Mówi o sobie „zakapior z Wujka”...
Jacek Golik. Sam mówi o sobie „zakapior z Wujka”. Wielkie, zwaliste chłopisko o mocarnych dłoniach. Te ręce nieraz już przebierały zawał, niosąc pomoc uwięzionym w nim kolegom. Natomiast spoglądając na nie, aż wierzyć się nie chce, że równie sprawnie operują piórem i delikatnie trącają struny gitary. Po pióro - z komputerową