Sześćdziesiąt lat temu powołano Muzeum Żup Krakowskich w Wieliczce

fot: Tomasz Rzeczycki

Ekspozycję muzealną umieszczono w 14 komorach poeksploatacyjnych na trzecim poziomie kopalni

fot: Tomasz Rzeczycki

Najbardziej znane podziemne muzeum górnicze w Polsce obchodzi zapomniany nieco jubileusz. Sześćdziesiąt lat temu, pod koniec marca 1961 r., powołano je do życia ministerialną decyzją. Było to niemal dziesięć lat po otwarciu wcześniejszej ekspozycji.

Kopalnia Soli Wieliczka uznawana była za ewenement jeszcze w czasach przedrozbiorowych. Jednak to dopiero za panowania Austriaków zorganizowano jej zwiedzanie, pokazując ludziom czynny zakład górniczy.

Idea wydzielenia pod ziemią przestrzeni ekspozycyjnej zakiełkowała dużo później. Przez jakiś czas funkcjonowała wystawa w komorze Drozdowice. Po drugiej wojnie światowej postanowiono zebrać ciekawsze przedmioty w jednym miejscu, tworząc okazalszą wystawę. Ściągnięto więc część eksponatów z kopalni soli w Bochni, inne ze Związkowego Muzeum Górniczego w Sosnowcu. Przygotowano w ten sposób wystawę w komorze Sienkiewicza, czyli na samym końcu obecnej trasy zwiedzania, na poziomie 122 m.

Jej otwarcie wyznaczone na 2 grudnia 1951 r. przypadło na apogeum polskiego stalinizmu. Nic więc dziwnego, że wystawa miała wydźwięk rewolucyjny i klasowy, uwypuklając wielowiekową walkę górników z ciemiężcami - feudałami i kapitalistami, właścicielami kopalni. Stąd na wystawie np. obraz przedstawiający scenę katowania żon górników jako zemstę za ich bunt przeciwko szlachcie.

Wystawa cieszyła oczy krótko, już w 1952 r. dyrekcja kopalni postanowiła ją zdemontować i przenieść w inne, okazalsze miejsce. Zdecydowano się na zespół komór Russeger, Maria-Teresa, Kraj, Saurau i Modena, znajdujących się na trzecim poziomie kopalni, na głębokości 135 m. Ostatecznie wystawa objęła czternaście komór poeksploatacyjnych. Pierwsze prace adaptacyjne podjęto w 1952 r., montując wielki kierat konny.

Prace trwały długo, dłużej niż pierwotnie zakładano. Podjęta 23 marca 1961 r. decyzja Ministra Kultury i Sztuki o powołaniu do istnienia Muzeum Żup Krakowskich w Wieliczce, podległego Zarządowi Muzeów i Ochrony Zabytków, przypadła w trakcie prowadzonych robót adaptacyjnych. Uroczystość otwarcia ekspozycji dla zwiedzających odbyła się ponad pięć lat później, w ostatnim dniu września 1966 r.

Górnictwo węglowe w Polsce nie dorobiło się nigdy porównywalnego muzeum podziemnego, jak to w Wieliczce. Przez pewien czas taką namiastkę stanowiły gabloty ekspozycyjne w podziemiach kopalni doświadczalnej M-300 w Zabrzu. Inny był zresztą cel udostępniania wyrobisk kopalnianych wycieczkom w czasach PRL. Funkcjonująca przez pewien czas Ściana Propagandowa Górnictwa w Zabrzu miała za zadanie przybliżać kopalniane realia młodym ludziom, gdyż kopalnie potrzebowały rąk do pracy. Podobne znaczenie miały organizowane przy okazji Barbórki zjazdy do kopalń węgla. Chodziło o to, żeby zachęcić młodych ludzi do podjęcia pracy w górnictwie węglowym.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zwiedzili EC Szombierki. To była gratka dla miłośników historii techniki i architektury

20 czerwca Bytomianie mieli okazję zobaczyć z bliska, jak postępują prace związane z rewitalizacją Elektrociepłowni Szombierki. Podczas II Dni Otwartych zorganizowanych przez Grupę Arche uczestnicy zwiedzili jeden z najcenniejszych zabytków poprzemysłowych w regionie i poznali plany dotyczące jego przyszłego zagospodarowania.

Wyjątkowa wystawa w Bieruniu. Odkryj fascynujące tajemnice KWK Piast

Na rynku w Bieruniu stanęła plenerowa wystawa „Bieruńsko gruba. Moje miejsce na ziemi”. Ekspozycja, którą można oglądać od 20 czerwca, przedstawia historię KWK Piast oraz losy lokalnej społeczności związanej z zakładem. Prezentowane są na niej materiały archiwalne oraz fotografie autorstwa Tomasza Liboski.

Jacek Korski: Pamiątka z przeszłości, czyli historia niezwykła pewnego kombajnu

W poniedziałek 15 czerwca miałem okazję obserwować pod ziemią w Kopalni Guido w Zabrzu otwarcie i penetrację na zasadach akcji ratowniczej wyrobiska, w którym przypuszczano, że znajduje się prototypowy kombajn ścianowy KDS-1. Na zasadach akcji ratowniczej, bo tak stanowią przepisy górnicze. Takie działanie miało kilka pozytywów - pisze Jacek Korski.

Gotowi na wielką metropolię?

Czescy samorządowcy nalegają na szybkie powołanie do życia metropolii, która połączyłaby Katowice z Ostrawą. Ogłosili to podczas dorocznego, XXXII Spotkania Biznesu Czech, Polski i Słowacji, które odbyło się w ub. tygodniu w ostrawskim magistracie.