Szkoleniowe dławienie płonącego metanu

W piątkowe przedpołudnie w - należącej do Kompanii Węglowej - rudzkiej kopalni ,,Bielszowice" zostanie oddane do użytku stanowisko szkoleniowe, służące do nauki aktywnego gaszenia płonącego metanu w podziemnych wyrobiskach górniczych.


Jego gospodarzem będzie Kompanijny Ośrodek Szkolenia. Inauguracyjną uroczystość zwieńczy pokaz aktywnego dławienia płonącego metanu z zastosowaniem rozmaitych środków gaśniczych.


Gaszenie symulowanych na stanowisku pożarów stanie się stałym fragmentem, organizowanych przez KOS, szkoleń. Będą je przechodzili nowo przyjmowani do kopalń pracownicy, ale też górnicy strzałowi, przodowi, kombajniści oraz operatorzy zmechanizowanych obudów ścianowych. Kursy te mają uczyć poprawnych zachowań na wypadek zapalenia się metanu, wypływającego z ociosu eksploatowanej ściany, lub z czoła drążonego przodka. Imitowane pożary mają nie tylko dostarczać wiedzy o najskuteczniejszych sposobach ich gaszenia, ale też pozwalać oswajać się z naturalnym w takich sytuacjach stresem, by nie popadać w panikę.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.