Szybko maleje efektywność KGHM

Kghm log0 lubin pl

fot: lubin.pl

Zarząd KGHM nie chce wypłacać dywidendy za ub. rok

fot: lubin.pl

Związki żądają wyższych płac. W zamian za co? W firmie rosną koszty pracownicze. Produkcja — wręcz przeciwnie.

W walce o 200 zł podwyżki związkowi liderzy Polskiej Miedzi zmierzają do strajku. Dziś ich kolejne spotkanie, na którym będą radzili, jak daleko się posuną w naciskach na zarząd. Czy wystarczy im argumentów? - zastanawia się poniedziałkowy \"Puls Biznesu\".

Z analizy \"PB\" wynika, że nie. W KGHM rosną tylko słupki płac i kosztów. Wydobycie od dwóch lat spada, choć zatrudnienie znacznie wzrosło.
Miedzi coraz mniej

W 2003 r. średnia płaca w firmie wyniosła 5187 zł, w 2006 — 6883 zł, a w 2007 — już 7842 zł (w sektorze górniczym 8341 zł). Jak się okazuje, wyższe zarobki nie przekładają się na efektywność.

W minionym roku przy rekordowym zatrudnieniu 18 259 osób KGHM wyprodukował tylko 533 tys. ton miedzi elektrolitycznej. To najmniej od pięciu lat. Jeszcze w 2004 r. 17 767 pracowników wyprodukowało ponad 550 tys. ton metalu, co daje wynik 30,9 ton rocznie na zatrudnionego. Nieźle było w latach 2005 i 2006, ale już w 2007 r., przy wzroście zatrudnienia i płac, efektywność spadła do 29,1 ton na osobę.
Inflacja wysoka

Jak komentują te dane związkowcy? Uparcie twierdzą, że efektywność rośnie — w górnictwie głębinowym.

— Mamy rosnące wydobycie rudy, pracując w gorszych niż przed laty, skrajnych warunkach — mówi Józef Czyczerski, przewodniczący Solidarności w KGHM.

Jego zdaniem, związkom nie zabraknie argumentów w przetargach o wyższe płace - podał \"PB\".

— Poprzedni zarząd, dając nam 150-złotowe podwyżki, nie brał pod uwagę naszych argumentów, gdy żądaliśmy wzrostu o 350 zł. Jednak wówczas zakładano inflację na poziomie 2,3 proc. Dziś rzeczywistość jest inna, bo może ona sięgnąć nawet 5 proc. Z takimi danym po prostu nie ma co dyskutować — dodaje Józef Czyczerski.
Kamień u szyi

Analitycy uważają natomiast, że nie ma co dyskutować z danymi o spadku efektywności koncernu. Podkreślają, że KGHM wydobywa mniej rudy i produkuje mniej miedzi z własnych wsadów, a koszty zatrudnienia rosną niewspółmiernie do wyników finansowych spółki.

— Postulaty płacowe miedziowych związków są absolutnie nieuzasadnione. Płace w tej firmie są trzykrotnie wyższe od średniej krajowej. Dziś rosnące koszty pracownicze są kamieniem u szyi KGHM —mówi Paweł Puchaski, analityk Domu Maklerskiego BZ WBK.

Podobne jest stanowisko władz spółki.

— Dziś firma nie może pozwolić sobie na wzrost kosztów pracowniczych — twierdzi Przemysław Ziółek z biura prasowego KGHM.

I dodaje, że pracownik KGHM \"może liczyć na godną pensję\", powiększoną o średnio trzy nagrody z zysku rocznie wysokości miesięcznej pensji każda. Ponadto załoga dostaje górniczą i hutniczą trzynastkę oraz korzysta z funduszu socjalnego, jak podkreśla rzecznik, jednego z najlepszych w Polsce.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wielka iluzja wydajności. Ile naprawdę osób musi pracować na jedną ścianę w kopalni?

Z uwagą obejrzałem na naszym portalu (netTG.pl) debatę o przyszłości naszego górnictwa węglowego i kolejny raz staję się przeciwnikiem takich rozmów. Wypowiadają się w takich niby-dyskusjach ludzie, którzy mają powierzchowny obraz i wiedzę o naszej branży. W trakcie wspomnianej debaty padło ze strony prowadzącego pytanie, czy naprawdę może zabraknąć ludzi do fedrowania węgla

Polska energetyka wzmacnia ochronę przed cyberzagrożeniami

Polska buduje nową linię obrony przed cyberatakami na sektor energii. Polskie Sieci Elektroenergetyczne utworzą i będą prowadzić CSIRT Energia – wyspecjalizowany zespół, który będzie wspierał spółki z sektora w reagowaniu na cyberzagrożenia oraz koordynował, we współpracy z nimi, obsługę incydentów. Porozumienie w tej sprawie podpisali minister energii Miłosz Motyka i prezes PSE Grzegorz Onichimowski. W wydarzeniu uczestniczył wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

Zmarli powracają w snach. Oni wciąż żyją w naszych sercach

Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny sprzyjają refleksji nad przemijaniem ludzkiego życia. Wspominamy tych, których nie ma już wśród nas, ale też zastanawiamy się nad własnym istnieniem. mamy świadomość tego, że nas kiedyś również zabraknie na tym świecie. O sprawach ostatecznych rozmawiamy z ks. Piotrem Brząkalikiem, emerytowanym proboszczem, publicystą i rekolekcjonistą.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.