Opuszczoną patronkę czeka odnowa
Wychodząc rano z domu przy ulicy Kopalnianej w Katowicach-Bogucicach, 52-letni Leszek Kamiński zwykł żegnać się przed stojącą naprzeciw drzwi figurką św. Barbary. Ten gest traktuje jako naturalny odruch, utrwalony przez 25 lat pracy w kopalni Katowice, w tym kilkanaście w charakterze ratownika górniczego.- Dzień w dzień, mijając patronkę, żegnałem się w drodze na