Ambitne plany budowy polskich elektrowni jądrowych i związane z tym problemy

1565071954 patnow 1 zepak

fot: ZE PAK

ZE PAK jest w Polsce drugim pod względem wielkości producentem elektryczności z węgla brunatnego (na zdj. elektrownia Pątnów I)

fot: ZE PAK

Wspólne plany PGE i ZE PAK, dotyczące budowy elektrowni w Pątnowie, to kolejny jądrowy projekt, który ma zostać zrealizowany w Polsce. Uruchomienie pierwszego bloku nowej elektrowni zaplanowano na 2035 rok. Czy to realne?

Umowa pomiędzy obydwoma spółkami w sprawie utworzenia spółki, która zajmie się budową elektrowni jądrowej, już została podpisana. Nowa atomowa siłownia ma powstać w Pątnowie. To położona w pobliżu jezior Gosławskiego i Pątnowskiego dzielnica Konina, w której znajduje się opalana węglem brunatnym Elektrownia Pątnów. Jak argumentują przedstawiciele spółek, centralna lokalizacja Pątnowa, przy jednym z kluczowych krajowych węzłów energetycznych, umożliwia wyprowadzenie z Pątnowa energii elektrycznej we wszystkich kierunkach przy minimalizacji strat związanych z przesyłem energii i optymalnym wykorzystaniem sieci elektroenergetycznej.

Powołana spółka celowa przeprowadzi kolejny etap współpracy, jakim będzie: studium wykonalności, badania terenu oraz oceny oddziaływania na środowisko na potrzeby planowanej budowy elektrowni jądrowej. Na bazie dotychczas wykonanych wstępnych analiz oceniono, że jest perspektywiczne posadowienie co najmniej 2 reaktorów APR1400 o łącznej mocy 2800 MW. Dwa reaktory mogłyby dostarczyć do polskich domów i firm około 22 TWh energii, czyli ok. 12 proc. dzisiejszej konsumpcji energii w Polsce. Uruchomienie pierwszego bloku elektrowni planowane jest w 2035 roku. Reaktory ma dostarczyć koreański koncern KHNP, a list intencyjny w tej sprawie podpisano jesienią minionego roku.

– Polska gospodarka, aby się dalej rozwijać, potrzebuje silnej i niezależnej energetyki. W kolejnej dekadzie ważną rolę odegrają odnawialne źródła energii. Jednak kluczowe będzie stabilne, zeroemisyjne źródło, jakim jest energetyka jądrowa. W tym celu konsekwentnie rozwijamy rządowy Program Polskiej Energetyki Jądrowej, którego uzupełnieniem jest projekt realizowany przez PGE, ZE PAK i KHNP. Powołanie wspólnej spółki przez PGE i ZE PAK to kolejny krok w realizacji tego projektu. Będzie ona bezpośrednim partnerem koreańskiego KHNP przy budowie elektrowni jądrowej w regionie konińskim. Pomimo że jest to projekt biznesowy, ma on pełne poparcie polskiego rządu. Jestem przekonany, że jego realizacja przyczyni się do wzmocnienia bezpieczeństwa i niezależności energetycznej Polski, jak również wzmocni naszą pozycję na arenie międzynarodowej – argumentował Jacek Sasin, wicepremier i minister aktywów państwowych. Plany dotyczące budowy elektrowni w Pątnowie to drugi już jądrowy projekt, który ma zostać zrealizowany w Polsce. Pierwszą elektrownię, która ma powstać w gminie Chorzewo, ma wybudować amerykański koncern Westinghouse. Według zapowiedzi budowa ma się rozpocząć w 2026 roku, a pierwszy reaktor ma być gotowy w 2033 roku.

Czy te terminy zostaną dotrzymane? Możliwe, że tak, ale przykłady realizowanych za granicą projektów jądrowych wskazują, że w przypadku tych inwestycji dochodzi do wieloletnich opóźnień, a nakłady na ich budowę są o wiele wyższe, niż początkowo planowano. Mówił o tym prezes Polskiej Grupy Górniczej Tomasz Rogala, który wskazał, że wszystkie kluczowe projekty inwestycyjne w europejskiej energetyce mają spore opóźnienia. W przypadku fińskiej elektrowni Olkiluoto opóźnienie wynosi 14 lat, a nakłady wzrosły o 10 mld euro, słowackiej Mochovce – 10 lat i 4 mld euro, francuskiej Flamanville – 11 lat i 9 mld euro, brytyjskiej Hinkley Point – 4 lata i 15 mld euro.

– Nie ma żadnej elektrowni jądrowej ukończonej na czas. CAPEX jest średnio przekroczony o 33 proc., a średnie opóźnienie wynosi 10 lat. Wynika to głównie z tego, że dość trudno zamykać montaż finansowy w momencie tak dużej zmiany cen gazu, kiedy inwestorzy mają kłopot z podejmowaniem decyzji, czy jeszcze kontynuować tę energetykę gazową, czy przejść już na energetykę jądrową, jako tą stabilizującą system – argumentował Rogala.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Likwidacja, czyli co dalej z naszą kopalnią

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o likwidacji KWK Żory i wypadku w kopalni Szczygłowice. Ale w 33. numerze „Trybuny Górniczej” z 22 sierpnia 1996 r. znalazło się wiele innych interesujących tematów.

Co już zrobiono w sprawie JSW?

Na swoim facebookowym profilu minister aktywów państwowych Wojciech Balczun podsumował, co już udało się zrobić w sprawie Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Napisał m.in. o braku odwagi decydentów w zakresie wdrożenia głębokiej restrukturyzacji, która mogłaby ustabilizować finanse spółki w trudnych czasach.

Agencja Fitch potwierdziła w piątek rating Polski na poziomie A-

Agencja Fitch potwierdziła w piątek rating Polski na poziomie A- i jednocześnie utrzymała negatywną perspektywę ratingu - podało w piątek Ministerstwo Finansów. Fitch spodziewa się, że deficyt finansów publicznych w 2027 r. wyniesie 6,7 proc. a wzrost PKB wyniesie 2,9 proc.

Został górnikiem na jeden dzień. Wyjątkowa szychta w kopalni

Projekt „Zostań górnikiem na jeden dzień", w ramach wsparcia WOŚP, zrealizowany został w Kopalni Soli Wieliczka. Paweł z Warszawy zjechał 170 metrów pod ziemię i odbył prawdziwą górniczą szychtę.