Szychta w stresie
fot: Kajetan Berezowski
Dr inż. Anna Morcinek-Słota jest współautorką badań na temat stresu wśród górników i jego wpływu na bezpieczeństwo pracy
fot: Kajetan Berezowski
Naukowcy z Wydziału Górnictwa i Geologii Politechniki Śląskiej przeprowadzili badania na temat stresu wśród górników i jego wpływu na bezpieczeństwo pracy. Okazuje się, że w polskich kopalniach węgla kamiennego zjawisko to generują zwłaszcza: brak narzędzi i materiałów, presja czasowa wywołana nagłym spiętrzeniem robót, nieodpowiednie natężenie pracy, a także niekompetentni przełożeni.
Wnioski z przeprowadzonych badań niemal pokrywają się z raportami Wyższego Urzędu Górniczego o stanie bezpieczeństwa w górnictwie węgla kamiennego. Już pięć lat temu nadzór górniczy alarmował, że branża wydobywcza zaczyna się upodabniać do innych gałęzi przemysłu pod względem rosnącej roli błędów człowieka wśród wszystkich przyczyn wypadków. Ponad 70 proc. wszystkich wypadków jest efektem błędów popełnianych przez pracowników i ich przełożonych, zaniedbań obowiązków, postępowania niezgodnego z normami bezpieczeństwa oraz świadomie podejmowanego ryzyka. Zagrożenia naturalne są dziś statystycznie mniej groźne niż człowiek i jego błędy. Badania w Politechnice Śląskiej rzuciły nowe światło na ich przyczyny.
Tak rodzi się stres
- Organizacja pracy w górnictwie wciąż szwankuje. Górnicy przede wszystkim narzekają na duże spiętrzenie robót i presję na jak najszybsze ich wykonanie (66 proc. ankietowanych). Tak rodzi się stres, w wyniku którego najczęściej dochodzi do łamania przepisów, ponieważ zlecone zadania wykonywane są szybko, niedokładnie i nieostrożnie. Ankietowani przyznali się do częstego podejmowania ryzyka w obawie przed negatywną reakcją przełożonego. Podnoszą również problem braku kompetencji wśród kadry kierowniczej (68,8 proc.), niejasnych i niezrozumiałych poleceń (57,8 proc.) i co za tym idzie, braku przekonania o celowości wykonywania danego zadania, przy ciążącej na nich dużej odpowiedzialności za efekt końcowy, na który często nie mają wpływu - tłumaczy dr inż. Anna Morcinek-Słota, współautorka badań.
Innym bardzo istotnym czynnikiem stresującym, wymienionym w badaniach, są braki w wyposażeniu górniczych brygad w narzędzia. W trakcie przeprowadzania badań zwróciło na to uwagę ponad 82 proc. ankietowanych. W wyniku stresu pojawiają się zwykle próby sięgania po niewłaściwe narzędzia z pominięciem zasad bezpieczeństwa, a wykonywane prace cechuje brak należytej dokładności. Dotyczy to wszystkich frontów robót, ze szczególnym uwzględnieniem transportu.
Warto przypomnieć, że wśród przyczyn wypadków inspektorzy nadzoru górniczego wymieniają również niewłaściwą organizację pracy, ryzykowne zachowania, nieprawidłowy stan techniczny taśmociągów i innych urządzeń oraz bałagan panujący w miejscach pracy.
Wśród przyczyn powstawania stresu naukowcy z Politechniki Śląskiej wymieniają również konflikty pracowników z przełożonymi. Wskazała na nie ponad połowa ankietowanych.
Ważna rola psychologów
- Mimo wielu zapewnień ze strony pracodawców, że nikt w branży nie straci zatrudnienia na skutek restrukturyzacji górnictwa, wysoki odsetek ankietowanych przyznał, że strach przed utratą pracy ma duży wpływ na ich samopoczucie - wskazuje Anna Morcinek-Słota.
Autorzy badań uczulają pracodawców, że zjawisko stresu jest coraz częstszą przyczyną chorób. Na ten fakt uwagę zwracają lekarze wyspecjalizowani w medycynie pracy. Zespoły bólowe mięśni karku i kręgosłupa, choroba wrzodowa żołądka, bolesne skurcze jelit, podatność na infekcje, choroba wieńcowa serca i depresje to typowe objawy długotrwałego działania stresu. Dolegliwości te prowadzą wcześniej czy później do wzmożonych absencji i generują koszty dla zakładu pracy.
Naukowcy z Wydziału Górnictwa i Geologii upatrują poprawę sytuacji w lepszej organizacji pracy i działaniach profilaktycznych. Zwracają uwagę, że jeśli spółki węglowe rozpoczęły przyjmowanie nowych pracowników, to warto, aby w tym procesie wzięli udział psycholodzy.
- Nadmierna skłonność do zachowań ryzykownych powinna być pierwszą barierą ograniczającą możliwość zatrudnienia na najbardziej odpowiedzialnych stanowiskach. Należy również położyć nacisk na szkolenia pracowników z dziedziny radzenia sobie w sytuacjach stresowych. Tu również duże pole do działania mają psycholodzy zakładowi – podkreśla dr inż. Anna Morcinek-Słota.