Tak dla strefy euro, ale nie teraz

fot: Jarosław Galusek/ARC

Nie powiem, żeby moja argumentacja była przyjęta z entuzjazmem, ale wymieniliśmy poglądy, tłumaczyłem na czym polega potrzeba społeczna i państwowa, jeśli chodzi o podniesienie wieku emerytalnego - ocenił premier

fot: Jarosław Galusek/ARC

Wejście Polski do strefy euro nie byłoby dzisiaj bezpieczne dla polskich obywateli - powiedział w środę Donald Tusk. Premier jest jednak za tym, by nasz kraj przystąpił do strefy euro po spełnieniu wymaganych kryteriów.

- Opinii nie zmieniam - powiedział Tusk, zaznaczając, że jest rzecznikiem przystąpienia Polski do strefy euro, ale "na pewno nie w najbliższym czasie, ale w tej perspektywie, do której sięga wyobraźnią".

- Ale oprócz intencji, trzeba będzie mieć także możliwości - zaznaczył Tusk na konferencji prasowej.

W ocenie szefa rządu wejście Polski do strefy euro musi być "w pełni bezpieczne dla obywateli Polski". - Chcę odpowiedzialnie powiedzieć: dzisiaj nie byłoby to bezpieczne z punktu widzenia polskich obywateli - mówił.

Zaznaczył, że przystąpienie Polski do strefy euro będzie możliwe po spełnieniu kilku warunków.

- Przede wszystkim w parlamencie musi być większość konstytucyjna na rzecz zmiany konstytucji - powiedział. Zaznaczył, że nie będzie nikogo przekonywał, że możliwe jest przystąpienie do strefy euro bez uzyskania wyraźnej, konstytucyjnej większości w parlamencie. Dodał, że nasz kraj musi spełnić dodatkowo obiektywne kryteria związane z wejściem do strefy euro.

By przystąpić do strefy euro, kraj musi spełnić kryteria konwergencji dotyczące wskaźników makroekonomicznych: kryterium inflacji (inflacja nie wyższa niż o 1,5 pkt proc. od średniej z trzech krajów UE o najniższej inflacji); kryterium fiskalne (zakładające, że deficyt finansów publicznych nie może przekraczać 3 proc. PKB, a dług publiczny nie może być większy niż 60 proc. PKB); kryterium wysokości stopy procentowej (w ciągu roku przed badaniem średnia nominalna długoterminowa stopa procentowa ma nie przekroczyć więcej niż o dwa pkt proc. stopy procentowej trzech państw członkowskich o najbardziej stabilnych cenach) oraz kryterium dotyczące wahania kursu waluty krajowej (+/- 15 proc. w stosunku do euro przez minimum 2 lata).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na koniec roku liczba pracowników JSW spadnie poniżej 16 tysięcy

Na koniec 2026 r. liczba pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej spadnie poniżej 16 tys. - potwierdziły w środę władze spółki. Jeszcze na koniec ubiegłego roku w JSW pracowało blisko 20,5 tys. osób.

2029 09 Tauron dystrubucja 1200x900 02

Rachunki za prąd spadną. Wystarczy jedna zmiana

W większości gospodarstw domowych, sposób korzystania z prądu zmienia się wraz z pojawieniem się nowych urządzeń, zmianą trybu pracy czy montażem klimatyzacji. To z kolei powoduje, że taryfa wybrana wiele lat temu, może już nie być dostosowana do naszego stylu życia. Jak wskazują operatorzy, sama zmiana taryfy może znacznie obniżyć rachunki.

PGE uruchamia "Projekt MOC" - chce pozyskiwać inwestycje z obszaru odnawialnych źródeł energii

PGE Polska Grupa Energetyczna uruchamia "Projekt MOC", w ramach którego chce pozyskiwać z rynku projekty dotyczące odnawialnych źródeł energii, magazynów energii oraz infrastruktury sieciowej - podała spółka w środowym komunikacie. Grupa zaprasza do współpracy m.in. deweloperów, inwestorów, fundusze i właścicieli projektów na każdym etapie rozwoju.

Koszt wydobycia węgla w spółce spadł poniżej 600 zł za tonę

Koszt wydobycia węgla w Jastrzębskiej Spółce Węglowej spadł w II kw. br. poniżej 600 zł za tonę, zbliżając się do długoterminowego celu 560 zł za tonę - wynika z danych JSW. W 2024 r. koszt wydobycia tony węgla w JSW przekraczał średniorocznie 800 zł. Jak przekazała JSW we wtorek, w samym II kw. br. strata netto jej grupy wyniosła 427,5 mln zł, wobec 615,9 mln zł straty w I kw. 2026 r.