Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 156.29 USD (-0.04%)

Srebro

84.94 USD (-0.51%)

Ropa naftowa

101.07 USD (+4.32%)

Gaz ziemny

3.29 USD (+1.23%)

Miedź

5.84 USD (-0.82%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 156.29 USD (-0.04%)

Srebro

84.94 USD (-0.51%)

Ropa naftowa

101.07 USD (+4.32%)

Gaz ziemny

3.29 USD (+1.23%)

Miedź

5.84 USD (-0.82%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Ta robota do łatwych nie należy. Nade wszystko liczy się dobry... wywiad

fot: Krystian Krawczyk

fot: Krystian Krawczyk

 

Przebrani w łachmany, zwykle z długimi siwymi brodami, niosący w ręku migoczącą lampkę, są w stanie rozbawić każdą publiczność. Na karczmach piwnych, combrach i zabawach barbórkowych to postacie wręcz pożądane. Popularni Skarbnicy, duchy podziemnych czeluści, coraz częściej wcielają się też w role wodzirejów.

Ryszard Tkocz, inżynier górnik, były pracownik kopalni Żory, swoją przygodę ze skarbnikowaniem rozpoczął trzydzieści lat temu. Wówczas po raz pierwszy włożył na siebie szatę przypominającą zakonny habit.

Kilof bądź długa drewniana laga i nieodłączna karbidka są do dziś rekwizytami, bez których żaden występ nie ma prawa się odbyć. Tak było w ub.r. podczas akademii barbórkowej w Politechnice Śląskiej.

– Sądziłem, że zaprosili mnie na karczmę. Przychodzę, patrzę, a to akademia. Zdziwiłem się mocno, bo na takich imprezach jeszcze nie występowałem. Wszedłem z moją lagą i na początek z całej siły walnąłem nią w stół, za którym miejsca zajęli przedstawiciele władz uczelni. JM rektor Arkadiusz Mężyk aż podskoczył. Pytam profesora, ilu to żaków ma w swej pieczy. Ze zdenerwowania nie był w stanie dokładnie sprecyzować, ale wiedziałem to ja – śmieje się Ryszard Tkocz.

Bo jak sam powiada, najważniejszy w jego profesji jest wywiad. Przed każdą imprezą musi zebrać jak największą ilość informacji o zakładzie, jego kierownictwu i obecnych na sali najważniejszych gościach.

Sekretarki w kontakcie
– Kim są moi informatorzy? To, rzecz jasna, sekretarki panów dyrektorów i inżynierów górniczych. One wiedzą wszystko. I w oparciu o te informacje układam sobie monolog. Reszta to improwizacja, bo przecież nie wiem, co kto mi odpowie – zdradza tajemnice swego artystycznego warsztatu Ryszard Tkocz.

W rybnickich kopalniach gościem wielu karczm był pewien pułkownik, szef Wojskowej Komendy Uzupełnień. Raz pojawiał się w mundurze górniczym ozdobionym generalskimi haftami, innym zaś razem występował w uniformie lotniczym, ale w stopniu pułkownika. Pewnego razu przyszedł po wojskowemu.

– Podchodzę i pytam go, gdzie się podziały generalskie szlify? A on na to: Poczekajcie, Skarbniku, do grudnia. Wówczas ja do niego: W 1981 r. też tak mówiłeś. Sala wyła ze śmiechu, a pułkownika zatkało – wspomina Skarbnik z Żor.

Chyba nie ma kopalni lub uczelni górniczej, na której Tkocz jeszcze nie występował. W krakowskiej AGH zasłynął z prowadzenia imprez w czterech językach: polskim, rosyjskim, angielskim i niemieckim.

– Czesi wiedzieli, z kim mają do czynienia, bo oni mają swojego Pustevnego, Niemcy też, bo tam w kopalniach żyje podobny do naszego duch, tyle tylko, że gnom. Rosjanie w ogóle nie mieli pojęcia, jaką postać odgrywam. U nich w kopalniach żaden duch nigdy nie zamieszkał – śmieje się Skarbnik-wodzirej.

W swej pracy zawsze kierował się zasadą: Cudzych brudów nie wyciągać, żeby kogo nie urazić. Kultury – jak mawia – nigdy za wiele.

Żorski duch podziemi nie jest jedynym działającym w śląskim górnictwie. Z Pniówka pochodzi bowiem jego konkurent. Ten jednak działa incognito. Przy akompaniamencie grzmotów i błysku świateł, ze strażą przyboczną pod szpalerem utworzonym przez Starą Strzechę, każdego roku przybywa na kopalnianą salę, aby bawić górniczą brać.

– Skarbnik jest tym, na kogo wszyscy czekają z wielkim napięciem. To on może powiedzieć głośno, o czym inni tylko szepcą, albo obawiają się usłyszeć – mówi Michał Kubica, jeden z członków grupy kabaretowej Poparzeni Grillem, działającej przy kopalni Pniówek.

– To najprawdziwsza prawda – zarzeka się kolejny z Poparzonych, Sławomir Polak.

– Ze zdaniem Skarbnika liczy się każdy, a ilu pracowników, tyle historii. Jednak być wymienionym przez Skarbnika z imienia to wielki zaszczyt, mimo że nie zawsze są to słowa miłe – przyznaje.

Postać Skarbnika zwizualizował Daniel Pietrek, kolejny zakładowy satyryk. Przybiera on tradycyjnie postać starca, z długą brodą i górniczymi atrybutami.

– Jego szaty oraz ozdobniki nawiązują do pradawnych górniczych legend. Chciałem, aby była to postać sędziwa, budząca jednak respekt – tłumaczy Pietrek.

Inspiracje i tematy występów Skarbnika są zbierane przez zespół w ciągu całego roku.

– Skarbnik, jako postać leciwa, używa w swojej wypowiedzi języka staropolskiego i stara się, by to, co ma do powiedzenia, zapadło w pamięć, lecz nie obrażało słuchaczy – wyjaśnia dalej Pietrek.

Skarbnik z Pniówka ma już za sobą nie lada występ. W 2017 r. zaprezentował się samemu prezydentowi RP, Andrzejowi Dudzie.

– Pamiętam, jak otrzymaliśmy od dyrektora Józefa Jaszczyka informację, że wystąpimy przed głową państwa. Było to ogromne wyróżnienie, ale również wyzwanie. Występ udał się, a zgromadzeni na sali goście byli pod ogromnym wrażeniem występu i tak rozniosła się wieść o naszym Skarbniku – opowiada Zbigniew Wobik.

Rok później ducha z Pniówka podziwiała już międzynarodowa publiczność na PRE-COP24 w Katowicach.

Kim zatem jest ów Skarbnik?
– Jest duchem i wychodzi z podziemi, tylko on decyduje, kiedy i gdzie się ukazuje. Całą tajemnicę Skarbnika przekazali nam nasi starsi koledzy z kabaretu Onuca i zakazali jej ujawnienia pod groźbą wygnania – tłumaczą członkowie zespołu.

Czemu się tu zresztą dziwić. Skarbnik zdążył sobie już wystarczająco nagrabić. Żeby mu tylko broda podczas najbliższego występu nie odpadła.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Któż z nas nie miał w rodzinie górnika? Sosnowiecka szkoła ratuje pamięć o kopalni Niwka-Modrzejów

W Niwce, górniczej dzielnicy Sosnowca, grupa pasjonatów lokalnej historii zgromadzona jest wokół SP nr 15. Od lat dba także o górnicze dziedzictwo. O tym, jak ważna jest historia, pamięć o górnikach – mieszkańcach dzielnicy Niwka, w Szkole Podstawowej nr 15 im. Stefana Żeromskiego w Sosnowcu nie trzeba nikogo przekonywać. Przed szkołą stoi wagonik z kopalni Wujek wraz z

A gandolfi

Fotograf National Geographic w kopalniach Wujek i Murcki-Staszic. „Ślązacy zrobili na mnie wrażenie”

Dla National Geographic i najważniejszych magazynów Europy, które publikują jego zdjęcia, fotografował w Sierra Leone, Delhi, Szanghaju, Libii, Gujanie Francuskiej, Krzemowej Dolinie – zjeździł pół świata, by przywieźć niezwykłe fotoreportaże. Poprosił Polską Grupę Górniczą o możliwość zrobienia zdjęć do najnowszego tematu – o przemysłowej transformacji Górnego

Odkryj tajemnice katowickich ratuszy

W marcu w ramach cyklu HERITON. SPOTKANIA Z DZIEDZICTWEM Instytut im. Wojciecha Korfantego zaprasza na opowieść o dawnych ratuszach i siedzibach urzędów gmin na terenie Katowic, którą przedstawi historyk Michał Bulsa. Siedziby urzędów miast i gmin należały do najbardziej reprezentacyjnych budynków użyteczności publicznej. Na terenie Katowic zachowane są budynki będące dawnymi

Kryminał na weekend: „Rechtorka”. Czy licealistka zabiła nauczycielkę chemii?

Trwa promocja trzeciej części serii Kryminalny Śląsk, której autorką jest Magdalena Majcher. Lokalny dziennikarz Borys Dyrda pracuje nad sprawą morderstwa nauczycielki chemii jednego z katowickich renomowanych liceów. Akcja książka „Rechtorka” dzieje się w 2001 roku, pokazuje miasto, które musi wymyślić swoją tożsamość na nowo i zagubionych nastolatków pozostawionych bez