OZE, czyli liczenie pieniędzy we własnym portfelu
OZE. Odnawialne źródła energii. W laicyzującej się Unii Europejskiej pojęcie to nabrało wręcz religijnego charakteru. Kto nie jest za OZE, ten jest wsteczniak i ciemnogrodzianin. Kto w OZE widzi idealny absolut, ten jest postępowcem i Europejczykiem całą gębą. Tymczasem odnawialne źródła energii nie są wcale takim zielonym bóstwem, jak je ich zwolennicy