Szefowie firm mogą ubezpieczyć się od strajku

Fala tegorocznych protestów pocztowców, stoczniowców, pielęgniarek i nauczycieli sprawiła, że na rynku ubezpieczeń pojawiła się oferta: możliwość wykupienia polisy od skutków strajku. Wykupienie ubezpieczenia rozważa dyrekcja szpitala im. Barlickiego w Łodzi.

Od ubiegłego poniedziałku w \"Barlickim\" strajkują pielęgniarki. Siostry zaczęły od dwugodzinnej przerwy w pracy i codziennie wydłużają protest o kolejne 60 minut - wczoraj strajkowały już 10 godzin. Domagają się wypłaty w wysokości 2 tysięcy złotych brutto dla pielęgniarki początkującej, 2,5 tysiąca złotych brutto dla osoby z 5-letnim stażem, 3 tysiące złotych brutto z 10-letnim stażem i 3,5 tysiąca złotych brutto dla oddziałowej. Do akcji - jak szacuje Anita Olejniczak, dyrektor do spraw finansowych - przyłączyło się blisko 200 z 370 zatrudnionych w szpitalu pielęgniarek - podał \"Dziennik Łódzki - Polska\"

- Trudno oszacować, ile dotychczas straciliśmy na tym proteście - informuje Anita Olejniczak. - Gdy w ubiegłym roku strajkowali lekarze, kosztowało nas to 4 miliony złotych. Polisa od skutków strajku może być dla nas wybawieniem.

Poczta Polska mogła stracić nawet 270 mln zł na proteście listonoszy i podwyżce wynagrodzeń, której doręczyciele się domagają. - Nie mamy polisy od strajku. Może czas to zmienić - mówi Michał Dziewulski z biura prasowego Poczty Polskiej.

Polisę na strajk proponuje Ergo Hestia. Powołuje się na dane Głównego Urzędu Statystycznego, z których wynika, że w pierwszym półroczu strajkowało blisko 200 tysięcy Polaków. Zainteresowani muszą wykupić klauzulę, rozszerzającą zakres ubezpieczenia kompleksowego przedsiębiorstw od wszystkich ryzyk o szkody w mieniu, powstałe na skutek strajków, zamieszek i rozruchów.

- Jest możliwość ubezpieczenia mienia firmy, ale i utraty zysku, spowodowanej strajkiem - informuje Joanna Kitowska, rzecznik Ergo Hestia. - Ceny polisy ustalane są indywidualnie, ale przy limicie wypłaty 2 miliony złotych odszkodowania, roczna składka wynosi około 2 tysięcy złotych.

Z ubezpieczenia może także skorzystać producent, któremu zastrajkowali dostawcy. Taka sytuacja wystąpiła ostatnio w skierniewickim Horteksie, gdzie produkcję zablokowali sadownicy, którzy nie zgadzali się na zbyt niskie ceny skupu jabłek.

Zdaniem Marcina Brody, redaktora naczelnego \"Miesięcznika Ubezpieczeniowego\", specjalisty od ubezpieczeń, ofertę Ergo Hestii warto rozważyć - napisał \"DŁ\".

- Nie da się przewidzieć strajku ani jego skutków, natomiast można tak zaplanować budżet firmy, by znalazła się w nim opłata za polisę - tłumaczy Broda. - Polecałbym jednak przed wykupieniem polisy dokonanie symulacji finansowej i skalkulowanie, czy ubezpieczenie się opłaca. Jest oczywiste, że w niewielkim rodzinnym przedsiębiorstwie tego typu ubezpieczenie kompletnie się nie opłaca - podsumowuje Marcin Broda.

Oburzenia nową ofertą nie kryje natomiast Waldemar Krenc, szef łódzkiej \"Solidarności\". Jego zdaniem, strajk to normalny znak demokracji, gdy wyczerpane zostały możliwości porozumienia się.

- Jeżeli pracodawca unika rozmów, a sięga po środek zastępczy, jakim, w mojej ocenie, jest ubezpieczenie, to tylko można mu pogratulować - ironizuje Waldemar Krenc.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wielka iluzja wydajności. Ile naprawdę osób musi pracować na jedną ścianę w kopalni?

Z uwagą obejrzałem na naszym portalu (netTG.pl) debatę o przyszłości naszego górnictwa węglowego i kolejny raz staję się przeciwnikiem takich rozmów. Wypowiadają się w takich niby-dyskusjach ludzie, którzy mają powierzchowny obraz i wiedzę o naszej branży. W trakcie wspomnianej debaty padło ze strony prowadzącego pytanie, czy naprawdę może zabraknąć ludzi do fedrowania węgla

Polska energetyka wzmacnia ochronę przed cyberzagrożeniami

Polska buduje nową linię obrony przed cyberatakami na sektor energii. Polskie Sieci Elektroenergetyczne utworzą i będą prowadzić CSIRT Energia – wyspecjalizowany zespół, który będzie wspierał spółki z sektora w reagowaniu na cyberzagrożenia oraz koordynował, we współpracy z nimi, obsługę incydentów. Porozumienie w tej sprawie podpisali minister energii Miłosz Motyka i prezes PSE Grzegorz Onichimowski. W wydarzeniu uczestniczył wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

Zmarli powracają w snach. Oni wciąż żyją w naszych sercach

Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny sprzyjają refleksji nad przemijaniem ludzkiego życia. Wspominamy tych, których nie ma już wśród nas, ale też zastanawiamy się nad własnym istnieniem. mamy świadomość tego, że nas kiedyś również zabraknie na tym świecie. O sprawach ostatecznych rozmawiamy z ks. Piotrem Brząkalikiem, emerytowanym proboszczem, publicystą i rekolekcjonistą.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.