Tauron Dystrybucja zorganizował zajęcia eudkacyjne w książką dla najmłodszych w Siemianowicach Śląskich

fot: Witold Gałązka/ARC

Najmłodsi uczniowie spotkali się z ekipą energetyków Taurona w Siemianowicach Śl.

fot: Witold Gałązka/ARC

+18 Zobacz galerię

Galeria
(21 zdjęć)

"Mój sąsiad Adam ma niesamowitą pracę. Jeździ autem na sygnale, wspina się na słupy jak Spiderman, a nawet pomaga bocianom. W dodatku wie, skąd się bierze prąd i jak trafia do naszych domów!" - tak zaczyna się książeczka dla najmłodszych pt. "Mam przyjaciela energetyka", którą Tauron obdarował we wtorek, 25 marca, dzieci w Szkole Podstawowej nr 3 w Siemianowicach Śląskich. 

Uczniów zaproszono z tej okazji na zajęcia z udziałem elektromonterów Pogotowia Energetycznego Taurona i edukatorów. Dzieci dowiedziały się m.in. o codziennej pracy ekip energetyków, poznały ich narzędza pracy, zobaczyły wyposażenie specjalistycznego pojazdu. 

- Od 6 lat prowadzimy w szkołach zajęcia pod hasłem "Bezpieczniki Taurona", to nasza najważniejsza akcja edukacyjna, podczas której uczymy dzieci, jak bezpiecznie korzystać z prądu i urządzeń elektrycznych. Tym razem dołożyliśmy książkę. Przy jej pomocy chcemy pokazać dzieciom, że zawód energetyka bywa trudny i odpowiedzialny, wymaga niejednokrotnie pracy przez 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu - wyjaśnia Marcin Marzyński, kierownik biura komunikacji w spółce Tauron Dystrybucja - największej tego typu firmie w Polsce, która przesyła prąd do 5,6 mln klinetów.

W ilustrowanej barwnie książeczce Bolesława Ludwiczaka, wydanej przez Media Rodzina w serii "Mądra mysz" nie chodzi bynajmniej o reklamę firmy. Zaspokaja ona ciekawość najmłodszych na temat zjawisk związanych z energią elektryczną, uczy też bezpiecznych zachowań w obchodzeniu się z prądem.

Podobnie podczas zajęć w Siemianowicach: najmłodsi dowiedzieli się, kiedy i w jaki sposób wezwać na pomoc energetyków, czym jest prąd elektryczny i skąd się bierze w domach. Nie brakowało doświadczeń i eksperymentów. Sprzęt energetyków budził podziw nowoczesnością.

- Nie ukrywam, że kadra w firmie starzeje się i robimy wszystko, żeby zadbać o młodych ludzi, którzy będą chcieli wybrać zawód energetyka. Mamy porozumienia z kilkudziesięciu szkołami technicznymi, które wspieramy m.in. pracą naszych specjalistów na wykładach i zajęciach, organizacją praktyk i staży zawodowych, sprzętem dla pracowni szkolnych - objaśnia Marcin Marzyński.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.