Tak mało energii UE dawno nie konsumowała

fot: Krystian Krawczyk

W trzynastu państwach Unii 70 proc. i więcej produkcji energii pochodziło z jednego typu paliwa

fot: Krystian Krawczyk

Konsumpcja energii w UE między 2006 a 2013 rokiem spadła o 9,1 proc.; w Polsce w tym samym czasie wzrosła o 1,3 proc. - podał w poniedziałek Eurostat. Zależność UE od importu energii utrzymała się na poziomie 53 proc., w przypadku Polski wyniosła 25,8 proc.

Urząd statystyczny Unii Europejskiej zauważył w swoim komunikacie, że konsumpcja energii w UE spadła do poziomu z początku lat 90. XX w. O ile w 1990 r. zużycie energii brutto w UE wynosiło 1 667 mln ton oleju ekwiwalentnego (Mtoe, jednostka miary do porównywania różnych paliw kopalnych), to w 2006 r. osiągnęło 1 832 Mtoe. Tymczasem w 2013 r. wskaźnik ten spadł do 1 666 Mtoe.

Między 2006 a 2013 r. konsumpcja energii spadła w 25 krajach. Wzrosła tylko w trzech: Polsce (z 96,9 do 98,2 Mtoe), Holandii (z 79,5 do 81,2 Mtoe) i Estonii (z 5,5 do 6,7 Mtoe).

Produkcja energii w UE wyniosła w 2013 r. 790 Mtoe (w porównaniu z 794 Mtoe rok wcześniej). Największa część przypadła na energię jądrową (29 proc.), a następnie na źródła odnawialne (24 proc.) i paliwa stałe (m.in. węgiel i drewno - 20 proc.). Na kolejnych miejscach znalazły się: gaz (17 proc.), ropa naftowa (9 proc.) i spalanie śmieci (1 proc.).

Największym producentem energii w UE pozostała Francja (135 Mtoe i 17 proc. produkcji wszystkich państw), przed Niemcami (121 Mtoe; 15 proc.), Wielką Brytanią (110 Mtoe; 14 proc.), Polską (71 Mtoe; 9 proc.) i Holandią (70 Mtoe; 9 proc.). Te pięć państw wyprodukowało w 2013 r. prawie dwie trzecie energii wytworzonej w UE.

W trzynastu państwach Unii 70 proc. i więcej produkcji energii pochodziło z jednego typu paliwa. W Polsce zdecydowanie dominowały paliwa stałe (80,5 proc.), podobnie jak w Estonii (78,3 proc.) i Grecji (72,3 proc.). Francja i Belgia produkowały przede wszystkim energię jądrową (odpowiednio 80,9 i 75,2 proc.). Źródła odnawialne dominowały na Cyprze i Malcie (po 100 proc.), Łotwie (99,7 proc.), Portugalii (97,5 proc.), na Litwie (91,1 proc.), w Austrii (78,2 proc.) i Luksemburgu (76,4 proc.). W Holandii 88,7 proc. energii pochodziło z gazu.

Stopa zależności, czyli procent, jaki w konsumowanej energii stanowiła energia importowana, dla całej Unii utrzymała się na mniej więcej takim samym poziomie jak w 2012 r., czyli 53,2 proc. Najmniej zależnymi krajami były Estonia (11,9 proc.), Dania (12,3 proc.), Rumunia (18,6 proc.), Polska (25,8 proc.), Holandia (26,0 proc.) i Czechy (27,9 proc.). Najbardziej uzależnione od importu energii były Malta (104 proc. z powodu magazynowania energii), Luksemburg (96,9 proc.), Cypr (96,4 proc.) i Irlandia (89,1 proc.).

Spośród pięciu krajów UE, które konsumowały najwięcej energii, najmniej uzależnione od importu były Wielka Brytania (46,4 proc.) i Francja (47,9 proc.). W przypadku Niemiec współczynnik ten wynosił 62,7 proc., Hiszpanii - 70,5 proc., a Włoch - 76,9 proc.

Co ciekawe, Eurostat wyliczył też poziom zależności energetycznej nienależącej do UE Norwegii. Wskaźnik ten wyniósł -470 proc., co pokazuje skalę eksportu netto energii z tego kraju.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zajmie się surowcami krytycznymi. Nowa instytucja jeszcze w tym roku

Zakończyły się konsultacje w sprawie utworzenia Europejskiego Centrum Surowców Krytycznych.

Przyszłość energetyczna regionu oparta na zaufaniu społecznym

- Naszym celem jest, aby w dniu podjęcia decyzji o lokalizacji drugiej w Polsce elektrowni jądrowej, rząd miał przed sobą region gotowy do rozpoczęcia inwestycji - mówi Wiktor Płóciennik, wiceprezes zarządu ds. rozwoju w PGE GiEK S.A. 

Polska idzie po suwerenność amunicyjną. PGZ podsumowuje pierwszy rok budowy trzech fabryk 155 mm

Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) zamknęła pierwszy rok realizacji strategicznego programu budowy trzech fabryk amunicji artyleryjskiej 155 mm. Przedstawiono postępy inwestycji w czterech spółkach domeny amunicyjnej oraz harmonogram osiągnięcia pełnej suwerenności produkcyjnej do końca 2028 roku.

To koniec problemów z nazwą i znakiem energetycznego giganta. Nie on jeden z tym się borykał

PGF Polska Grupa Fotowoltaiczna przegrała sądową apelację. Sąd w Warszawie przyznał PGE Polskiej Grupie Energetycznej rację w sporze o ochronę znaków towarowych PGE.