Tarnowskie Góry: bomba jeszcze tyka, bo...

Banknoty 100zet

fot: ARC

Cena nominalna akcji: 2 złote

fot: ARC

Hałda odpadów pozostałych po działalności Zakładów Chemicznych w Tarnowskich Górach, zwana w mediach, nie bez przyczyny, bombą ekologiczną jest likwidowana od 16 lat. W tym czasie przeznaczono na to 60 mln zł - poinformowała 11 października Gabriela Lenartowicz, prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Prace blokowane są przez wygórowane żądania właścicieli gruntów, na których zalega jeszcze 300 tys. ton trujących odpadów.

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach poinformował, że dotychczas udało się zlikwidować 72 tys. m sześc. toksycznych odpadów, czyli 60 proc. wszystkich trucizn znajdujących się na składowisku po zlikwidowanej fabryce chemicznej.

Likwidacja ekologicznej bomby z opóźnionym zapłonem prowadzona jest etapami. Zakończony niedawno kosztował 10 mln zł. Prace finansowano ze środków Narodowego i Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

- Pieniędzy na pewno na ten cel nie zabraknie - mówiła Gabriela Lenartowicz, prezes WFOŚiGW, na spotkaniu z władzami samorządowymi i parlamentarzystami w Tarnowskich Górach. - Fundusz deklarował sfinansowanie tego przedsięwzięcia. Tak będzie i teraz, pod warunkiem jednak rozwiązania kwestii właścicielskich terenów, których część jest we władaniu osób prywatnych, uniemożliwiając tym samym wykorzystanie publicznych pieniędzy na dokończenie inwestycji...

Tymczasem osoby te żądają za swoje działki niebotycznych pieniędzy, czasem 100-krotnie przekraczających wartość gruntów w dniu ich kupna.

Wciąż jednak istnieje niebezpieczeństwo skażenia znajdującego się na tym terenie, największego w regionie zbiornika wód podziemnych. Anna Wrześniak, wojewódzki inspektor ochrony środowiska, poinformowała w Tarnowskich Górach, że na zwałach jest jeszcze ok. 400 tys. niebezpiecznych środków. Trzy czwarte tych toksycznych odpadów znajduje się na gruntach będących własnością prywatną. Odpady zagrażają zbiornikowi wód podziemnych "330 Gliwice" będących rezerwuarem wody pitnej dla mieszkańców aglomeracji śląskiej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.