Te przepisy odblokują inwestycje wiatrowe

1594207919 1586256293 wiatraki

fot: WindEurope

Należąca do Grupy Kapitałowej PGE spółka PGE Energia Odnawialna jest obecnie największym producentem zielonej energii Polsce

fot: WindEurope

Do końca września projekt, długo oczekiwanej przez biznes związany z lądową energetyką wiatrową, nowelizacji ustawy odległościowej trafi do uzgodnień międzyresortowych, a potem do konsultacji publicznych. Jak zapewnia Przemysław Hofman, zastępca dyrektora departamentu gospodarki niskoemisyjnej w Ministerstwie Rozwoju, resort zdaje sobie sprawę z wagi problemu. Czy dzięki temu także w górniczych miastach pojawią się wiatraki produkujące energię? 

- Dopinamy projekt. Wiemy jak jest istotny. Pełen emocji dyskurs wobec energetyki wiatrowej, toczy się jedynie wtedy, gdy inwestycje są zlokalizowane niedaleko miejsc zamieszkania. Chcemy, by wszyscy mogli się wypowiedzieć. Wnioski weźmiemy pod uwagę przy formułowaniu ostatecznej wersji projektu nowelizacji. Wejście w życie tych przepisów planowane jest na początku 2021 r. To kompromis pomiędzy potrzebą zapewnienia czystej energii, a potrzebą zapewnienia poczucia bezpieczeństwa środowisk lokalnych – mówił Przemysław Hofman podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Obecne regulacje zahamowały proces budowy farm wiatrowych na lądzie. To przez istnienie w przepisach jednej dopuszczalnej odległości budowanego wiatraka od zabudowy mieszkalnej (wysokość urządzenia pomnożona przez 10).

- To powoduje, że duża część terenu kraju jest wyłączona z możliwości postawienia farmy wiatrowej. Obecnie stawiane farmy są budowane na podstawie przepisów przejściowych. To się niebawem skończy i będzie brak możliwości realizowania inwestycji wiatrowych. Także tam, gdzie gminy są gotowe takie inwestycje gościć – podkreślił Hofman.

Dodał, że projekt nowelizacji projekt zakłada uelastycznienie odległości. Obecny przepis będzie punktem wyjścia.

- Wprowadzamy możliwość, że gmina może przyjąć w planie zagospodarowania przestrzennego mniejszą odległość niż 10-krotność wysokości wiatraka. Chcemy wzmocnić i zabezpieczyć uelastycznienie minimalną odległością, która będzie wynosić 500 m. Ta sama odległość będzie obowiązywać przy nowych nieruchomościach planowanych w pobliżu istniejących farm wiatrowych – mówił Hofman.

Wyjaśnił, że w Europie o odległości decyduje procedura środowiskowa, m.in. pomiar hałasu. Są też minimalne odległości: 400-600 m, w niewielu przypadkach większe.

- Chcemy by społeczności lokalne nie poczuły się zagrożone. Wzmacniamy procedury konsultacji z mieszkańcami. Wprowadzamy dodatkowy rozdział o lokalizacji, gdzie określa się obowiązek konsultacji na bardzo wczesnym etapie procedury i obowiązkowe składy ze strony publicznej, by do mieszkańców dotarła precyzyjna informacja o inwestycji i jej skutkach. Druga rzecz to wprowadzenie obowiązku poddawania się przez elektrownie kontrolom prowadzonym przez Urząd Dozoru Techniczego raz na 4 lata – informował Hofman.

Lipska Agnieszka, partner Dentos, uznała projekt nowelizacji za spójny z tym co środowisko wiatrowe postulowało.

- Widzimy, że ministerstwo czuje potrzebę przeprowadzenia tej nowelizacji i uważają za pilną, bo ustawa odległościowa zahamowała rozwój energetyki wiatrowej w Polsce. Ta luka jest trudna dla nas wszystkich i utrudnia dotrzymanie efektów dekarbonizacji – mówiła Lipska.

Odbiór energii wiatrowej ma w społeczeństwie poparcie na poziomie 82 proc. Odbiór negatywny jest powodowany bliskością inwestycji od miejsca zamieszkania.

Katarzyna Szwed-Lipińska, dyrektor departamentu OZE w Urzędzie Regulacji Energetyki, podkreśliła, że założenia nowelizacji wydają się słuszne w konteście ochrony społeczeństw lokalnych: - Ale diabeł tkwi w szczegółach. Wszystko zależy od czasu trwania konsultacji, szybkości przyjęcia nowelizacji ustawy, bo przez jej brak wiele projektów jest zamrożonych. Energetyka wiatrowa na lądzie jest istotna, o ile chodzi o rozwój OZE. By mówić o sukcesie i wpływie na miks energetyczny to musi odbyć sprawnie i szybko – mówiła.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.