Szyb „Anna” zamieni się w centrum wspinaczkowe

Anna sosnowiec Misiekh digart pl

fot: digart.pl/Misiekh

Wojciech Banasik obiecuje zamienić niszczejący szyb kopalni "Sosnowiec" na atrakcję wspinaczkową

fot: digart.pl/Misiekh

Znajdujący się na terenie byłej kopalni „Sosnowiec” szyb „Anna” zostanie wkrótce przekształcony w centrum wspinaczkowe. Jak dowiedział się portal nettg.pl w biurze prasowym sosnowieckiego magistratu, wspomniane centrum ma być jednym z największych w Europie.

Dla Sosnowca to szansa na ożywienie terenów pogórniczych, których w mieście nie brakuje.

Niszczejący szyb „Anna" został sprzedany przez Spółkę Restrukturyzacji Kopalń (to ona zarządza majątkiem kopalni „Sosnowiec”) i znalazł się w prywatnych rękach.

Biznesmen Wojciech Banasik od początku marzył, by w budynku szybu znalazła się ściana wspinaczkowa. - Projekt spotkał się z bardzo wysoką oceną Śląskiego Centrum Przedsiębiorczości, a w konsekwencji uzyskał dotację ze środków unijnych w maksymalnej wysokości 750 tysięcy złotych – informuje Banasik. – Budynek szybu w tej chwili to w zasadzie sama konstrukcja. Będziemy musieli więc zadbać o całość, rozpoczynając prace od fundamentów. Chcemy jednak zachować klimat tego obiektu. Pomimo że nie jest to obiekt zabytkowy, chcielibyśmy nawiązać do jego górniczej przeszłości - dodaje przedsiębiorca, który teraz jest na etapie zbierania starych zdjęć i górniczych pamiątek. Znajdą one swoje miejsce w odrestaurowanej przestrzeni.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.