Tauron zasypał prezentami podopiecznych katowickiego Domu Aniołów Stróżów

fot: Kajetan Berezowski

Za hojne dary wychowawcy i podopieczni złożyli serdeczne podziękowania pracownikom Grupy Tauron. Odebrał je rzecznik spółki Łukasz Zimnoch.

fot: Kajetan Berezowski

- Czy to Mikołaj się pospieszył i przywiózł nam prezenty? – pytały zdziwione dzieciaki.

- Nie, do Mikołaja trzeba jeszcze poczekać. A teraz wyjątkowe podarunki podesłał nam Tauron – tłumaczyła Monika Bajka, prezes Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom i Młodzieży Dom Aniołów Stróżów w Katowicach.

Wtorek, 24 września, był dla wychowanków Domu Aniołów Stróżów wyjątkowy. Niemal cały pokój zapełnił się prezentami. Papier, zeszyty, notatniki, pisaki i długopisy, piórniki, plecaki, książki, płyny do mycia, szampony i pieluchy. A wszystko to przez dwa miesiące zbierali pracownicy spółek Grupy Tauron, w tym Taurona Wydobycie. Zbiórka odbyła się pod hasłem "Pomagamy do kwadratu". Obyła się w ramach programu wolontariatu pracowniczego. 

Radości było co niemiara. Każdy mógł wybrać coś dla siebie. Z pluszaków najbardziej cieszyli się przedszkolacy.

- Ja wybrałam dla siebie plecak. Od razu wpadł nam w oko. Są też środki czyszczące, wiec skorzystam z nich podczas mojego dyżuru – powiedziała Natalia, uczennica podstawówki.

- Nasi pracownicy chętnie angażują się w akcje, w których mają szansę nieść pomoc innym. Często słyszymy, że ludzie pomogą, kiedy widzą konkretną potrzebę. Tak właśnie wygląda nasza współpraca z Domem Aniołów Stróżów. Otrzymujemy prośbę o konkretną pomoc i reagujemy, zachęcając do niej naszych pracowników – powiedział Filip Grzegorczyk, prezes zarządu Tauron Polska Energia.

- Wolontariat pracowniczy w Grupie Tauron aktywnie rozwijamy od ponad dwóch lat. W jego ramach stawiamy w głównej mierze na inicjatywy oddolne, które ulepszają życie otoczeniu, w jakim działają spółki grupy - dodaje Grzegorczyk.

Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom i Młodzieży "Dom Aniołów Stróżów" już od 25 lat opiekuje się dziećmi i ich rodzinami z Katowic i okolic. Obecnie we wszystkich trzech placówkach, w Katowicach Załężu, Sosnowcu - Juliuszu i Chorzowie - Batorym pomoc w codziennych problemach otrzymuje kilkaset dzieci, młodzieży i ich rodzin.

- Dysponujemy obecnie ośmioma świetlicami terapeutycznymi, klubami malucha, klubami rozwoju dzieci, a ponadto realizujemy programy uliczne i poradnię rodzinną. Opiekujemy się grupą blisko 130 dzieci w wieku od 2 do 18 lat. Nasi podopieczni codziennie uczestniczą w zajęciach odbywających się w świetlicach, klubach i na podwórkach dzielnic, gdzie mogą liczyć na wsparcie naszych wychowawców. Cieszymy się, że wśród naszych przyjaciół jest także Grupa Tauron, której pracownicy wsparli nas po raz kolejny. Z serca za tą pomoc dziękujemy – potwierdziła Monika Bajka.

Warto przypomnieć, że w sierpniu tego roku Tauron i Fundacja "Wielka radość na małych kółkach" przekazały 10 rowerów i cztery hulajnogi Domowi Aniołów Stróżów. Rowery pochodziły ze zbiórki, która była prowadzona była w zakładach Taurona w lipcu. Darowizna była częścią akcji "76 rowerów na 76. Tour de Pologne".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.