Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.42 PLN (-0.29%)

KGHM Polska Miedź S.A.

341.65 PLN (+5.92%)

ORLEN S.A.

124.02 PLN (-4.23%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.55 PLN (-1.45%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.05 PLN (-1.90%)

Enea S.A.

23.60 PLN (-3.67%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.50 PLN (-9.26%)

Złoto

4 879.60 USD (+1.41%)

Srebro

81.84 USD (+4.04%)

Ropa naftowa

90.38 USD (-8.20%)

Gaz ziemny

2.67 USD (+0.26%)

Miedź

6.11 USD (+1.28%)

Węgiel kamienny

102.90 USD (-2.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.42 PLN (-0.29%)

KGHM Polska Miedź S.A.

341.65 PLN (+5.92%)

ORLEN S.A.

124.02 PLN (-4.23%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.55 PLN (-1.45%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.05 PLN (-1.90%)

Enea S.A.

23.60 PLN (-3.67%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.50 PLN (-9.26%)

Złoto

4 879.60 USD (+1.41%)

Srebro

81.84 USD (+4.04%)

Ropa naftowa

90.38 USD (-8.20%)

Gaz ziemny

2.67 USD (+0.26%)

Miedź

6.11 USD (+1.28%)

Węgiel kamienny

102.90 USD (-2.00%)

Odkryli kolejną przestrzeń niematerialnego dziedzictwa kulturowego

1732857339 symfonia zks

fot: Zabytkowa Kopalnia Srebra

„Symfonia Kopalni” w Zabytkowej Kopalni Srebra

fot: Zabytkowa Kopalnia Srebra

Dźwięki przestrzenne, orkiestry dęte, muzyka elektroniczna i historie z archiwum mówionego połączyły się w spektakularnym widowisku, tworząc immersyjną podróż od codziennych dźwięków kopalni aż po radosny fajrant.

Kto nie chciałby zjechać do czynnej kopalni węgla, by bliżej przyjrzeć się pracy górników? Bywają podobne okazje. A gdy ich nie ma, zawsze pozostaje możliwość odwiedzenia Zabytkowej Kopalni Guido w Zabrzu, aby prześledzić wraz z przewodnikiem tajniki górniczej roboty. Okazuje się jednak, że kopalnię można nie tylko oglądać, ale również jej słuchać. Kamil Gajowy, Piotr Budzisz i Ewa Wojtoń z Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu odkryli górnictwo na nowo. Udowadniają to w projekcie muzycznym zatytułowanym „Symfonia Kopalni”.

– Odkrywamy kolejną przestrzeń niematerialnego dziedzictwa kulturowego, o którą warto się zatroszczyć – zapewnia Kamil Gajowy.

Symfonia to jedyna w swym rodzaju podróż przez dźwięki, jakie wybrzmiewają i wypełniają przestrzenie kopalń. Od gwaru maszyn po ciszę opuszczonych szybów, kapanie wody. Choć nie tylko.

– Odwiedziliśmy różnego rodzaju obiekty, zarówno czynne – kopalnia Bielszowice, jak i nieczynne, bądź zrewitalizowane zakłady górnicze, takie jak chociażby Kopalnia Guido, Skansen Królowa Luiza. Byliśmy również obecni na próbie górniczej orkiestry dętej. Od pewnego czasu prowadzimy archiwum historii mówionej kobiet z rodzin górniczych. Ten pierwszoplanowy bohater w rodzinie górniczej bardzo mocno brzmi. My go widzimy, rozumiemy jego tożsamość, wiemy, co nim powoduje i jakie są jego myśli i wyobrażenia. Natomiast kobieta w rodzinie górniczej stanowi ten drugi plan. Staraliśmy się go wyeksponować, podpytać o różne sprawy. Elementy słowne są rzadkie, wprowadzają jedynie kontekst. Z drugiej strony nie chcieliśmy pozostawiać odbiorcy jedynie z abstrakcyjnymi dźwiękami, ale też wprowadzić go do przestrzeni myślowej, w której symfonia powinna rezonować – opisuje kulisy powstawania projektu Kamil Gajowy.

Te wszystkie dźwięki trafiły następnie na warsztat kilkunastu kompozytorów reprezentujących m.in. Śląski Związek Chórów i Orkiestr. Stworzenie dzieła trwającego około godziny przez jedną osobę nie byłoby możliwe. Tym bardziej że jedynie same nagrania, z których dokonano wyboru, liczą kilkanaście godzin.

– Trzeba było je przesłuchać, skatalogować i poukładać w jedną całość – tłumaczy dalej Kamil Gajowy.

Tak więc wyraziście brzmiące dzwonki nadszybia i podszybia prowadzą górnika od zjazdu do wyjazdu. Uzupełniają je dźwięki spływającej wody, huki, dudnienia, piski, rozmowy górników podczas wykonywania pracy, aż do momentu wyjazdu, w szoli i dalej, w kopalnianej łaźni. Z kolei muzyka orkiestry górniczej prowadzi naszą wyobraźnię gdzieś do dużej sali, na zabawę, być może właśnie z okazji Barbórki. Bo też „Symfonia Kopalni” ma za swój cel pokazać środowisko górnicze, począwszy od mroków podziemnych korytarzy aż po radosny fajrant i powrót górników do domu, do swych rodzin.

– Całość została tak pomyślana, by można było słuchać symfonii zarówno na dużej sali, w obecności szerokiej publiczności, jak i w kameralnym gronie, bądź nawet w pojedynkę, w ciemnym pomieszczeniu. Można wówczas wsłuchać się w te dźwięki i medytować, pobudzić umysł, snuć wyobrażenia. Poprzez dodanie medium wzrokowego symfonia staje się elementem lekcji, a odtwarzany materiał jest przyczynkiem do prowadzenia rozważań – sugeruje Kamil Gajowy.

Dzięki mrówczej pracy muzyków, kompozytorów, dźwiękowców i muzealników powstało spektakularne wydarzenie multimedialne, łączące dźwięk przestrzenny, muzykę elektroniczną, z górniczą orkiestrą, słowem z archiwum mówionego i wizualizacją umożliwiającą prezentację stacjonarną i wirtualną.

Próby nadawania dźwiękom generowanym przez maszyny i urządzenia uporządkowanego charakteru w postaci konkretnych kompozycji były już podejmowane. Przed czternastu laty ukazał się krążek CD zatytułowany „Pocztówki dźwiękowe z Bytomia”, a wydany przez Galerię Kronika. Zagrała nie jedna orkiestra, a cała kopalnia, wielka i potężna. Pomysłodawcą projektu był Piotr Doleżyk, operator maszyny wyciągowej z ówczesnego zakładu Bobrek-Centrum. Siedząc za stołem pełnym dźwigni i guzików, prezentował się niczym Jean-Michel Jarre, który niegdyś podbijał serca publiczności, wprawiając w ruch dzwony rurowe.

– To, jaki guzik przycisnę, zależy od dźwięku, który usłyszę – tłumaczył.

Dźwięki gongu, szum wysypywanego urobku, szczęk żelastwa oznajmiający, że otwarta została klatka, gwar rozmów prowadzonych przez górników, wreszcie delikatny szmer liny pełzającej po wykładzinie koła szybu zabrzmiały wspaniale. Kopalnia to orkiestra dźwięków, które często same układają się w konkretne utwory. Ich słuchanie może stanowić wspaniałe doświadczenie, na tyle silne, by stanowić inspirację nawet dla profesjonalnych twórców. W historii muzyki rozrywkowej wiele razy już tak bywało. Udane doświadczenie w tym kierunku prowadził zespół Pink Floyd czy wspomniany Jean Michel-Jarre. Świat techniki, pełen potężnych urządzeń, fascynuje na wszelkie możliwe sposoby i fascynował będzie nadal, może jeszcze bardziej, bo przemija.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Branża czeka na finansowy zastrzyk, w przeciwnym wypadku nie przetrwa tego roku

Miłosz Motyka, minister energii, na 20 kwietnia zaprosił szefów branżowych związków zawodowych na spotkanie w sprawie finansowania sektora górnictwa kamiennego w 2026 r. Odbędzie się w Katowicach, a nie jak pierwotnie planowano w warszawskiej siedzibie resortu. „W spotkaniu uczestniczył będzie Pan Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych” – pisze minister Motyka. Wcześniej związki zawodowe działające w Polskiej Grupie Górniczej ogłosiły pogotowie strajkowe. Strona społeczna jest zdesperowana. Czy resorty energii i aktywów państwowych też?

Gdyby nie kopalnie, gdyby nie węgiel, nie byłoby tego wszystkiego, co dzisiaj mamy na Górnym Śląsku

Przez minione dwa lata członkowie Towarzystwa Miłośników Orzegowa brali udział w zajęciach warsztatowych w ramach projektu „Laboratoria czwartej przyrody”. Pod okiem naukowców z Uniwersytetu Śląskiego rozpoznawali lokalne dziedzictwa antropocenu i prowadzili działania proekologiczne, czego zwieńczeniem jest wystawa „Laboratoria czwartej przyrody w sztuce Rudy Śląskiej”. Finał projektu znalazł swoje miejsce 14 marca w Muzeum Miejskim im. Maksymiliana Chroboka w Rudzie Śląskiej.

Wzrost cen gazu może wzmocnić rolę węgla

Wzrost cen gazu ziemnego związany z konfliktem na Bliskim Wschodzie może przyczynić się do dalszego utrzymania ważnej roli węgla w miksie energetycznym części państw azjatyckich - wynika z analizy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Brawa dla załogi kopalni Budryk! Co zrobili po tym, gdy zawalił się ogromny zbiornik na węgiel?

To było bardzo niebezpieczne zdarzenie zarówno dla zdrowia i życia ludzi, jak i dla dalszego funkcjonowania kopalni. Z 27 na 28 listopada ubiegłego roku w ornontowickiej kopalni Budryk zawalił się ogromny zbiornik na węgiel. Zniszczeniu uległy także transportujące węgiel taśmociągi. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Dzięki ogromnemu zaangażowaniu załogi w miesiąc uruchomiono ponownie wydobycie, a w ciągu zaledwie dwóch miesięcy udało się odtworzyć zdolności produkcyjne Budryka, dzięki czemu kopalnia rozpoczęła produkcję i co ważne, uniknęła przede wszystkim wzrostu zagrożenia pożarowego.