Tajemnicze ruchy na rynku złota

fot: Andrzej Bęben/ARC

Narodowy Bank Polski

fot: Andrzej Bęben/ARC

Są one niedostrzegalne, przynajmniej dla postronnego obserwatora i wiążą się z rekordową podwyżką cen tego metalu. Trzeba zaznaczyć, że rekordy te są względne, bo w przeliczeniu na wartość waluty, obecna cena złota odpowiada poziomowi z 1971 r. Powszechnie przyjęta narracja ten złoty rekord przypisuje wzrostowi napięć politycznych oraz związaną z tym utratą zaufania do waluty fiat. Pozornie wydaje się, że jest to prawdziwy powód. Jednak według World Gold Counsil (WGC), organizacji monitorującej rynek złota, okazuje się, że od strony handlowej, jest nawet jakby odwrotnie.

Powszechnie trend ten przypisuje się działaniom FED, który zamierza obniżyć stopy procentowe, co wobec spadku wartości dolara, podwyższa ceny złota. Są to dostrzegalne i stosunkowo łatwe do interpretacji ruchy na rynku złota.

Jedni sprzedają

Statystyki pokazują, że całkiem inne są powody dla których złoto drożeje. Przede wszystkim zauważa się masową wyprzedaż na rynku indywidualnych jego posiadaczy, choć z powyższych przyczyn powinno być odwrotnie. Tymczasem dane WGC pokazują, że od maja 2022 r. inwestorzy z Ameryki Północnej i Europy pozbyli się ponad 700 ton złota, co stanowi prawie 20 proc. zasobów ETF (exchange-traded fund - fundusz notowany na giełdzie).W rzeczywistości wypływ w samym styczniu wyniósł ponad 50 ton.

Przede wszystkim inwestorzy z Ameryki Północnej i Europy pozbyli się 179,6 ton złota w okresie od września 2023 r. do stycznia 2024 r., a w tym okresie cena złota wzrosła z 1820 dolarów za uncję do prawie 2100 dolarów. Powinna ona spadać, a dzieje się odwrotnie. Zamiast tego cena złota wzrosła o 15 proc.

Inni kupują

Prawda jest taka, że kiedy jedni sprzedają to inni kupują. Indywidualni właściciele złota sprzedają je, bo cena jest wysoka i na tym zarabiają. Ci co je kupują, robią to z całkiem innych powodów. Dokonują tego przede wszystkim banki centralne, które i tak posiadają już tysiące ton złota w swoich skarbcach.

Ich nie interesuje wojna, stopy procentowe i temu podobne zagadnienia oni się martwią rynkiem finansowym i postępującą depolaryzacją. Ta zaś staje się czymś coraz bardziej realnym wobec ofensywy górniczych krajów BRICS, które oficjalnie, a jeszcze bardziej w sposób tajny gromadzą złoto dla przyszłej wymiany handlowej opartej na tym kruszcu.

Złoty pieniądz

Z tym, że nie będzie to w ich wydaniu powtórka z dolara. Tym nowym pieniądzem ma być powrót do 5000 lat istnienia złota jako uniwersalnego pieniądza międzynarodowego. Chiny są jego pierwszym producentem na świecie, a Rosja drugim z odpowiednim jego wydobyciem ok. 350 i 300 ton rocznie.

W Chinach istnieje zakaz jego eksportu, a w Rosji jego sprzedaż mieści się w granicach 10 proc., a reszta zostaje w kraju. Na tej podstawie wielu analityków wyciąga wniosek, że złoto w wojnie walutowej jest tajnym aktywem, a oficjalne informacje są około 10-krotnie zaniżone, po to aby w odpowiedniej chwili kiedy zostaną ujawnione zaskoczyć przeciwnika i opanować światowy handel w oparciu o złoto jako walutę uniwersalną.

Tajne rezerwy

Odpowiednio do oficjalnych zasobów Rosji wynoszących 2333 ton, rzeczywiste zasoby ocenia się na około 20 tys. ton. Dla Chin posiadających oficjalne rezerwy 2226 t, dobrze poinformowany izraelski portal inwestycyjny ocenia je na 32 tys. ton.

Przykładowo, jednym z krajów sprzyjających temu procesowi są Stany Zjednoczone, który jako piąty jego producent na świecie eksportuje je do Szwajcarii celem dokonania kwalifikowanej rafinacji. To złoto nie wraca już do USA, lecz w formie sztabek sprzedawane jest do krajów BRICS.

Dotyczy to także dwóch innych czołowych dostawców zachodniego złota, jakimi są Australia i Kanada, które zajmują odpowiednio drugie i czwarte miejsce w jego wydobyciu na świecie.

Polskie zabezpieczenie

Eksperci twierdzą, że pewnego dnia proces ten wywoła panikę ponieważ nie będzie dość złota dla dokonania dalszych jego zakupów przez banki. Jest to tym bardziej prawdopodobne, że jego górnicze wydobycie od lat jest ustabilizowane na poziomie 3000 ton rocznie, pomimo coraz bardziej wzrastającego zapotrzebowania.

W tej konwencji Polska prowadzi politykę zabezpieczenia swoich aktywów finansowych złotem, prawie co roku dokupując jego znaczące ilości. Polska posiada 359 ton złota o wartości 94,1 mld zł. Z tego 105 ton przechowywanych jest w skarbcach NBP w Polsce, 124 tony w Banku Anglii, a 130 ton w banku centralnym USA.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prezydent podpisał ustawę pozwalającą strzelać gumowymi kulami do niedźwiedzi i żubrów

Prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, przygotowaną przez posłów Polski 2050. Nowela pozwala myśliwym odstraszać niedźwiedzie i żubry przy wykorzystaniu broni gładkolufowej z użyciem np. gumowych pocisków.

Kolejny etap rewitalizacji szybu „Franciszek” w Rudzie Śląskiej

Władze Rudy Śląskiej podpisały umowę na kolejny etap rewitalizacji zabytkowego kompleksu szybu „Franciszek”. W zdegradowanych poprzemysłowych budynkach powstaną m.in. mieszkania wspomagane, a w przestrzeni pomiędzy budynkami miejsce integracji i aktywności dla mieszkańców.

Mija rok od zamknięcia estakady w Chorzowie. Czy wrócą tam samochody?

Dokładnie rok temu całkowicie wyłączono z użytku estakadę w Chorzowie. To była reakcja prezydenta miasta na ekspertyzę, która wskazywała, że może dojść do katastrofy. Zgodnie z ekspertyzą uzupełniającą można tam w ograniczonym zakresie przywrócić ruch. Ale czy to nastąpi? - W tej kwestii decyzja jeszcze nie zapadła. Dyskutujemy, czy będzie to w ogóle miało sens – stwierdził prezydent Chorzowa Szymon Michałek.

Znana sieć handlowa z poważnymi zarzutami z UOKiK

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów postawił zarzuty sieci sklepów Dino, firmom przewozowym i menedżerom dotyczące zmowy ograniczającej konkurencję na rynku pracy - poinformował we wtorek UOKiK. Przedsiębiorstwom grozi kara do 10 proc. obrotu, a menadżerom - do 2 mln zł.