów, które powstały w sektorze paliwowo-energetycznym, niewidzialna ręka rynku nie rozwiąże – akcentuje Janusz Olszowski, prezes GIPH

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Janusz Olszowski, prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej wystosował list do premiera Donalda Tuska w sprawie trwającej procedury dotyczącej projektu rozporządzenia Ministra Klimatu i Środowiska w sprawie wymagań jakościowych dla paliw stałych.  GIPH jest cenioną ogólnopolską organizacją samorządu gospodarczego oraz organizacją pracodawców, reprezentującą szeroko rozumiany sektor górnictwa węglowego, w tym w szczególności wobec organów administracji publicznej - przez co niniejsze wystąpienie należy uznać za zasadne.

Oto treść tego ważnego dla polskiego górnictwa apelu:

W związku z trwającą procedurą legislacyjną dotyczącą projektu rozporządzenia Ministra Klimatu i Środowiska w sprawie wymagań jakościowych dla paliw stałych (Numer w wykazie prac legislacyjnych: 1159), Górnicza Izba Przemysłowo-Handlowa zwraca się do Pana Premiera z prośbą o interwencję w przedmiocie dostosowania wymogów dotyczących jakości węgla, znajdujących się w projekcie, do możliwości technicznych polskich producentów tego surowca. Ponadto, wnosimy o spowodowanie ponownego opracowania wpływu przedmiotowego rozporządzenia na konkurencyjność gospodarki i przedsiębiorczość, w tym w szczególności na funkcjonowanie polskich przedsiębiorców górniczych.

Zdaniem naszej organizacji, wdrożenie większości postanowień analizowanego projektu spowoduje poważne, negatywne konsekwencje, zarówno finansowe, jak i produkcyjne, dla wszystkich polskich producentów węgla opałowego. Projekt w proponowanym kształcie doprowadzi do poważnego ograniczenia w wykorzystaniu tego paliwa z polskich kopalń w gospodarstwach domowych. Równocześnie, projektowane regulacje nie przyczynią się do zmniejszenia zużycia węgla w gospodarstwach domowych, bowiem węgiel krajowy zostanie zastąpiony węglem z importu, pochodzącym przede wszystkim z kierunków wschodnich. W efekcie, wywoła to zwiększenie uzależnienia od importu węgla i wzrost jego cen, a w dalszej kolejności przełoży się na podniesienie poziomu ubóstwa energetycznego w kraju.

Parametry węgla eksploatowanego przez polskie spółki węglowe i kopalnie samodzielne nie spełniają większości wymogów określonych w projekcie rozporządzenia, mimo wykorzystania posiadanych technicznych możliwości dokonania ich zmiany w procesach przeróbczych.
W konsekwencji, wejście w życie proponowanych regulacji może doprowadzić do likwidacji niektórych kopalń lub ich części, wywołując negatywne skutki dla pracowników górnictwa i firm z nim współpracujących, a także regionów górniczych oraz ich mieszkańców.

Należy zauważyć, iż cel, jakim jest poprawa jakości powietrza, można osiągnąć nie tylko poprzez wdrożenie drastycznych kryteriów w zakresie parametrów jakościowych węgla w ramach projektowanego rozporządzenia, ale również poprzez odpowiedzialne podejście do procesu jego spalania z wykorzystaniem odpowiednich, wysokiej klasy kotłów węglowych. Chcielibyśmy podkreślić, że producenci węgla od wielu lat podejmują działania dostosowujące parametry jakościowe swoich produktów, mając na względzie zarówno poprawę jakości powietrza, jak i zabezpieczenie potrzeb grzewczych gospodarstw domowych.

Pragniemy nadmienić, że producenci węgla opracowali i skierowali do Ministerstwa Przemysłu oraz Ministerstwa Klimatu i Środowiska szczegółowe propozycje zmian zapisów rozporządzenia, które eliminują zagrożenia wynikające z projektowanych norm.

Ponadto, uważamy że błędnie dokonano oceny skutków regulacji, która nie uwzględnia ubytku przychodów producentów węgla, wynikającego ze znaczącego ograniczenia możliwości sprzedaży tego surowca na rynku krajowym. Koniecznym jest zatem rzetelne określenie wpływu ww. rozporządzenia na konkurencyjność gospodarki i przedsiębiorczość, w tym funkcjonowanie przedsiębiorców oraz na rodzinę, obywateli i gospodarstwa domowe.

Prezes GIPH

inż. mgr Janusz Olszowski

 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.

Książka na weekend: „Czterech zuchwałych”. O amerykańskich żołnierzach walczących w Europie

Brytyjski pisarz Alex Kershaw specjalizuje się w pisaniu, opartych na faktach, książek historycznych dotyczących drugiej wojny światowej. Na księgarskim rynku jest już jego najnowsza pozycja „Czterech zuchwałych”. To świetna opowieść o losach amerykańskich żołnierzy, którzy w czasie drugiej wojny światowej walczyli w północnej Afryce, Włoszech, Francji i w Niemczech.

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.