Górnictwo: CSRG zawsze jest gotowa do udziału w akcji ratowniczej

fot: Kajetan Berezowski

Grupa wysokościowa wyrusza na swoje kolejne ćwiczenia

fot: Kajetan Berezowski

Na prośbę Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego zamieszczamy jej stanowisko w sprawie kontrowersji wokół akcji ratunkowej po trzęsieniu ziemi w Turcji, do którego doszło 6 lutego. Oto jego treść:

Z przykrością i zarazem ze sporym zdziwieniem odbieramy docierające do nas informacje, dotyczące rzekomego braku zainteresowania oraz wsparcia ze strony Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego S.A. podczas akcji ratunkowej po tragicznym trzęsieniu ziemi, do którego doszło w Turcji 6 lutego 2023 roku.

Przypominamy, że CSRG S.A. działa m.in. w  ramach Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego i funkcjonuje w formule pogotowia 24/h, siedem dni w  tygodniu, zabezpieczając przede wszystkim zakłady wydobywcze w naszym kraju. Jednak jak pokazuje historia działalności CSRG S.A. zawodowi ratownicy górniczy zawsze byli, są i będą gotowi nieść pomoc wszędzie tam, gdzie będzie ona potrzebna, dostarczając świetnie wyszkolonych ludzi i wysokospecjalistyczny sprzęt.

Tak było m.in. podczas katastrofy budowlanej na terenie Międzynarodowych Targów Katowickich czy tragicznego w skutkach trzęsienia ziemi w Armenii, a także podczas akcji ratunkowej w kopalni złota w RPA, w  kopalni węgla kamiennego w Australii, po wybuchu metanu w kopalni węgla kamiennego w  Doniecku w Ukrainie, kilkukrotnie w kopalniach węgla kamiennego w USA i po tragicznym wydarzeniu w  kopalni węgla kamiennego w  czeskiej Stonavie.

Przypominamy, że w ramach Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego CSRG S.A. nie może sama decydować, gdzie i w jakim zakresie zostaną zadysponowane należące do Spółki zawodowe zastępy ratowników górniczych. O  tym decyduje główny koordynator, który ma do dyspozycji wszystkie służby wchodzące w skład systemu. Za każdym razem, gdy w grę wchodzi ewentualny udział naszych zawodowych ratowników w prowadzonej akcji ratowniczej, także poza granicami kraju, prowadzone są konsultacje, gdzie ze strony CSRG S.A. zawsze wyrażana jest gotowość do udziału w akcji ratowniczej wraz z propozycją zakresu tej pomocy, odnoszącego się do ludzi i sprzętu.

Z przykrością odnotowujemy fakt, że w przestrzeni publicznej pojawiają się insynuacje, dotyczące rzekomego braku zaangażowania ze strony CSRG S.A. w  akcji ratowniczej po trzęsieniu ziemi w lutym br. Są one nieuprawnione i  zarazem ogromnie krzywdzące dla naszych zawodowych ratowników górniczych, którzy niejednokrotnie udowodnili, że można na nich liczyć o każdej porze dnia i nocy, a swoją pracę traktują, jak misję, którą realizują z narażeniem własnego zdrowia i życia.

Tak jak dotychczas, również w przyszłości służby Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego S.A. będą działać według obowiązującego w Polsce systemu ratowniczego, przestrzegając wszystkich zasad prawnych i co istotne, nie starając się o  dodatkowy element poklasku.

Rzecznik Prasowy

Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego S.A.

Robert Wnorowski

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ile wyniesie wzrost PKB w 2026 roku? Prognoza PKO BP

Wzrost PKB w 2026 r. wyniesie 3,5 proc., a w 2027 r. spowolni do 2,8 proc. ze względu na spadek inwestycji po zakończeniu Krajowego Planu Obudowy - prognozują ekonomiści banku PKO BP.

20 nowych tramwajów do końca sierpnia na śląskich torach

Tramwaje Śląskie dostały 136 mln złotych z KPO. Pozwoli to na zakup 20 nowoczesnych wagonów. 

KGHM redukuje zasolenie wód odprowadzanych do Odry

Koncern KGHM Polska Miedź ograniczył ilość soli odprowadzanej w wodach kopalnianych do Odry i kontynuuje prace w tym zakresie. Prace nad budową instalacji odsalających są utrudnione przez zmiany poziomu mineralizacji wód - poinformował PAP rzecznik prasowy spółki Artur Newecki.

Niebezpieczne manewry na S1. Co skłania kierowców do zawracania przed tunelami?

Obejście Węgierskiej Górki na drodze ekspresowej S1 to jedna z najbardziej malowniczych tras w Polsce. Są tam imponujące estakady, mosty i tunele. I właśnie przed tunelami na tej trasie część kierowców „głupieje” – zawraca i jedzie pod prąd. Dlaczego tak się zachowują? - Znamy prawdopodobną przyczynę – informują w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.