Sztuka: twarze Karola Wojtyły

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Portrety papieża Polaka to jeden z jego ulubionych tematów. Malarz z Radlina potrafi oddać na płótnie każdy, nawet najdrobniejszy szczegół twarzy Jana Pawła II

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Mówią, że nikt nie potrafi tak wspaniale malować twarzy Jana Pawła II jak on. Roman Pojda z Radlina pod Wodzisławiem Śląskim rzeczywiście wspaniale oddaje na płótnie oblicze Karola Wojtyła z wczesnych lat pontyfikatu. Ciekawostką niech będzie też fakt, że talent malarski odkrył w sobie jako prawie czterdziestolatek. Najpierw były pejzaże potem przyroda, wreszcie portrety.

- Pracuję w charakterze brygadzisty łaziennego w koksowni Radlin. Pewnego dnia coś tam sobie z nudów szkicowałem ołówkiem i przypadkiem podejrzał to dyrektor. Zaproponował, abym spróbował namalować koksownię. Myślę sobie, szefowi nie odmówię. No i zacząłem tę mrówczą robotę. Szczerze mówiąc, nie wiedziałem jak się za malowanie zabrać. Dopiero ktoś mi doradził, że muszę kupić specjalne płótno i farby. I tak zaczęła się moja przygoda z pędzlem - opowiada Pojda.

Portrety papieża Polaka to jeden z jego ulubionych tematów. Malarz z Radlina potrafi oddać na płótnie każdy, nawet najdrobniejszy szczegół twarzy Jana Pawła II. Na jego obrazach Ojciec Święty jest zawsze uśmiechnięty, pełen życia, taki, jak podczas pierwszych pielgrzymek do ojczyzny.

- Nie wiem jakim cudem mi to wychodzi, nigdy nie myślałem, że w życiu będę malował i to w dodatku papieża. W zasadzie to chciałem wykonać jeden jego obraz, ale jak zobaczyli to koledzy z pracy i znajomi, to każdy chciał mieć taki obraz dla siebie. Prosili, błagali, to, co miałem robić? Malowałem - opowiada.
Warto dodać, że Roman Pojda posługuje się własną technika malarską. Farby miesza bezpośrednio na płótnie. Nie ma pracowni. Wieczorami rozkłada się w pokoju, chwyta za pędzel i maluje póki sił mu starcza.

- Każdy mój papież jest inny. Nie ma dwóch takich samych. Choć niektórzy nie dostrzegają różnic porównując poszczególne obrazy, ja doskonale je widzę. Gram kolorami i cieniem, bo twarz Karola Wojtyły jest wyjątkowa. Jego spojrzenie otwiera przede mną tak olbrzymią gamę możliwości , że chyba na tysiącu obrazach nie byłbym w stanie oddać wszystkich - przyznaje Pojda.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tak uczczono rocznicę Porozumienia Katowickiego

W Dąbrowie Górniczej odbyły się dziś uroczystości upamiętniające 46. Rocznicę podpisania porozumienia w Hucie Katowice.

1473499705 porozumienie katowickie

To dzisiaj! 46. rocznica podpisania porozumienia w Hucie Katowice

11 września w Dąbrowie Górniczej odbędą się uroczystości upamiętniające 46. rocznicę podpisania porozumienia w Hucie Katowice. Było to ostatnie z Porozumień Sierpniowych zawartych na przełomie sierpnia i września 1980 roku między strajkującymi robotnikami a przedstawicielami komunistycznej władzy. Zapisy tego dokumentu otworzyły drogę do tworzenia struktur NSZZ „Solidarność" na terenie całego kraju.

Zapraszają na pierwsze zajęcia Energetyczno-Górniczego Uniwersytetu III Wieku

Nowy Uniwersytet III Wieku o profilu energetyczno-górniczym ma na celu stworzenie miejsca, w którym zawodowcy związani z górnictwem i energetyką będą mogli pogłębiać wiedzę o historii śląskiego przemysłu oraz współczesnych wyzwaniach technologicznych.

Górnik wrócił do domu. Niezwykłe wydarzenie w kopalni

Przed Szybem Daniłowicza w Kopalni Soli Wieliczka przez dziesięciolecia stał Górnik – trzymetrowa figura, która dla mieszkańców Wieliczki i turystów była czymś więcej niż pomnikiem. Była symbolem górniczego charakteru tego miejsca, świadkiem tysięcy spotkań i nieodłącznym tłem pamiątkowych fotografii. W 2006 roku Górnik zniknął ze swojego miejsca. Po dwudziestu latach powrócił do domu.