Energetyka: wiatraki pod specjalnym nadzorem?

fot: Maciej Dorosiński

Stowarzyszenie Energii Odnawialnej uważa, że projekt ustawy o OZE wymaga dopracowania

fot: Maciej Dorosiński

Stan techniczny turbin wiatrowych nie podlega kontroli żadnej instytucji państwowej - alarmuje "Gazeta Polska Codziennie".

W ostatnich latach Polska przeżywa prawdziwy boom wiatrakowy. Buduje się już nie tylko pojedyncze elektrownie wiatrowe, ale nawet całe farmy. Tylko w 2011 r. odnotowano ponad 100-procentowy wzrost produkcji prądu w tego typu elektrowniach.

To jednak dopiero początek. Bo obecna produkcja prądu w elektrowniach wiatrowych stanowi zaledwie 2 proc. wytwarzanej w Polsce energii. Docelowo ze źródeł odnawialnych mamy wytwarzać 15 proc. ogółu produkowanej energii. Większość będzie pochodziła właśnie z farm wiatrowych.

Prof. Grzegorz Pojmański z Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego zwraca uwagę, że energię, z jaką kręci się turbina wiatrowa umieszczona na wysokości 100-150 m, można porównać do rozpędzonej wielkiej lokomotywy.

Tymczasem żaden urząd nie kontroluje tego typu urządzeń, nie wymaga badań kontrolnych ani certyfikatów.

- Certyfikat Urzędu Dozoru Technicznego konieczny jest dla podnośnika, na którym opuszcza się skrzynki z ciężarówki, ale nie dla turbin wiatrowych - irytuje się naukowiec.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.