Tatrzańskie jeziora rozmarzają - TPN ostrzega przed wchodzeniem na lód

fot: Krystian Krawczyk

Ministra klimatu w ramach licytacji WOŚP proponuje wycieczkę w swoich towarzystwie elektrycznym busów do Morskiego Oka. Ci co pokonywali tę drogę, zastanawiają się, czy będzie to możliwe jeszcze tej zimy

fot: Krystian Krawczyk

Wraz ze wzrostem temperatury w Tatrach zaczynają rozmarzać wysokogórskie jeziora. Na tafli lodowej Morskiego Oka pojawiła się już woda, lecz mimo to turyści wchodzą na lód. Tatrzański Park Narodowy (TPN) apeluje o rozwagę i poruszanie się wyłącznie po wyznaczonych szlakach.

- Apelujemy o niewchodzenie na tafle lodu. Jest odwilż, a prognozy na najbliższe dni wskazują na utrzymujące się temperatury powyżej zera. Przy większej grupie ludzi ryzyko załamania lodu znacząco wzrasta - ostrzega Tomasz Zając z TPN.

W środę temperatura nad Morskim Okiem wyniosła 6 stopni Celsjusza. Warunki pogodowe sprzyjają dalszemu topnieniu pokrywy lodowej, co stwarza bezpośrednie zagrożenie dla osób, które lekkomyślnie decydują się na wejście na lód. Mimo ostrzeżeń turyści wciąż wchodzą na rozmarzającą taflę.

- Każdego roku spotykamy turystów, którzy ignorują apele i wchodzą na lód, często dla zrobienia efektownego zdjęcia. Nie zdają sobie sprawy, że cienka tafla może się załamać w ułamku sekundy, prowadząc do tragicznych konsekwencji - powiedział Zając.

TPN informuje również o trudnych warunkach w wyższych partiach Tatr. W ciągu dnia prognozowane są dodatnie temperatury oraz przelotne opady deszczu i śniegu, co negatywnie wpływa na stabilność pokrywy śnieżnej. Na graniach i pod ścianami skalnymi utworzyły się nawisy śnieżne i depozyty ciężkiego, mokrego śniegu, które mogą być słabo związane ze starszymi warstwami.

Poruszanie się w wysokogórskim terenie wymaga doświadczenia, umiejętności oceny zagrożenia lawinowego oraz odpowiedniego wyposażenia, w tym raków, czekana, kasku i lawinowego ABC, to jest: detektor, sonda, łopatka. Na niżej położonych szlakach warunki również są wymagające - miejscami zalega śnieg, błoto pośniegowe oraz występują oblodzenia, zwłaszcza rano i w zacienionych miejscach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.

Jakie zostały ślady po postindustrialnych zabytkach Bytomia?

Przełom XX i XXI wieku to ogromne zmiany w Bytomiu związane z transformacją gospodarczą. Wiele zakładów przemysłowych, jak: kopalnie, huty, elektrociepłownie oraz inne zakłady produkcyjne zostało zlikwidowanych. Część obiektów bezpowrotnie wyburzono, jednak spora część została zachowana,  jak: EC Szombierki, szyb Krystyna czy budynki po dawnych zakładach Orzeł Biały oraz kopalniach Rozbark i Bolko. 

Bytomskie perełki postindustrialu na znaczkach pocztowych

Elektrociepłownia Szombierki – jeden z najbardziej charakterystycznych zabytków przemysłowych Górnego Śląska oraz wizerunek najstarszej, nieprzerwanie czynnej bytomskiej kolei wąskotorowej, trafiły na znaczki i pocztówki. Można je już zakupić w sklepie internetowym Poczty Polskiej.