Sztolnia Ochrowa popularniejsza niż bardziej renomowane kopalnie

fot: Tomasz Rzeczycki

Sztolnia Ochrowa została odkopana w latach 2016-2017

fot: Tomasz Rzeczycki

Szósty rok funkcjonowania ma za sobą Sztolnia Ochrowa w Złotym Stoku. Zapomniana przez dziesięciolecia dawna kopalnia, odkryta za sprawą m.in. dociekliwości jednego z miejscowych pasjonatów górnictwa, powoli staje się istotną atrakcją turystyczną w skali Gór Złotych.

Odkryta ponownie przed kilku laty sztolnia wchodzi organizacyjnie w skład kompleksu turystycznego miejscowej Kopalni Złota, jednak nie jest z nią  związana pod względem górniczym. W 2022 r. do Sztolni Ochrowej wpuszczono 59 195 osób. To wynik nieco wyższy niż w 2021 r., kiedy to zwiedziło ją 57 846 osób.

Przez kilkadziesiąt lat Sztolnia Ochrowa pozostawała zalana, a jej początkowy odcinek na skutek zawału trzeba było sztucznie odkopać i odtworzyć, stawiając obudowę stalową. Ekipa górnicza wykonała, jak widać, dobrą robotę, gdyż od tamtego czasu nie było potrzeby dokonywania jakichkolwiek znaczących poprawek.

- Wszystko dobrze funkcjonuje, więc nie ma potrzeby ingerować - stwierdza Elżbieta Szumska, szefowa Kopalni Złota w Złotym Stoku.

W 2022 r. nie było też potrzeby dokonania jakichkolwiek zmian wystroju, oświetlenia, obudowy czy poręczy w upadowej, którą turyści wychodzą ze sztolni na powierzchnię. Podobnie na ten rok nie przewiduje się znaczących zmian. Czego wobec tego można się spodziewać?

- Drobne naprawy, kosmetyka nic więcej - odpowiada Elżbieta Szumska.

Sztolnia Ochrowa udostępniona została zwiedzającym 29 kwietnia 2017 r. po przeprowadzeniu górniczych prac zabezpieczających. Wykonano je w latach 2016-2017. Sztolnia znajduje się na terenie Lasów Państwowych, na północnym skraju Gór Złotych - przy szosie dojazdowej do Kopalni Złota.

Pomimo krótkiego czasu funkcjonowania, Sztolnia Ochrowa zdystansowała pod względem popularności szereg innych zabytkowych kopalń, udostępnianych dłużej od niej. W 2022 r. do Sztolni Ochrowej przybyło więcej turystów niż np. do Starej Kopalni w Wałbrzychu (54 tys.), Sztolni Czarnego Pstrąga w Tarnowskich Górach (39 tys.) czy dawnej kopalni piasku Groty Nagórzyckie w Tomaszowie Mazowieckim (32 tys.). 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.