Tauron na giełdę zgodnie z planem

Tauron logo nowe

fot: ARC

W Tauronie związki grupy i zarząd chcą współpracować w sprawie warunków pracy, płacy i spraw socjalnych oraz akcjonariatu pracowniczego

fot: ARC

Grupa Tauron, producent i dystrybutor energii, powinna w kwietniu zakończyć prace nad prospektem emisyjnym.

— Termin debiutu spółki na giełdzie na przełomie maja i czerwca wydaje się niezagrożony — mówi Jan Bury, wiceminister skarbu.

W ofercie publicznej Tauron planuje podwyższyć kapitał o około 20 proc., pozyskując 3-4 mld zł. Dodatkowo skarb państwa zamierza sprzedać 20-25 proc. akcji.

Plany resortu skarbu zakładają, że skarb państwa utrzyma kontrolę korporacyjną nad Tauronem, chociaż może zejść poniżej progu 50 proc. w akcjonariacie.

Doradcami prywatyzacyjnymi spółki są Uni Credit CA IB Poland oraz UBS Limited

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem. 

Piknik na Szkale z historią w tle

Radzionków nie zapomina o swej przeszłości, o znanych ludziach i górnictwie, które przyczyniło się do jego rozwoju

Metropolie otwierają się na singli. Efekt wzrostu zdolności kredytowej

Z czerwcowych danych wynika, że wzrosła zdolność kredytowa singli i bezdzietnych par, w efekcie wyraźnie zwiększyła się liczba mieszkań dostępnych dla tych gospodarstw domowych, szczególnie w najdroższych metropoliach - wynika z raportu serwisów RynekPierwotny.pl i Rankomat.pl.

Restrukturyzacja górnictwa w Polsce. Archiwalne wywiady z prof. Markiem Szczepańskim zadziwiają aktualnością

„Żadne strategiczne decyzje związane z górnictwem nie zapadną przed wyborami, bo tak już u nas jest” – zapowiadał przed laty prof. Marek Szczepański. Wtedy miał rację. Czy tym razem będzie podobnie?