Taniejąca ropa bije w rosyjskich nafciarzy
We wtorek na światowych giełdach po raz pierwszy od trzech miesięcy za baryłkę ropy naftowej trzeba było zapłacić poniżej 120 dol. - o jedną czwartą mniej niż miesiąc temu. Gwałtowny spadek cen ropy wywołał nerwową reakcję na giełdach w Moskwie. Indeks giełdy MMWB, na której rozlicza się w rublach, spadł do poziomu najniższego od października 2006 r. Indeks giełdy RTS, na której prowadzi się rozliczenia w dolarach, spadł do 1812 punktów - najniższego poziomu od maja zeszłego roku. A rosyjscy analitycy uważają, że faktycznie jest jeszcze gorzej.
- Jeśli nominowany w dolarach indeks RTS przeliczyć na ruble, to okaże się, że obecnie jest on na poziomie lutego 2006 r. Rynek cofnął się o dwa lata - powiedział Władimir Potapow z firmy brokerskiej Trojka Diałog, cytowany przez dziennik \"Kommiersant\".
Rosyjskie giełdy pociągnęły w dół gwałtowne przeceny akcji gigantów paliwowych, których kursy spadają wraz z obniżkami cen ropy naftowej. Kurs akcji Gazprom Nieft, naftowej spółki koncernu gazowego, spadł we wtorek na RTS o 6,7 proc., a notowania Rosnieftu - największego koncernu naftowego Rosji - obniżyły się o 6,5 proc.