Ci górnicy dostali drugie życie
Takie zdarzenia określa się często mianem cudu. W polskim górnictwie było ich kilka. Cudownie ocaleni, bo tak można ich nazwać, czekali na ratunek czasem kilkanaście godzin, a czasem nawet tydzień, tak jak to było w przypadku legendarnego Alojza Piontka. Do grona tych, którzy narodzili się po raz drugi, dołączył w minionym tygodniu 32-letni sztygar z ruchu Rydułtowy kopalni ROW.