Tatry z rekordową liczbą turystów

fot: Krystian Krawczyk

Wielką popularnością wśród turystów cieszy się wyprawa na Kasprowy Wierch

fot: Krystian Krawczyk

Tatry biją rekordy popularności wśród turystów; tylko do końca lipca Tatrzański Park Narodowy odwiedziło ponad 2,6 mln osób, a najchętniej odwiedzane były Morskie Oko i Kasprowy Wierch - wynika ze statystyk prowadzonych przez TPN.

Od początku roku do końca lipca na tatrzańskie szlaki weszło 2 mln 622,5 tys. turystów. W analogicznym okresie ubiegłego roku polskie Tatry odwiedziło 2 mln 433 tys. osób, a w 2022 roku niemal 2,5 mln.

Jak wynika ze statystyk TPN, tylko w lipcu b.r. najwyższe polskie góry odwiedziło niemal 833 tys. gości, a w czerwcu - niemal 470 tys.

Największą popularnością cieszy się niezmiennie szlak do Morskiego Oka, którym od stycznia do końca lipca wędrowało ponad 375 tys. osób. Wielką popularnością wśród turystów cieszy się też kolejka linowa na Kasprowy Wierch, która do końca lipca na szczyt przewiozła ponad 333,5 tys. turystów. Trzecia pod względem popularności jest Dolina Kościeliska, którą spacerowało w tym czasie niemal 300 tys. osób, z czego tylko w lipcu ponad 82 tys. - wynika ze statystyk TPN.

Jak powiedział PAP przewodnik i edukator TPN Tomasz Zając, liczba turystów w Tatach jest stale monitorowana i o ile odwiedzający te góry poruszają się po wyznaczonych szlakach i stosują się do przepisów parku narodowego, to nie ma znaczącego negatywnego oddziaływania na chronione środowisko.

Jak co roku w wakacje w Tatry przybywa największa liczba turystów, a kumulacja ruchu następuje w połowie sierpnia. W tym roku w wakacje dominuje słoneczna pogoda, zachęcająca do górskich wędrówek, i mamy już podsumowanie połowy wakacji.

- Analizując te statystyki przychodzi pewna refleksja, czy aby w Tatrach turystów nie jest za dużo. Otóż, jeżeli chodzi o przyrodę, to jeżeli każdy z turystów stosowałby się do zasad panujących w parku narodowym, to szkoda dla przyrody byłaby niewielkie. Wiemy jednak, że z kulturą turystyczną różnie bywa - przekazał PAP Tomasz Zając.

Jak wylicza przyrodnik, nadal niektórzy turyści pozostawiają śmieci przy szlakach, dewastują szlaki, pisząc na skałach, czy łamią przepisy, wchodząc do górskich stawów czy potoków.

- Zdarzają się też przypadki wchodzenia poza wyznaczone szlaki, co może być niebezpieczne dla przyrody. Główny ruch turystyczny jednak przebiega wzdłuż wyznaczonych szlaków i wtedy wpływ negatywny na przyrodę jest niewielki - podkreślił w rozmowie z PAP Tomasz Zając.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grzegorz Wrona: Odpowiedzialna transformacja wymaga aktywnego właściciela

Transformacja polskiego górnictwa nie jest procesem, który rozpoczął się dziś. Kierunek zmian został wyznaczony już kilka lat temu wraz z podpisaniem w 2021 roku Umowy Społecznej dotyczącej transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego. Dokument ten określił harmonogram funkcjonowania poszczególnych kopalń do 2049 roku i stworzył podstawy do prowadzenia zmian w sposób przewidywalny zarówno dla pracowników, jak i całej gospodarki - podkreśla Grzegorz Wrona, wiceminister aktywów państwowych.

Wielki finał „Ekoprzedszkolaka 2026”. 75 przedszkoli z dotacjami na zielone przestrzenie

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) w Katowicach podsumował pierwszą, pilotażową edycję konkursu „Ekoprzedszkolak”. Do projektu zgłosiło się 141 placówek, a dofinansowanie otrzymało 75 przedszkoli samorządowych z całego województwa śląskiego.

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Samorządy pięciu województw i największych miast wspólnie domagają się gwarancji unijnego wsparcia po 2027 r.

Przedstawiciele regionów przejściowych i warszawskiego stołecznego – województw mazowieckiego, dolnośląskiego, pomorskiego, śląskiego i wielkopolskiego oraz Warszawy, Gdańska, Katowic, Poznania i Wrocławia – przyjęli wspólne stanowisko w sprawie przyszłych zasad finansowania polityki spójności UE. Samorządy chcą, by w perspektywie 2028–2034 nie zabrakło adekwatnych środków dla regionów, które statystycznie „awansują”, ale wciąż mają duże potrzeby inwestycyjne.