To właśnie w Bielszowicach uruchomiono pierwszą zautomatyzowaną ścianę kombajnową

fot: Maciej Dorosiński

Do zdarzenia doszło 3 października w ruchu Bielszowice kopalni Ruda

fot: Maciej Dorosiński

Bielszowicki zakład górniczy obchodzi swoje 120. urodziny. To wielkie święto nie tylko załogi, ale całej miejscowej społeczności. Przez lata z kopalnią związane były losy setek, a nawet tysięcy rodzin z Rudy Śląskiej i ościennych miast. Do dnia dzisiejszego zresztą jest jednym z największych pracodawców w mieście.

„Prace przygotowawcze przed otwarciem kopalni w Bielszowicach postępują szybko naprzód; głębokość szybów wynosi 60 m. Szyb wentylacyjny Tonberg ma już głębokość 70 m. W przypadku tego ostatniego liczy się na wydobycie węgla w ciągu tego roku, aby w pierwszej kolejności pokryć koszty urządzeń maszynowych nowej kopalni, a następnie ogólne zapotrzebowanie Bielszowic i okolic na węgiel” – donosiła w 1899 r. miejscowa prasa.

Decyzję o budowie kopalni podjęto ponad dekadę wcześniej, bo jak donoszą stare kroniki, długo przed 1895 r. wykonano w Bielszowicach otwory w celu rozpoznania złoża, które potwierdziły, że pokłady węgla energetycznego, tzw. warstwy rudzkie, występują na głębokości 82-105 m. Pierwszy etap robót obejmował bicie szybów Tonberg i tzw. pomocniczego, położonych 1,5 km od projektowanych szybów głównych kopalni. Było to spowodowane chęcią szybszego dotarcia do pokładu 405/2, który został osiągnięty szybem pomocniczym na głębokości 40 m, a szybem Tonberg – 120 m. Wiosną 1902 r., gdy obydwa szyby osiągnęły głębokość 130 m, połączono je ze sobą, dzięki czemu udało się uzyskać naturalną wentylację wyrobisk. Równocześnie wyłączono sześć parowych wentylatorów, z których każdy posiadał wydajność 150 m sześciennych na minutę. Uporano się też z napływem wód gruntowych, kierując wodę z jednego szybu do drugiego. Była tam gromadzona w zbiornikach wodnych i wyprowadzana na powierzchnię za pomocą dwóch pomp parowych. Każda z nich – jak donoszą archiwalne dokumenty – posiadała wydajność 4 m sześc. na minutę. Dopływ wody został też znacznie zmniejszony dzięki uszczelnieniu szybów. Latem 1922 r. Bielszowice zostały oficjalnie włączone w obszar Rzeczypospolitej, a zakład przejęła polsko-francuska spółka akcyjna Skarboferm. Była to największa spółka węglowa w międzywojennej Polsce. Pod jej zarządem znajdowały się ponadto kopalnie Król, Knurów i Wyzwolenie, a także koksownia w Knurowie.

W czasie II wojny światowej część jej załogi stanowili jeńcy, z początku angielscy, a następnie sowieccy, a także pracownicy przymusowi. Po wojnie majątek ruchomy i nieruchomy kopalni Bielszowice znalazł się pod zarządem Rudzkiego Zjednoczenia Przemysłu Węglowego. Symbolicznym momentem kończącym okres okupacji stało się uroczyste wprowadzenie do kopalnianej cechowni ołtarza św. Barbary. Było też w historii kopalni wiele doniosłych momentów. Oto bowiem w maju 1966 r. uruchomiono nowoczesną maszynę wyciągową typu wieżowego, a rok później pierwszą w polskim przemyśle węglowym zautomatyzowaną ścianę kombajnową ASI-I.

W 1976 r., w ramach restrukturyzacji przemysłu górniczego, doszło do połączenia Bielszowic z kopalnią Zabrze (dawniej Królowa Luiza), tworząc jeden z największych zakładów wydobywczych na Śląsku o nazwie Zabrze-Bielszowice. W wyniku kolejnych przekształceń, w latach 1993-2003 funkcjonowała w ramach Rudzkiej Spółki Węglowej. Wraz z upływającym czasem przechodziła kolejne zmiany strukturalne i technologiczne. W 1997 r. zakład został przekształcony w kopalnię jednoruchową, a w 2003 roku wszedł w skład Kompanii Węglowej. Produkcja węgla była prowadzona na coraz większych głębokościach, a zakład zaczął koncentrować się na dostarczaniu surowca nie tylko dla przemysłu energetycznego, ale także dla przemysłu koksowniczego, co znacznie zwiększyło jego znaczenie gospodarcze.

W 2016 r., w ramach kolejnej restrukturyzacji górnictwa, kopalnia Bielszowice została włączona do Polskiej Grupy Górniczej, tworząc jeden zakład z kopalniami Halemba-Wirek i Pokój.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zajmie się surowcami krytycznymi. Nowa instytucja jeszcze w tym roku

Zakończyły się konsultacje w sprawie utworzenia Europejskiego Centrum Surowców Krytycznych.

Przyszłość energetyczna regionu oparta na zaufaniu społecznym

- Naszym celem jest, aby w dniu podjęcia decyzji o lokalizacji drugiej w Polsce elektrowni jądrowej, rząd miał przed sobą region gotowy do rozpoczęcia inwestycji - mówi Wiktor Płóciennik, wiceprezes zarządu ds. rozwoju w PGE GiEK S.A. 

Polska idzie po suwerenność amunicyjną. PGZ podsumowuje pierwszy rok budowy trzech fabryk 155 mm

Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) zamknęła pierwszy rok realizacji strategicznego programu budowy trzech fabryk amunicji artyleryjskiej 155 mm. Przedstawiono postępy inwestycji w czterech spółkach domeny amunicyjnej oraz harmonogram osiągnięcia pełnej suwerenności produkcyjnej do końca 2028 roku.

To koniec problemów z nazwą i znakiem energetycznego giganta. Nie on jeden z tym się borykał

PGF Polska Grupa Fotowoltaiczna przegrała sądową apelację. Sąd w Warszawie przyznał PGE Polskiej Grupie Energetycznej rację w sporze o ochronę znaków towarowych PGE.