Sztolnia w Gontowej po zawale

fot: Tomasz Rzeczycki

Sztolnia nr 3 w Gontowej, stan z sierpnia 2013 roku

fot: Tomasz Rzeczycki

Pięć lat po wstrzymaniu górniczych prac zabezpieczających sztolnia nr 3 w Gontowej niedaleko Ludwikowic Kłodzkich w Górach Sowich uległa zawaleniu. Wyrobisko z drugiej wojny światowej, na którego udrożnienie wydano w XXI w. niemal milion złotych, określane bywa jako miejsce najdroższej akcji poszukiwawczej w Sudetach. Jednak zdaniem WUG, nie był to nigdy obiekt górniczy.

W zboczach Gontowej Niemcy wydrążyli cztery sztolnie. Dwie z nich są dostępne i zakratowane z powodu hibernujących tam nietoperzy. Niżej położone sztolnie nr 3 i 4 krótko po wojnie były już zawalone. Wyrobiska te umknęły uwadze podczas pierwszych inwentaryzacji powojennych sztolni. Bodajże jako pierwszy pisał o nich wiosną 1951 r. na łamach wrocławskiej prasy Leon Kucharzewski.

W czasach PRL i później podejmowano kilka bezskutecznych prób odkopania wylotów sztolni nr 3 i 4 oraz przejścia zawałów. Dopiero akcja, jaką podjęło Przedsiębiorstwo Budowlane Margo, uwieńczona została częściowym sukcesem.

Od maja 2011 r. do lipca 2013 r. ekipa górnicza pokonała pięć zawalonych odcinków w sztolni nr 3 oraz w jej bocznej odnodze. Założono obudowę drewnianą i oświetlenie elektryczne. Nad przebiegiem prac czuwał dr inż. Jerzy Kosmaty z Wałbrzycha - były dyrektor KWK Wałbrzych, rzeczoznawca górniczy, który przez lata nadzorował pod względem górniczym m.in. Chełmskie Podziemia Kredowe czy Sztolnie Walimskie.

Wykonywane prace wzbudziły zainteresowanie w środowisku zainteresowanym drugowojenną historią Gór Sowich. Pojawiły się nawet rozważania co do tego, czy obiekt zostanie udostępniony do zwiedzania. W trakcie prac górniczych w sztolni nr 3 natrafiono na oryginalne elementy z czasów prac górniczych sprzed kilkudziesięciu lat, jak np. kotwy, podkłady kolejowe, narzędzia górnicze. Ostatnie badania poszukiwawcze w sztolni przeprowadzono w 2015 r. Potem ze względów finansowych prace ustały. Odkopanych zostało prawie 150 m sztolni. W końcu wiosną 2020 r. nastąpił zawał, po którym dostępne były już tylko 15 m od wylotu wyrobiska.

Chociaż zarówno w czasach hitlerowskich, jak i w XXI w. wszelkie wykonywane w Gontowej pracy miały znamiona prac górniczych i prowadzono je z zastosowaniem fachowej wiedzy górniczej, w świetle obecnej interpretacji prawa nie mamy do czynienia z wyrobiskiem górniczym.

- Obiekt nie był i nie jest obiektem górniczym, a tym samym nie podlega w żadnym zakresie nadzorowi urzędów górniczych - stwierdza Anna Swiniarska-Tadla, rzecznik prasowy prezesa Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach.

Zdania, co do tego, czy taka interpretacja jest właściwa, są w środowisku różne.

- Bezpieczeństwo ekip wykonujących prace jest najważniejsze. Z drugiej strony gdyby taka sztolnia poddana była przepisom górniczym, być może obostrzenia byłyby tak duże, że nie można by było tyle zrobić, co zrobiono - mówi Tomasz Śnieżek, autor przewodnika turystycznego po Górach Sowich.

Cztery sztolnie w głębi góry Gontowa powstały podczas drugiej wojny światowej, gdy w Górach Sowich budowano ostatnią główną kwaterę wodza Trzeciej Rzeszy w ramach programu Riese. Nie znamy dotąd planowanego przeznaczenia tych czterech sztolni.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zwycięstwo w finale Rolanda Garrosa nie dla Mai, ale ona i tak wygrała!

Nie udało się Mai Chwalińskiej, tenisistce z Dąbrowy Górniczej, zawodniczce klubu BKT Advantage Bielsko-Biała, wygrać prestiżowego turnieju Rolanda Garossa w Paryżu. W finale, trwającym niespełna dwie godziny, pokonała ją Rosjanka Mirra Andriejewa. Maja rozegrała w Paryżu 10 spotkań, wygrała dziewięć. To niesamowity sukces dla kwalifikantki.

Atom, gaz i SMR-y to filary bezpieczeństwa. Ale węgiel też będzie jeszcze potrzebny

Rozmowa ze Sławomirem Żygowskim, prezesem polskiego oddziału GE Vernova

Rydułtowy z 33 mln zł dotacji do nowych funkcji terenu szybu Leon III

Samorząd Rydułtów otrzymał blisko 33 mln zł unijnej dotacji do wartego ponad 35 mln zł projektu zaadaptowania dawnych obiektów szybu Leon III kopalni Rydułtowy na potrzeby rozwijania nowej działalności gospodarczej. W tym celu w budynkach sprężarek i maszyny wyciągowej powstaną nowe biura i magazyny.

Gaz-System: Włączenie odcinka gazociągu jamalskiego do systemu obniży koszt importu gazu

Dzięki włączeniu krajowego odcinka gazociągu jamalskiego do polskiego systemu przesyłu gazu i objęciu go nową taryfą, w 2027 r. znacznie spadnie koszt importu gazu do Polski i koszt tranzytu - poinformował w piątek Gaz-System.