Szopienice samodzielne
- W ten sposób przygotowujemy Szopienice do ewentualnego zbycia. Firma musi sama prowadzić handel, bo trudno byłoby znaleźć inwestora dla podmiotu, który nie ma sprzedawalnego produktu - tłumaczy Piotr Szeliga, członek rady nadzorczej Hutmenu i p.o. prezesa Impexmetalu, który kontroluje 63 proc. Hutmenu. - Handlowcy, którzy w Hutmenie odpowiadali za sprzedaż wyrobów Szopienic, zostaną tam przeniesieni - dodaje.
Jak rozwiązanie umowy wpłynie na wyniki Hutmenu? - Będzie to widoczne w postaci zmniejszenia przychodów oraz kosztów w sprawozdaniu jednostkowym. Obroty będą mniejsze o niespełna 30 proc. (teraz to 1,84 mld zł - red.). Na wynik operacyjny i wynik netto nie będzie to miało istotnego wpływu - mówi Piotr Górowski, prezes Hutmenu.
Rozwiązanie umowy jest dla Hutmenu korzystne także dlatego, że ryzyko związane ze ściąganiem należności i różnicami kursowymi zostanie przesunięte do Szopienic - napisał \"Parkiet\".
Umowa była zawarta jeszcze w 2005 roku, kiedy koncepcja rozwoju grupy zakładała integrację spółek. Teraz wrocławski Hutmen przenosi swoje instalacje do Dziedzic, a w nierentownych Szopienicach trwa restrukturyzacja, dzięki której w tym roku przedsiębiorstwo powinno wyjść na zero. Hutmen i Dziedzice mają zaś wypracować kilkanaście milionów złotych zysku netto.