Szesnaście lokomotyw węglowych na polskich torach

fot: Tomasz Rzeczycki

W Polsce znajduje się więcej nieczynnych, niż czynnych parowozów

fot: Tomasz Rzeczycki

Węgiel kamienny pozostaje najliczniej przewożonym towarem na polskiej kolei. Za to jego udział jako paliwa dla lokomotyw jest śladowy. W dalszym ciągu węgiel jest potrzebny kolejarzom, jednak głównie do uruchamiania lokomotyw parowych na kolejach wąskotorowych. Parowozy nie są używane do prowadzenia pociągów towarowych.

- Z danych które posiada Urząd Transportu Kolejowego wynika, że w przypadku pojazdów normalnotorowych czynne są cztery lokomotywy parowe, dwie w Chabówce (PKP Cargo), jedna w Wolsztynie (Parowozownia Wolsztyn, realizacja przewozów na rzecz Kolei Wielkopolskich) oraz jedna w Gliwicach (TOZK Pyskowice). W 2020 r. lokomotywy parowe wykorzystywali przewoźnicy PKP Cargo S.A. oraz Parowozownia Wolsztyn. Parowozy były wykorzystywane wyłącznie w ruchu pasażerskim - informuje Tomasz Frankowski, Naczelnik Wydziału Komunikacji Społecznej w Biurze Prezesa Urzędu Transportu Kolejowego.

W przypadku pojazdów wąskotorowych czynnych jest 12 lokomotyw parowych, z czego jedna w Wyrzyskiej Kolejce Powiatowej, jedna w Górnośląskich Kolejach Wąskotorowych, dwie w Bieszczadzkiej Kolejce Leśnej, jedna w Ełku, jedna w Koszalinie, jedna w Krośnicach, jedna na Maltance w Poznaniu, jedna w Rudach Raciborskich, jedna w Stacji Muzeum w Sochaczewie, jedna w Średzkiej Kolei Powiatowej oraz jedna w Żnińskiej Kolejce Powiatowej.

W stosunku do 2020 roku liczba sprawnych parowozów wzrosła o jeden egzemplarz. To lokomotywa parowa typu Ryś w Górnośląskich Kolejach Wąskotorowych, która wykorzystywana jest obecnie do prowadzenia majowych, sobotnio-niedzielnych pociągów na trasie Bytom Karb Wąskotorowy - Tarnowskie Góry.

W 2021 r. doszło do 3 wypadków z udziałem lokomotyw parowych. Jeden z udziałem parowozu normalnotorowego na przejeździe kat. D oraz dwa z udziałem parowozów wąskotorowych. Był to wypadek na przejeździe – gdy samochód zahaczył o wagon retro oraz wykolejenie po najechaniu parowozu na zmrożoną ziemię i lód zalegające na torze.

- Parowozy jako pojazdy historyczne winny mieć opracowaną Dokumentację systemu utrzymania (DSU) przez ich dysponentów, która określa sposób postępowania w procesie utrzymania pojazdu. Urząd Transportu Kolejowego nie zatwierdza DSU dla parowozów. Dysponent pojazdu tworzący DSU dla parowozu określa zakres czynności przeglądowo-naprawczych i realizacji poszczególnych cykli poziomu utrzymania – to z tego dokumentu wynika, co ile powinny być wykonywane przeglądy warunkujące dopuszczanie parowozu do ruchu - dodaje Tomasz Frankowski.

Natomiast w zakresie utrzymania kotła parowozowego, obowiązuje rozporządzenie Ministra Transportu w sprawie warunków technicznych dozoru technicznego w zakresie projektowania, wytwarzania, eksploatacji, naprawy i modernizacji specjalistycznych urządzeń ciśnieniowych (Dz. U. z 2014 poz. 1465). Wskazuje ono zakres badania kotła wraz z częstotliwością. W przypadku kotłów parowozowych, rewizja wewnętrzna powinna być przeprowadzana co 6 lat, próba ciśnieniowa także co 6 lat, rewizja zewnętrzna co 1 rok, tak samo próba szczelności i funkcjonowania osprzętu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.