Tauron: Gaz zamiast węgla w elektrowniBlachownia\"

Tauron najpóźniej w styczniu zdecyduje o wyborze paliwa do planowanego bloku energetycznego w Blachowni - poinformował w środę Dariusz Lubera, prezes grupy.

- Na ukończeniu jest scenariusz gazowy dla bloku w Blachowni. Chcemy, by ocenił to także zewnętrzny ekspert. Chciałbym, żeby decyzja zapadła najpóźniej w styczniu - powiedział prezes Lubera na spotkaniu z dziennikarzami.

Tauron i KGHM analizują, czy w Elektrowni Blachownia nie postawić bloku energetycznego o mocy 800-900 MW opalanego gazem, a nie węglem, jak wcześniej planowano.

Z wcześniejszych informacji wynika, że przy założeniu wyboru gazu inwestycja mogłaby być zrealizowana w 2015-16 roku, a jej koszt może wynieść poniżej 4 mld zł.

Szacuje się, że dla bloku tej mocy roczne zużycie gazu wynosi ok. 1,3 mld m3.

Prezes Lubera poinformował, że do końca czerwca wybrany będzie wykonawca dla bloku w Jaworznie o mocu 800-910 MW.

- Jesteśmy inżynierem projektu, a dla poszczególnych obszarów wybierani są wykonawcy. Przy budowie elektrowni Łagisza zostało to przećwiczone, koszty są wtedy niższe o kilka procent - powiedział prezes.

Tauron finalizuje kupno spółki, planującej budowę farmy wiatrowej o mocy 80-100 MW. Inwestycja może być oddana do eksploatacji w 2013 roku.

Tauron zakłada, że do końca I kwartału 2012 roku będzie mieć uruchomionych 40 MW mocy wiatrowych.

W II kwartale 2011 roku Tauron zamierza sfinalizować przejęcie od Kompanii Węglowej kopalni "Bolesław Śmiały".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.