Chleba naszego, powszedniego...
Na górniczym Rozbarku w Bytomiu niewielką piekarnię prowadzi Joachim Klimza. Pamięta dobrze, jak wracający ongiś z nocki górnicy kupowali bochny ciepłego jeszcze chleba na śniadanie. Jako owoc ciężkiej pracy, w wielu domach stanowił on niemalże przedmiot kultu. Przed podaniem na stół całowano go, naznaczano krzyżem i pilnowano, by się nie zmarnował.„Do