Takie miejsca są tylko na Śląsku

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Czteroosobowy skład ze Szczecinka będzie można zobaczyć na żywo w najbliższą sobotę w klubie Underground w Tychach, gdzie supportować będą legendę polskiego metalu – zespół Decapitated

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Niedziela, pochmurne południe. Na końcu ciemnego korytarza, prowadzącego do szatni łańcuszkowej niedziałającej już kopalni Mysłowice, pojawiają się światła, widać dym, unosi się kurz, dudnią bębny, potężnie ryczą gitary elektryczne.

Pod wiszącymi hakami i łańcuchami metalowy zespół Materia ze Szczecinka, otoczony uzbrojoną w kamery ekipą z katowickiej firmy Creartive, realizował w niedzielę, 22 września, swój najnowszy wideoklip do utworu pt. "B17". Trybuna Górnicza miała okazję przyglądać się pracy na planie.

Plan zdjęciowyw Mysłowicach nie był jedynym powodem, dla którego chłopaki z Materii przybyły na Śląsk. Dzień wcześniej w klubie Tiger Riders w Chorzowie muzycy grali koncert jako headliner po zespołach Ludwik i Decay.

- Graliśmy na Śląsku już wiele razy, ale wczoraj był to chyba nasz najlepszy koncert tutaj. W ogóle na Śląsku czujemy się jak w domu. Są tu wspaniali ludzie, których zawsze jest sporo na koncertach - przyznał Michał "Mihu" Piesiak, wokalista i basista Materii.

Dlaczego planem dla klipu została kopalnia?

- To już koncepcja Marcina Rzeźniczka, kierownika produkcji, i Michała Pałusznego, który jest reżyserem i autorem scenariusza. Wysłaliśmy numer i daliśmy chłopakom wolną rękę - tłumaczy "Mihu".

- Szukaliśmy interesującego, ale nie nowego wnętrza. Przestrzeń sama w sobie też miała opowiadać pewną historię. Takie miejsca niestety popadają w ruinę i dlatego też warto je uwieczniać. Poza tym takie obiekty są tylko na Śląsku - wyjaśnia Marcin Rzeźniczek.

Obrazy nagrane w szatni w Mysłowicach to jeden z elementów klipu. Oprócz nich pojawią się też sceny z aktorami.

- Teledysk opiera się na kontrowersyjnych obrazach, które wprawiają widza w konsternację. Przedstawiamy wynaturzony świat dotknięty rakiem, chorobą, która codziennie nas pochłania. Chcemy pokazać swoistą pułapkę, w której się znajdujemy, brutalną, chorą, kontrolowaną rzeczywistość - dodaje kierownik produkcji.

B17. No właśnie... Zespół Materia dowodzi, że muzyka i teksty mogą - wbrew temu, do czego przyzwyczaja nas telewizyjny pop - mówić o tematach innych niż nieszczęśliwa miłość czy też o tym, że "ona tańczy dla mnie". "Mihu" zdradza nam więc, co oznacza tytuł kawałka i co było inspiracją dla jego powstania.

- Polecam wszystkim dokument dostępny w Youtube, pt. "Świat bez raka". Opowiada on o diecie z udziałem witaminy B17, którą niektórzy uważają za zapomniane lekarstwo na raka. To taki temat trochę z pogranicza teorii spiskowych. W filmie jest mowa o tym, że witamina ta zostaje usuwana z żywności przetwarzanej, ale i o tym, że jest sporo dowodów na jej skuteczność... To była nasza inspiracja - stwierdza "Mihu".

Zespół Materia powstał w 2007 r. Szerszej publiczności dał się poznać podczas występu w programie Must Be The Music, w którym zajął II miejsce. Publiczności metalowej Materia znana jest jednak od dawna. Na swoim koncie ma występy przed takimi gwiazdami, jak Metallica, Slayer, Megadeth, Anthrax czy Dog Eat Dog. W tym roku otwierali również Metalfest w Jaworznie, który jest największą imprezą metalową w Polsce.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kryminał na weekend: „Zbrodnia w raju”. Historia porwania dziecka na Lazurowym Wybrzeżu

Popularny francuski pisarz Guillaume Musso tym razem zabiera czytelników w podróż po Lazurowym Wybrzeżu w latach 20. ubiegłego wieku. Narrację w kryminale prowadzi tak, jak robiła to Agatha Christie. Główny bohater skrupulatnie przesłuchuje podejrzanych i kieruje nas do zaskakującego finału.

Jubileuszowy Festiwal Orkiestr Dętych. I znów pięknie nam zagrały!

W sobotę 22 sierpnia w parku im. Augustyna Kozioła w Rudzie Śląskiej odbył się 25. już Festiwal Orkiestr Dętych. Jak zwykle miłośnicy orkiestr mogli liczyć na świetną zabawę, wysłuchali, oprócz tradycyjnych śląskich melodii, światowe przeboje muzyki rozrywkowej. 

Uczcili rocznicę strajku w Fazosie i opiekuna Solidarności

Z okazji 36. rocznicy strajku w Fabryce Zmechanizowanych Obudów Ścianowych Fazos w Tarnowskich Górach  w kościele pw. Piotra i Pawła odbyła się uroczysta msza święta. Pod tablicami poświęconymi strajkującym i Solidarności złożono kwiaty. W zbiegu ulic Opolskiej, Cebuli i Królika odsłonięto tablicę z nazwą skweru. Od teraz nosi on oficjalnie imię ks. Zygmunta Trochy, proboszcza parafii Piotra i Pawła w latach 1976-2006, który duszpasterską opieką objął „Solidarność”.

FAZOS - to tutaj rozpoczął się pierwszy na Śląsku strajk solidarnościowy z Wybrzeżem. Dzisiaj kolejna rocznica

21 sierpnia 1980 r. w Fabryce Zmechanizowanych Obudów Ścianowych Fazos w Tarnowskich Górach wybuchł strajk. Był to pierwszy dobrze zorganizowany protest w województwie katowickim, którego uczestnicy odwołali się do doświadczeń rozpoczętego tydzień wcześniej strajku w Stoczni im. Lenina w Gdańsku.