Tajna broń prezesa Polskiej Miedzi

Krutin Miroslaw02 ARC

fot: ARC

Wpływ na spółkę w obecnej sytuacji rynkowej ma cena miedzi i kurs walutowy - zaznacza Mirosław Krutin, prezes KGHM

fot: ARC

Stałe napięcie na linii związki zawodowe – Zarząd KGHM związane z uzasadnionymi podejrzeniami zmierzającymi do sprzedaży tej firmy, wydaje się mieć też pozytywne aspekty dla obu stron konfliktu.

Skreślenie w zeszłym roku KGHM z listy strategicznych przedsiębiorstw, które nie mogą być sprzedane, od początku było powodem zwierania związkowych szeregów. Skutek tego był taki, że każda inicjatywa z obu stron w marginalnych nawet sprawach stawiana była na ostrzu strajkowego noża. Utarło się też, że Prezes po długich i żmudnych negocjacjach z reguły ustępował związkowcom. Ostatnia tego rodzaju próba sił o wypłatę każdemu pracownikowi 5 tys. zł rocznej nagrody skończyła się podobnie. Na tym tle przewidywania dymisji prezesa okazały się przedwczesne. Po ostatnich debatach na temat energetyki opartej na węglu brunatnym, jako najtańszym surowcu energetycznym wydaje się, że dywersyfikacja inwestycji KGHM zmierza w tym właśnie kierunku.

Wywiad prezesa

Tuż po objęciu swego stanowiska w KGHM prezes Mirosław Krutin udzielił wywiadu Adamowi Brzozowskiemu. Nic by nie było w tym dziwnego, gdyby nie jego tytuł „Polska Miedź inwestuje w energetykę”. Na podstawowe tytułowe pytanie prezes odpowiada dość dziwnie: - Nie chcę o tym dziś szczegółowo mówić, ale to będzie duży projekt. Rozważamy całe spektrum działań, od budowy od podstaw po inwestycje kapitałowe. W podobnym stylu kontynuuje ten wątek w trzech dalszych krótkich zdaniach w sprawie inwestycji związanych z budową niewielkiej elektrowni gazowej dostarczającej jednej czwartej zapotrzebowania energii dla KGHM. Jak na wielostronicowy wywiad i jego tytuł, można powiedzieć, że formalnie został on potraktowany całkiem marginesowo. Nie mniej coś w tym musi być, kiedy prezes snuje tajemnicze plany, o których żaden z jego poprzedników nawet nie wspominał. Wszystko wskazuje na to, ze Mirosław Krutin długo przygotowywał się do objęcia swojego stanowiska w KGHM. Jako klasyczny współczesny menadżer firmą tą interesował się od wielu lat niezależnie od pełnionych gdzie indziej funkcji i zajmowanych stanowisk. Po prostu w wywiadzie tym ujawnia swoje pierwsze przemyślenia odnośnie rozwoju firmy, wskazując, że mimo dalszych nakładów, rozwoju i udostępnienia nowych złóż gwarantujących wydobycie na dalsze 30 – 40 lat nie osiągnie się już większych dochodów z podstawowej działalności firmy (core business). Po prostu ograniczona jest przepustowość szybów wydobywczych i wszystko, co można uzyskać to ok. 30 – 35 mln ton rudy rocznie. Z tej rudy nie da się więcej wytopić metali niż osiągnęli to już jego poprzednicy. On musi zainwestować, gdzie indziej, aby firmę rozwijać i korzystnie lokować zyski i kapitały.

Surowcowe Eldorado

Dla nikogo nie jest tajemnicą, że region legnicko–głogowski został ponad wszelką miarę obdarzony wszelkimi surowcami, których wydobycie gwarantuje rozwój prawie każdego przemysłu. Rudy miedzi zalegają tutaj najgłębiej i jest ich jeszcze do wydobycia ok. 1,5 mld ton zasobów przemysłowych. Po odliczeniu wszelkiego rodzaju strat, wystarczy to jeszcze na ok. 30–40 lat eksploatacji, a więc czas najwyższy pomyśleć o przyszłości. W tym samym poziomie, co rudy miedzi, już po drugiej stronie Odry eksploatowany jest gaz ziemny. Kilkadziesiąt metrów nad złożem miedzi w kopalni „Sieroszowice–Polkowice” zalega złoże soli, które aktualnie eksploatowane jest w ilości ok. 26 mln ton rocznie. Udokumentowano tylko jego niewielki fragment w ilości ok. 3 mld ton NaCl. Najbliżej powierzchni, bo już na głębokości ok. 100 – 200 m występują pokłady węgla brunatnego. Udokumentowane zasoby wynoszą ok. 3 mld ton i zostały rozpoznane jeszcze na początku lat sześćdziesiątych minionego wieku. Od tego czasu trwa mniej lub bardziej ożywiona dyskusja w sprawie podjęcia jego eksploatacji. Dotą, dokąd stacjonowała na tym terenie Armia Czerwona, nie było żadnych możliwości podjęcia nawet dalszych badań w tym kierunku. Od dwudziestu lat nie ma tam już wojsk radzieckich, ale za to ze strony czynników rządowych nie ma już zainteresowania eksploatacją tego złoża. Mniej lub bardziej oficjalnie twierdzi się, że przyczyną tego stanu rzeczy są protesty miejscowej ludności. Jednocześnie akceptuje się naruszanie przez samorządy ustawy o ochronie złóż, czego wynikiem jest intensywna zabudowa mieszkalna znacznej części obszaru złoża węgla brunatnego. Pojedynczymi otworami wiertniczymi spenetrowano to złoże, którego zasoby prognostyczne wynoszą ok. 14 mld ton, co kwalifikuje je, jako największe w Europie. Jednocześnie wiadomo, że produkcja energii elektrycznej z węgla brunatnego jest najtańsza. Stąd silny nacisk górniczych środowisk naukowych i samej branży na rząd w celu podjęcia decyzji o budowie tutaj nowej elektrowni, która na długie lata pozwoli zapomnieć nam o kryzysie energetycznym. Ostatnim tego rodzaju wydarzeniem jest Międzynarodowy Kongres Górnictwa węgla Brunatnego, jaki odbył się w drugiej połowie maja br. w Bełchatowie.

Przygotowanie

Trudno, aby o tym wszystkim nie wiedział tak rozgarnięty i zainteresowany wszystkim, co ma jakieś gospodarcze znaczenie, obecny prezes Mirosław Krutin. Godna uwagi jest jego wypowiedź we wspomnianym wyżej wywiadzie, gdzie na pytanie o zagraniczne inwestycje, tak dotąd promowane przez jego poprzedników odpowiedział: Dzisiaj złoża są bardzo drogie i przeważnie zlokalizowane w miejscach politycznie ryzykownych. Nawet, jeśli kupimy złoża, to będziemy musieli sprzedawać wydobyty z nich surowiec, ponieważ nie przetopimy go w naszych hutach. Nie mamy wystarczających mocy, a budowa huty w środku Europy nie ma najmniejszego sensu. Hutę trzeba budować tam, gdzie do dyspozycji jest tania siła robocza i tania energia potrzebna do przetopienia koncentratu. Poza tym, jeśli spadną ceny kopaliny, to spadną one jednocześnie w Afryce, gdzie kupimy złoża, jak i w Lubinie. Zatem prezes zdecydowany jest inwestować w kraju. Zanim dobrze nie przygotuje swojej propozycji, nie chce o niej publicznie rozmawiać. Wiadomo jednak, że Polska musi podjąć szybkie decyzje w sprawie rozbudowy swojej energetyki. Wszystko wskazuje na to, że oferta będzie wielokierunkowa, o czym ogólnie wspomina również niedawno przyjęty dokument pt. „Polityka energetyczna Polski do 2030 roku”. Jest w niej miejsce zarówno na rozwój energetyki węglowej (węgla kamiennego i brunatnego), odnawialnej i atomowej. Żaden z tych kierunków nie wyklucza innych. Mając, zatem tak bogate złoża węgla brunatnego, które mogą zaopatrzyć Polskę i Europę w tanią energię, na pewno sięgnie się i po to rozwiązanie. Dla tego celu tworzy już w KGHM specjalny fundusz inwestycyjny (TFI).

Korzyści

Udział KGHM w budowie kopalni odkrywkowej węgla brunatnego „Legnica” może przynieść wszystkim zainteresowanym same tylko korzyści. Po pierwsze przestaje być najbardziej palącym zagadnieniem utrzymanie miejsc pracy. W nowych kopalniach odkrywkowych węgla brunatnego i w elektrowniach znajdą równie dobrze płatną pracę specjaliści wszystkich branż związanych z górnictwem. W ten sposób przestaje istnieć podstawowy problem zachowania miejsc pracy w KGHM. Po drugie, złoża miedzi wyczerpują się nie tyle pod względem zasobów ile pod względem dalszej opłacalności ich eksploatacji w temperaturach przekraczających 40 st. C pod ziemią. Nikt nie chce podzielić losu, jaki stał się udziałem Wałbrzycha po zamkniętych tu kopalniach węgla kamiennego. Po trzecie ogromne zasoby tutejszego węgla brunatnego dają gwarancje na istnienie tego przemysłu przez najbliższe sto lat. Dodatkowo, jak wykazują to ostatnie badania z węgla brunatnego opłaca się produkować zarówno energię, gaz, jak i paliwa płynne.

Dwie trudności

Nie jest to może całkiem tajna broń prezesa KGHM, przy pomocy której pozyska on nie tylko związkowców, ale też miejscowe i krajowe środowiska gospodarcze zainteresowane możliwie tanią produkcją energii. Wydaje się jednak, że w samej firmie trwają intensywne przygotowania, przynajmniej od strony strategicznej do podjęcia decyzji o udziale KGHM w budowie odkrywki i elektrowni na miejscowym węglu brunatnym. Są jednak dwa podstawowe źródła trudności związanych z planową budową nowego zagłębia energetycznego. Pierwszym i chyba najważniejszym jest przekonanie rządu do podjęcia stosownej decyzji. Silna pozycja zawodowa i polityczna prezesa KGHM daje nadzieję, że zdoła on przekonać premiera i ministrów do odpowiednich w tej sprawie decyzji. Druga trudność wiąże się z oporem miejscowej ludności i środowisk związanych z ochroną środowiska. Wydaje się, że ten problem jest znacznie łatwiejszy do pokonania. Opornych wystarczy zawieźć do Konina i pokazać jak nowoczesna rekultywacja uczyniła z tamtejszych terenów górniczych obiekty niezwykle atrakcyjne pod względem turystycznym i wypoczynkowym. Jest jeszcze zbyt krótki okres urzędowania prezesa KGHM na swoim stanowisku, aby mógł on wprowadzić swoje zamierzenia w życie. Ten dzień jednak na pewno nadejdzie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tragedia w kopalni Sobieski. Nie żyje mężczyzna pracujący przy budowie Szybu Grzegorz

Nie żyje 54-letni pracownik zatrudniony przy budowie Szybu Grzegorz na terenie ZG Sobieski w Jaworznie, który w piątek wieczorem zasłabł na poziomie 540 metrów. 

Polska kopalnia przyszłości, która wyprzedziła epokę. Niezwykła historia KWK Jan i kombajnu z Guido

Niedawno po raz kolejny spotkaliśmy się w gronie maturzystów z jednej klasy sprzed już ponad pięćdziesięciu lat. Okazją było ukończenie przez część z nas siedemdziesiątego roku życia. Jak zawsze takie spotkania to okazja do różnych wspomnień. 

​To koniec epoki węgla w Polsce? OZE i gaz mają zastąpić elektrownie węglowe

Rada Ministrów z dwuletnim opóźnieniem przyjęła Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu. Dokument opracowany przez Ministerstwo Energii trafi do Brukseli, co pozwoli Komisji Europejskiej zakończyć procedurę naruszeniową. Aktualizacja KPEiK ma kluczowe znaczenie dla transformacji. Na ten dokument czekała branża wydobywcza i energetyczna. Na jego podstawie spółki mogą planować inwestycje, rozwój lub zwijanie interesu. To strategia, która wyznacza kierunek zmian w polskiej energetyce na najbliższe 15 lat. I nie mamy dobrych informacji dla górników. Rewolucji nie będzie. Ten dokument to koniec epoki węgla w Polsce. Czarne złoto definitywnie odchodzi do lamusa. Czy słusznie? To już inna opowieść.

Niezwykłe widowisko w Katowicach. Tak Szyb Wilson zainaugurował Industriadę 2026! [ZDJĘCIA]

Wyjątkowe spektakle, nowoczesne multimedia, teatr uliczny i artystyczna podróż między tradycją a technologią – to wszystko można było zobaczyć w piątek, 12 czerwca w Galerii Szyb Wilson w Katowicach w ramach Rozruchu Maszyn INDUSTRIADY 2026, organizowanego w tym roku przez Instytut im. Wojciecha Korfantego