Na terenie Muzeum Śląskiego jest najdłużej eksploatowana czynnie maszyna w polskim górnictwie

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Dwucylindrowa maszyna parowa, zakupiona w 1892 r. jako część modernizacji szybu Beniamin, działała aż do 1996 r.

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

+14 Zobacz galerię

Galeria
(17 zdjęć)

Jeśli wybieramy się na zwiedzanie Muzeum Śląskiego, nie zapomnijmy o maszynowni szybu Bartosz. Niewiele osób wie, że unikatowa XIX-wieczna maszyna parowa działała w kopalni aż do 1996 r., była najdłużej eksploatowaną czynnie maszyną w polskim górnictwie. Dzisiaj można ją zwiedzać, przewodnicy interesująco o niej opowiadają.

Muzeum Śląskie od 2015 r. działa w nowej siedzibie, w tzw. Strefie Kultury na terenie dawnej kopalni Katowice. Jego główne powierzchnie wystawiennicze mieszczą się pod ziemią, tam schowane jest 80 proc. ekspozycji.

– Kopalnia działała tutaj 176 lat, obiekty wchodzące w jej skład były budowane w stylu neogotyckim, neoromańskim – opowiadała podczas zwiedzania maszynowni szybu Bartosz Halina Kubeczka, przewodnik z Muzeum Śląskiego. – Część obiektów jest już po rewitalizacji, jak łaźnia główna, stolarnia czy spichlerz. Teraz kończy się rewitalizacja łaźni Gwarek, gdzie znajdą się maszyny wielkogabarytowe. Warto zwrócić uwagę, że właściciele kopalni dbali o wystrój wnętrz i architekturę obiektów, zatrudniali najlepszych architektów, którzy byli wrażliwi na estetykę.

Na remont czekają m.in. maszynownia szybu Bartosz oraz elektrownia. Część maszynowni, w której znajduje się zabytkowa maszyna parowa, można zwiedzać. Nie da się ukryć, że urządzenia robią wrażenie. Początkowo szyb nazywał się Kuźnia, gdyż znajdował się przy kuźni. Potem zmienił nazwę na Beniamin, a następnie Bartosz. Dwucylindrowa maszyna zakupiona w 1892 r. jako część modernizacji szybu Beniamin, działała aż do 1996 r., co czyni ją najdłużej eksploatowaną czynnie maszyną parową w polskim górnictwie. Maszyna pracowała przez 96 lat, praktycznie bez awarii. W latach 90. ubiegłego wieku awarię przeszedł jeden z tłoków.

Jednym z najstarszych szybów założonej w 1823 r. kopalni Katowice (Ferdynand) był szyb Bartosz (Beniamin). Jego początki sięgają 1834 r., kiedy wzmiankowano go po raz pierwszy, wówczas jeszcze pod nazwą „Koło Kuźni”.

– Kilka lat później w tym miejscu zainstalowano pierwszą w tym zakładzie pompę odwadniającą poruszaną silnikiem parowym. W kolejnych latach szyb funkcjonował pod nazwą Beniamin, sięgał do głębokości 300 m. W 1889 r. rodzina Thiele-Winckler, właściciele kopalni Ferdynand, zdecydowała się przekształcić swój majątek w koncern przemysłowy o nazwie Katowicka Spółka Akcyjna dla Górnictwa i Hutnictwa, spółka mogła liczyć na środki od inwestorów zewnętrznych. Decyzja ta rozpoczęła nowy etap w historii kopalń i hut należących do Thiele-Wincklerów, umożliwiając realizację szeregu inwestycji. W kopalni Ferdynand była to na przykład rozpoczęta w 1892 r. modernizacja szybu Beniamin. Dawna basztowa wieża wyciągowa zastąpiona została nową konstrukcją stalową. A w skład inwestycji wchodził także zakup nowej maszyny wyciągowej – mówi dr Piotr Rygus z Działu Historii Muzeum Śląskiego w Katowicach.

Jak podkreśla historyk, w 1892 r. w Isselburgu wykonany został nowy wyciąg szybowy poruszany przy użyciu silnika parowego. Dysponująca mocą 1000 KM maszyna wprawiała w ruch dwa bębny linowe o średnicy 7 metrów, do których zamocowana była lina utrzymująca dwie klatki, po 4 piętra każda. Od teraz wydajność szybu Beniamin wzrosła do poziomu 200 t węgla na godzinę. W momencie jazdy z górnikami wyciąg poruszał się z prędkością 6 metrów na sekundę, a przy transporcie z urobkiem rozpędzał się do 12 metrów na sekundę.

– Autorem pochodzącego z 1893 r. projektu budynku maszynowni był Braxator, inżynier sygnujący wówczas swoim podpisem większość dokumentacji budowlanych kopalni Ferdynand – wyjaśnia dr Piotr Rygus.

Budynek maszynowni łączy w sobie cechy neoromańskie i neogotyckie. Nie da się ukryć, że robi wrażenie i z zewnątrz, i z wewnątrz. Elewacje ścian mają bogato zdobione zwieńczenia. – Mamy tutaj kolumny wykończone gzymsem, ozdobne płytki i kafle. To wszystko jest zasługą świetnych architektów – podkreślała Halina Kubeczka.

W 1936 r., w ramach polonizacji nazw kopalń, wchodzących w skład koncernu Wspólnoty Interesów Górniczo-Hutniczych, kopalnia Ferdynand otrzymała nazwę Katowice, a szyb Beniamin przemianowano na Bartosz. Nowa nazwa szybu, poza kilkuletnią przerwą w okresie drugiej wojny światowej, funkcjonuje do dzisiaj.

– Maszyna wyciągowa pomyślnie spełniała swoje zadanie, mimo postępującej technologii górniczej. W końcowym okresie użytkowania doszło do zużycia i eksplozji jednego z cylindrów. Kierownictwo kopalni rozpoczęło starania o likwidację parowego wyciągu oraz pogłębienie szybu Bartosz i wyposażenie go w nowoczesne rozwiązania, w tym silnik elektryczny. Równocześnie podjęto starania o uratowanie cennego zabytku. Planowany głębszy szyb o nazwie Bartosz II zaczęto wznosić nieopodal historycznego budynku maszyny parowej – opowiada dr Piotr Rygus. – Ostatecznie historyczna maszyna wyciągowa szybu Bartosz unieruchomiona została w 1996 r. Trzy lata później wydobycie wstrzymała kopalnia Katowice, będąca wówczas ruchem II kopalni Katowice-Kleofas. Wtedy też cały zespół szybu Bartosz został wpisany do Rejestru Zabytków Województwa Śląskiego – dodaje.

Co ciekawe, projekt budynku maszyny wyciągowej szybu Beniamin znajduje się w Archiwum Urzędu Miasta Katowice.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

​To koniec epoki węgla w Polsce? OZE i gaz mają zastąpić elektrownie węglowe

Rada Ministrów z dwuletnim opóźnieniem przyjęła Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu. Dokument opracowany przez Ministerstwo Energii trafi do Brukseli, co pozwoli Komisji Europejskiej zakończyć procedurę naruszeniową. Aktualizacja KPEiK ma kluczowe znaczenie dla transformacji. Na ten dokument czekała branża wydobywcza i energetyczna. Na jego podstawie spółki mogą planować inwestycje, rozwój lub zwijanie interesu. To strategia, która wyznacza kierunek zmian w polskiej energetyce na najbliższe 15 lat. I nie mamy dobrych informacji dla górników. Rewolucji nie będzie. Ten dokument to koniec epoki węgla w Polsce. Czarne złoto definitywnie odchodzi do lamusa. Czy słusznie? To już inna opowieść.

​Atom w Bełchatowie uratuje Śląsk i Małopolskę? Ekspert nie ma wątpliwości

Atom w Bełchatowie? Lokalizację drugiej elektrowni na terenach pogórniczych lansuje Polska Grupa Energetyczna, do której należy obecny kompleks węglowo-energetyczny. Resort energii pod uwagę bierze jeszcze także pogórnicze tereny w Koninie. Kto wygra? Gdzie stanie druga elektrownia jądrowa w kraju?

Wielkie muzyczne święto w Parku Murckowskim. Zagrają Armia i Zenek Grabowski

Już 13 czerwca 2026 r. odbędzie się XV Muszlownik Murcki Festiwal - wydarzenie, które na stałe wpisało się w kalendarz kulturalny dzielnicy.

Od soboty do poniedziałku maksymalne ceny paliw: benzyna Pb95 - 6,04 zł za litr, diesel - 6,40 zł za litr

Od soboty do poniedziałku włącznie litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,04 zł, benzyny 98 - 6,58 zł, a oleju napędowego - 6,40 zł. Oznacza to wzrost ceny maksymalnej wszystkich rodzajów paliw w porównaniu z piątkiem.